salimis
23.08.15, 19:39
Dzisiaj nad ranem.
Miał ostatnio problemy z nerkami, Marta walczyła jak mogła.
Raz było lepiej raz gorzej.
A jeszcze trzy tygodnie temu miałam niebywałą okazję zobaczyć się z obojgiem.
Spędził u Marty 2,5 roku otoczony troską i miłością.
Tak zaczęła się nasza wspólna historia.
forum.gazeta.pl/forum/w,10264,140746806,140746806,Milus_kot_niepotrzebny.html
forum.gazeta.pl/forum/w,10264,141663675,,No_i_Milus_pojechal_.html?v=2
i z naszego ostatniego spotkania przy swoim ulubionym koszyczku w którym spędzał większość czasu
Żegnaj kochany Milutku