saga55-5
19.07.15, 11:38
Siedzi toto na drzewie naprzeciwko okna. Kiedy tylko kot wskakuje na parapet, ptak zaczyna atakować i wrzeszczeć. Dolatuje do ściany przy oknie i zawraca na drzewo.
Potrafi tak ze 40 minut fruwać w tą i z powrotem.
W ciągu dnia, to jeszcze da sie wytrzymać, ale akcja o 6 rano jest już mniej przyjemna.
Pusia prawie bez reakcji. Siedzi i patrzy. Czasami tylko futro nastroszy.