Lupiez u kota

09.07.15, 06:39
Zauzylismy, ze Leia/Miki ma klasyczny lupiez sad i futro na grzbiecie jakies takie 'tluste', tak samo jak u ludzi, ktorzy borykaja sie z tym problemem. Trwa to juz jakis czas. Zmienilismy karme (dlugo byl brazylijski Frost, potem RC Sensible, teraz chwile juz amerykanski Iams z kurczakiem), roznicy zadnej. Dostaje tez surowizne, kurczak/indyk/wolowina. Pije bezproblemowo, kaloryferow nie posiadamy, teraz grzejemy kominkokoza i olejowymi kaloryferkami.

Fakt, Miki nie jest juz smukla koteczka, ciezko nam idzie zrzucenie wagi, ale tez nie jest zatuczona bamabryla, falda dobrobytu i boczki obecne smile

Futra nigdy nie miala puchatego, bylo zawsze jakby 'sliskie' a teraz jest glownie na grzbiecie i u nasady ogona tluste, ale nie matowe.

Pchel brak, odrobaczenie w miare regularne, stres pewnie jakis tam jest, ale zachowanie wiele sie nie zmienilo. Kota niewychodzaca.

Doczytalam, zeby podawac oleje, ok kupie olej z pestek winogron, ale moze trzeba szukac przyczyny w wewnatrz.

Macie jakies doswiadczenie? w jakim kierunku zrobic ewentualne badania? Wiecie jakich mamy wetow i wolimy miec w razie czego gotowy plan co potrzebujemy.
    • zew-is Re: Lupiez u kota 09.07.15, 09:09
      Mam ten problem z Czakrą od czasu do czasu. Przy czym u niej mogę już mówić o nadwadze. Ma 2 rodzaje łupieżu - jeden ze stresu, dość szybko znikający i drugi jak opisujesz, ale raczej w sezonie zimowym. W tej chwili podaję jej olej z łososia, co prawda nie na sierść, ale powinien i na to pomóc. O efektach trudno mówić, bo podaję jej dopiero od 1 lipca. Robiłam jej niedawno badania - krew, mocz, usg - nie wyszło nic jednoznacznie wskazującego na chorobę.

      Jeśli chodzi o oleje roślinne, pod kątem omega 3, to na barfnym forum znalazłam takie informacje (cały tekst tutaj):

      Dlaczego oleje roślinne nie mogą zastąpić oleju z łososia/ryb?
      Wiemy już, że kwasy omega-3 i omega-6 muszą być dostarczane mięsożercom z pożywieniem. Niektórzy zastanawiają się nad podawaniem olejów roślinnych jako źródła kwasów omega-3 i omega-6. Niestety ani psy ani koty nie mogą czerpać z nich korzysci, ponieważ zawarte w nich kwasy tłuszczowe są dla mięsożerców niedostępne.
      Oleje roślinne zawierają prekursory kwasów omega-3: ALA i omega-6: LA, których nasi mięsożercy nie potrafią przetworzyć na EPA, DHA (omega-3) i GLA, DGLA i AA (omega-6), gdyż nie wystepuje u nich niezbędny do tego enzym.
      Mięsożercom nie podajemy więc olejów roślinnych w celu suplementacji omega-3. Jedynym olejem roślinnym używanym w diecie BARF jest olej z kiełków pszenicy stanowiący źródło witaminy E.
      • jottka Re: Lupiez u kota 09.07.15, 10:50
        moja kocica, ogólnie zdrowa zdolna, też z tendencjami do nadwagi, miewa problemy skórne od kocięctwa (tj. jak nie trądzik na brodzie, to łupież na futrze) - na ten ostatni dostaje od pani wet vetoskin:

        animalia.pl/vetexpert-vetoskin-90-kapsulek/szczegoly/21566/

        strona dowolna, tu jest opis preparatu, to sobie obejrzyj - kocicy pomaga po wzięciu serii kapsułek (tydzień, dwa). to jest pasta w plastikowej otoczce, można połknąć, można rozciąć kapsułkę i wsmarować delikwentowi na kilka razy do dzioba, jeśli oporny.
        • jottka Re: Lupiez u kota 09.07.15, 10:51
          a nie, sorry, tego się w całości nie połyka, założyłam odruchowo, że możnasmile kocica i tak by nie połknęła, więc od zawsze stosujemy metodę wcierki w dziób.
    • mysiulek08 Re: Lupiez u kota 09.07.15, 17:46
      Dzieki smile
      czyli odchudzamy kota wink Iamsa je zdecydowanie mniej. I dajemy olej z lososia.

      Podbierzemy kapsulki wujowi Starszemu, bo wiecie jakie u nas zaopatrzenie zwierzakowe jest.

      A, wlasnie ku ciekawosci, strona jednego z najwiekszych petszopow online:

      www.centralvetchile.cl/tienda/catalog/index.php?cPath=22_28
      na pierwszym miejscu suplement z olejami, uwaga, uwaga : na RECEPTE! tongue_out zreszta jak wiekszosc suplementow.



      • wiesia.and.company Re: Lupiez u kota 09.07.15, 19:26
        Ja też miewam okresowo lekki wysyp łupieżu u Filipka. I też zimową porą. Może jest to związane z przesuszonym powietrzem, bo jednak kaloryfery grzeją? Tak sobie to tłumaczę. I że wtedy chyba ślina na sierści (pozostawiona przy lizaniu) inaczej paruje. Za to mieszki włosowe produkują więcej łojotoku do nawilżenia wysychających kocich włosów (tak jak u ludzi, jak się tę warstwę ochronną z włosa zmywa zbyt często, to organizm w naprawieniu tego błędu produkuje więcej naturalnego "nawilżacza-ochraniacza"). Całe szczęście, to u Filipka okresowe (zimowe). A na pewno by mu wtedy pomógł tran w kapsułkach. Czyli witamina D, której kot nie potrafi sam syntezować, którą zlizuje z sierści, gdy syntetyzuje się ona dopiero pod wpływem słońca.
        Te kapsułki tranu to mi polecił dla kota profesor Lechowski. Teraz ja sobie łykam. Może i mam mniejsze problemy z wysychającą skórą głowy smile Ale zimą to w ogóle inne powietrze, suche. To i kłopoty ze skórą i włosami (sierścią) większe smile
        • kkk Re: Lupiez u kota 10.07.15, 13:37
          hhmm, to my mamy podobnie u jednego kota, od zawsze właściwie.
          Pomagały własnie te preparaty z olejem itd itp ale kotka jest taka, że u niej podania czegokolwiek poza karmą jest okrutną karą, jest to bardzoo uciążliwe, nie daj Boże jak wyczuje w karmie - nie tknie, a szarpanie się codzienne z tabletką t by byla już trauma, dla kotki i dla nas uncertain
          Je dobre jakościowo karmy suche i mokre z witaminami i dodatkami, więc troche mnie dziwi stan jej skóry sad Zauwazyłam jednak, że bardziej (o wiele bardziej) służą jej karmy bezzbożowe. Gorzej jest po karmach ze zbożami (nawet weterynaryjne RC bo juz bytowych RC nawet nie kupuje) chociaz je z chęcią.
          I takie wyjście znalazłam - kot jest po prostu bezzbożowy smile
Pełna wersja