Nie mam pojęcia co się stało temu kotu

27.07.15, 00:38
czyli Pepowi. Nie, nie. Chory raczej nie jest. Tzn. na ciele nie, tylko coś mu się przestawiło w głowinie. Jak powszechnie wiadomo Pepon to rodzinna powsiłapa. Gdzie chodzi pojęcia nie mamy, oddala się w różnych kierunkach. W okresie letnim zdarza się, że nie bywa w domu codziennie, często widujemy go raz na dwa dni i to wpadnie coś przekąsić i zaraz musi wyjść - nieważne, że jest np. 3 w nocy. Taki egzemplarz, zdążyliśmy się przyzwyczaić przez te 10 lat.
Dzisiaj przyszedł koło 18, zaczął się przymilać, prosić o głaski. To jeszcze nie było wyjątkowe, bo Pepcio to mądre futro, wie, że jeśli jest nosicielem jakiegoś kleszcza to z pewnością go znajdziemy i pomożemy się go pozbyć. Ale dzisiaj kleszczy nie miał. Dostał porządnie jeść, ale widać było, że nie wie co dalej. Czy ma sobie iść, czy zalegnąć na któryś z naszych kolan...
Posiedział na kolanach, wyszedł, ale za chwilę wrócił, wtrząchnął kolejnego gourmeta, posiedział, wyszedł, by po chwili skakać na klamkę drzwi wejściowych mało jej nie urywając... Teraz zaległ we wnęce szafki, ale spokojny nie jest. Kręci się, wyłazi, znowu się kładzie wink

Oto delikwent:

pierwszy posiłek

https://wstaw.org/m/2015/07/27/nokia_002.jpg

towarzyszy mi przy laptopie

https://wstaw.org/m/2015/07/27/testy_005.jpg

zajął moje krzesło

https://wstaw.org/m/2015/07/27/pep_002.jpg

na koniec znalazł sobie dziurę do spania

https://wstaw.org/m/2015/07/27/pep_001.jpg

Nie wiem czy mam się bać, ale z pewnością ciekawa noc mnie czeka wink
    • barba50 Re: Nie mam pojęcia co się stało temu kotu 27.07.15, 03:05
      Ja nie śpię. Pepcio nareszcie spokojnie zasnął. Na moich kolanach. Nasze selfie:

      https://wstaw.org/m/2015/07/27/201107021686.jpg
    • mysiulek08 Re: Nie mam pojęcia co się stało temu kotu 27.07.15, 04:09
      Barbo, ponoc czlowiekowi co kilka lat charakter sie zmienia, to co kotu nie moze? smile

      Moze Pepek dorosl wreszcie do bycia kotem tylko domowym?

      My np nie rozumiemy przemiany Bursztyna, z dzikusa pelna geba stal sie domowym miziakiem pelna geba.
      • usia44 Re: Nie mam pojęcia co się stało temu kotu 27.07.15, 08:08
        Selfie mówi samo za siebie -
        • a.kudla5 Re: Nie mam pojęcia co się stało temu kotu 27.07.15, 11:43
          A jak pieknie dostal papu , na serwetce.Chyba potrzebowal pieszczot.
          • barba50 Re: Nie mam pojęcia co się stało temu kotu 27.07.15, 14:20
            Cały czas jest. W nocy wyszedł na pół godziny, ale wrócił i spał z nami do późnego rana. To się nie zdarzyło od lat. Co i raz zalega mi na kolanach w związku z czym nie mogę nic zrobić. Miłe to, ale takie niePepkowe wink
            Fuczy na poddomowce, nie lubią się, a teraz kontakt jest nieunikniony...

            Siatki z zakupami leżą na podłodze, a ja mam Pepka w objęciach. Omamuniu...
            • mag_da53 Re: Nie mam pojęcia co się stało temu kotu 29.07.15, 20:22
              Najwyraźniej chce was poinformować o czymś ważnym, bądź czujna.
Pełna wersja