pamietacie sprawe mojego Ryszarda?

15.08.15, 15:44
Wychodzi na to, ze najwyzsza cene za to co sie stalo zaplacil - poza Krolem oczywiscie - pies... Wczoraj wieczorem moj dziad w ogrodzie cos grzebal i szedl ten koles od psa, z dziewczyna i dzieckiem. Ani przepraszam, ani nic, tylko mowi:
- no psa juz nie ma
a moj dziad na to:
- ale sprawa jest, a nawet dwie
a tamten chuj (dobrze ze mnie tam nie bylo, bo bym mu mogla zrobic cos czego pozniej bym zalowala):
- no jak to, przeciez wszystko zalatwione juz jest.
Albo psa uspil, albo wywiozl do lasu... a ja mam taka nerwice, ze jak po ogrodku chodzimy z Roza, to mnie az za gardlo lapie, bo ciagle mam przed oczami tamte sceny...
Minie jakis czas i ten kolo bedzie mial nastepnego psa, jestem przekonana...
    • wladziac Re: pamietacie sprawe mojego Ryszarda? 15.08.15, 16:04
      może się przestraszył że pies może też zaatakować dziecko i się go pozbył
      • niutaki Re: pamietacie sprawe mojego Ryszarda? 15.08.15, 16:26
        Wladziu nie sadzesad mysle, ze jedyne czego sie zaczal obawiac to klopoty, wiem ze policjant ktory prowadzil ta sprawe poinformowal go o rowniez o zalozeniu sprawy przez nas z powodztwa cywilnego. Pewnie zaczal myslec o swojej kieszeni...
        • wladziac Re: pamietacie sprawe mojego Ryszarda? 15.08.15, 16:32
          po takim typku można się różnych rzeczy spodziewać,nie wiadomo co mu w czerepie siedzi,ale swoją drogą to smutne "obejście"koło domku masz,nijak się pozbyć strasznych wspomnień
        • aankaa Re: pamietacie sprawe mojego Ryszarda? 15.08.15, 18:19
          to, że psa nie ma chyba nie zwalnia faceta z odpowiedzialności jaką powinien ponieść
    • lisek.chytrusek Re: pamietacie sprawe mojego Ryszarda? 15.08.15, 20:04
      Ukarano strzelbę, a nie strzelca sad
      Szkoda mi obu, i Ryśka i psa.
      Skąd się takie s...y biorą?
      • niutaki Re: pamietacie sprawe mojego Ryszarda? 15.08.15, 22:50
        Poniesie kare Anko, moj maz bedzie oskarzycielem posilkowym w sprawie zalozonej z urzedu... jednak mysle o tym psie tez, co on mu zrobil? Sprobuje wypytac znajoma z jego osiedla, moze cos wie.
        • pi.asia Re: pamietacie sprawe mojego Ryszarda? 16.08.15, 20:25
          Skoro jest już jedna sprawa, to może da się sprawę psa podciągnąć pod to? A może zgłosić na policji, że na posesji był pies i nagle zniknął, niech faceta wypytają na okoliczność.
          • niutaki Re: pamietacie sprawe mojego Ryszarda? 17.08.15, 22:07
            Pies mieszkal w bloku ze swoim panem, ale pan tam nie mial meldunku i udawal, ze nie mieszka... Musze zapytac kogos na fejsie kto ma go w znajomych co sie stalo z jego psem. Mysle tez zeby zadzwonic do najblizszych schronisk i zapytac czy przyjeli takiego psa, ale nie wiem czy mam prawo, udziela mi takiej informacji?
Pełna wersja