10.07.15, 22:18
przez balagan w zamrazarce, moja nieuwage i dziure w mozgu smile zanabylam jagniecine, mrozona, tanio

tzn, ze to jagniecina okazalo sie dopiero w domu jak mozg sie odblokowal smile dopytalam na forum jak to z ta owieczka jest i nie zdecydowalam sie na konsumpcje (baraniny nie tkne)

dziasiaj odmrozilam golonke, wycielam kosc, zmielilam

rany, co to sie dzialo smile nie wiem czy na kolacje starczy

chyba musze podjechac do arkety i te zamrazarce dobrze przestasnac smile
Obserwuj wątek
    • olinka20 Re: Nowy smak 10.07.15, 22:30
      U mnie są podzielone.
      Pin da sie pokroic za kurczaka ( surowego, gotowanego, pieczonego). Mia wszystko skubnie, ale bez szału wobez surowego mięsa. Natomiast Puk tylko woła zezre na surowo.
      Nastepnym razem dam im kawałęk jagnięciny, bo zalega w zamrazace.
    • aankaa Re: Nowy smak 10.07.15, 22:59
      standardowo, w ramach mieszania smaków (jak to robię z chrupami) zielonooka dostaje płodozmian: mintaj, indyk, wół, cielęcina. Surowizny tyle, co na łyżce od zupy się zmieści. Nie wszystko wciąga, nieraz pogrzebie pazurem po talerzyku i odejdzie. Nieraz znika w ciągu nocy, nieraz wyrzucam prawie wszystko. Raz zaryzykowałam podroby (serce, żołądki). Takie samo obrzydzenie na kociej twarzy na widok wystawionego jadła jak na mojej jak je szykowałam

      praktycznie, za każdym razem nim surowizna wyląduje w piecu/na patelni/w garnku dzielę się z kociszczem. Jakoś nie zauważyłam żeby preferowała konkretny smak. A szkoda. Miałabym ułatwione zadanie smile A tak - porobię porcje, pomrożę, a później zjadam "gulasz pięć smaków" wink
      • dorcia1234 Re: Nowy smak 11.07.15, 00:17
        czemu nie zjesz jagnięciny- w Grecji gdy byłam mogłabym samą jagnięciną się zywic ale droga cholera była. Z grilla jaka pyszna
        • mysiulek08 Re: Nowy smak 11.07.15, 01:06
          Dorciu,

          mialam dobre checi smile poszukalam przepisow, bylam gotowa gotowac. Ale rozmrozilam, powachalam i nie, zdecydowanie nie. Pewnie, ze moglam sie bawic w czosnkowanie itp, ale jakby nam nie podeszla to by kundle sasiada zjadly, a tak kociaste szczesliwe smile
          • arim28 Re: Nowy smak 11.07.15, 14:32
            Mysiulek nie gotuj. Ja nie moglam jesc baraniny (ta dopiero smierdzi smile) od dziecka.
            Dopiero jak okazalo sie, ze to jedyne mieso jakie nie uczula mojej corki, zaczelam przygode z jagniecina i baranina.
            Dusze ja, dlugo z sola, czosnkiem lub cebula i duza (ogromna smile iloscia swiezych ziol (majeranek, tymianek, mieta koper, lubczyk, estragon) z ziolami wg smaku. I nawet malzonek uwielbia kotlety mielone z baraniny i ogromna iloscia zieleniny smile
            • mysiulek08 Re: Nowy smak 11.07.15, 21:23
              Gotowac, w sensie cos z niej zrobic smile

              Po powachaniu nie odwazylam, jestem typem wechowca i jesli w kuchni cos mi nie podpasuje na 'nosa' to tego ani nie przygotuje, a tym bardziej nie zjem.

              Mieso musi mi pachniec w moja nute, dlatego pomimo wielu prob spasowalam z baranina. uwielbiam tatara, a kurczaka chowanego na maczce rybnej wyczuje na kilometr, podobnie jak jajka.

              Z tym moim nosem pozbawiona jestem wielu fajnych lokalnych wyrobow masarskich. Najbardziej popularna mieszanka przypraw uzywana niemal do wszystkiego zawiera kumin, a ten aromat scina mnie z nog momentalnie, z wymiotami wlacznie. Jak sasiadka przygotowuje empanady, czuje ten cholerny kumin w calym domu smile, a chalupy mamy troche oddalone od siebie.

              Nie przemoge sie. Jutro kociaste dostana poledwiczke jagnieca. na zdrowie smile
              • pi.asia Re: Nowy smak 12.07.15, 01:53
                Co do kuminu, to jeszcze dziesięć lat temu podpisałabym się pod Twoim postem rękami i nogami. Śmierdział mi przepoconym swetrem i odrzucało mnie na kilometr.
                A teraz każdą meksykańską przyprawę przeglądam pod kątem zawierania kuminu. Jak nie ma - to dyskwalifikacja. Posmakował mi i już! I jak to wyjaśnić?
                • aankaa Re: Nowy smak 12.07.15, 10:13
                  I jak to wyjaśnić?

                  bardzo prosto smile na starość wink smaki się zmieniają
                  podobnie jest np z alkoholem - niech się przyzna każdy kto za młodu delektował się brandy albo whisky ? big_grin
                  • lisek.chytrusek Re: Nowy smak 12.07.15, 18:32
                    A kogóż za młodu było było stać na whisky? wink
                    • aankaa Re: Nowy smak 12.07.15, 18:50
                      a rodzice w barku nie miewali wink
                      • dorcia1234 Re: Nowy smak 12.07.15, 19:24
                        to ja dalej jest młoda bo brandy, whisky i koniaku nie toleruję.
                  • mysiulek08 Re: Nowy smak 12.07.15, 20:43
                    to chyba nie do konca tak, choc amerykanscy naukowcy....

                    m.zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/7,131825,17435322,Preferencje_smakowe_a_metryka__wiemy__co_w_jakim_wieku.html
                    kuminu nie znosze od zawsze, do lyskacza nie przekonalam sie do dzisiaj, smakujac tez 25-30letnie single malty, podobnie z serami kozimi czy owczymi, wg amerykanskich naukowcow powinnam ilesdziesiat lat temu te smaki plubic

                    a brandy i owszem polubilam juz w liceum tongue_out

                • mysiulek08 Re: Nowy smak 12.07.15, 20:38
                  a to nie jest, ze Rumcjas lubi kumin i kuchnie mex? tongue_out
              • olinka20 Re: Nowy smak 12.07.15, 13:12
                Uwielbiam kumin big_grin
                • wiesia.and.company Re: Nowy smak 13.07.15, 17:04
                  Jagnięcina - niezła jest. Na bazarach droga. A poza tym jakoś nie chcę kupować młodych, które niewiele życia zaznały.
                  Ale już co innego taka baranina. Szczególny ma zapach, ale na sposób wschodni przyrządzona, to OK. Ale raz świekra mojej siostry (Algierka, podczas kilkudniowej wizyty u moich rodziców) przyrządziła tażin ze wszystkimi jarzynami dostępnymi na rynku, oczywiście na baraninie. Gotowało się to cały dzień, co chwilę wrzucała do gara jakieś warzywa, w całości, tyle że obrane (niczego nie siekała, to było takie gotowanie dla leniwych, których mężczyźni wracają z pola wieczorem), no i ta baranina w sporych kawałach. Dobre było. Tyle, że na koniec wrzuciła jeszcze wątrobę baranią. No i to jednak nie. Taka gotowana w tym sosie-wywarze wątroba. Oj nie, nadała całej potrawie (zalewało się tą "zupą" górę kuskusu) zapachu mokrej ścierki, wiatru, zmoczonego futra baraniego. Baranina OK, ale ta wątroba barania gotowana... nie moje klimaty wink A kumin lubię, ale go czuję nawet z szuflady, z woreczka foliowego, w jednym rogu kuchni. Mocny ma zapach smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka