pierwsze efekty diety :)

24.08.15, 18:36
w 2 miesiące ubyło mi 0,3 kg kotecka !
jeszcze z pół kilograma i osiągniemy efekt, o którym (nieśmiało, podczas przedostatniego ważenia) mówił wet BiŚki

kocisko nie słania się z głodu, przestało wygniatać wszelkie podusie, kocyki, kanapy, fotel, nabrało wigoru, pod wieczór śmiga po chałupie z prędkością strzały. Podejrzewam, że wpływ na "ożywienie" ma też temperatura, która już nie wysysa z każdego żywego stworzenia resztek sił. O mało nie popłakałam się ze wzruszenia jak zaatakowała patyczek do uszu big_grin

"martwi" jedynie fartuszek, który kolebie się na boki jak pędzi przed siebie
może plastyka brzusia ? wink
    • mysiulek08 Re: pierwsze efekty diety :) 24.08.15, 19:29
      fartuszek czyli falda dobrobytu niestety zostanie i nie ma nic wspolnego z nadwaga. Kicia.Yoda od zawsze wazy podobnie, wahniecia pol kg w te czy te zaleza od pory roku, a faldy sie dorobila niewiadomo skad. Ale juz grubasek Leia/Miki czy Kluska, Celinka czy nasza tymczasowiczka faldy nie maja, choc linie smukle nie sa smile Chyba zalezy od ciecia sterylkowego? Kicia.Yoda ciecie brzuszne, reszta boczne. Brzuszne oslabia miesnie? Cos mi sie kolacze, ze wetka opiekujaca sie Kicia.Yoda tak mowila. Ale z trzeciej strony Aramisowi tez zawiazala sie calkiem mila falda wink

      Gratulacje z powodu spadki wagi smile u nas ciezko idzie z Mikulcem, choc szybka jest, chetnie sie bawi, gania, brachol tez zapewnia jej niezly fitnes. Z drugiej strony przy takim bracie Miki musi miec mase smile zeby jej nie zdeptal, nie zgniotl tongue_out

      Zreszta nie zauwazylismy zeby te futra, ktore masy przybraly ciut za duzo ustepowaly w gonitwach szczypiorkom. I bede twierdzic z uporem, ze tycie jest zwiazane przypadloscia organizmu, jedne utyja, inne nie jedzac tak samo, ruszajac sie tak samo.
      • gadziulinka Re: pierwsze efekty diety :) 26.08.15, 10:46
        O... czyli to brzusio, które Furka ma nie musi znaczyć, że musze ją odchudząć? też zaczęła od wczoraj śmigać, chociaż wcześniej nawet za laserkiem nie chciało jej się tyłeczka ruszyć... Co prawda obie miały jedfnakowo sterylkę robioną i Gabi fałdki nei ma, ale Furka miała te problemy posterylkowe i może to dlatego tak jej zostało. może też dlatego chodzi ze zgiętym kręgosłupem, a nie prościusim....
    • jarka63 Re: pierwsze efekty diety :) 24.08.15, 21:55
      A jak ją odchudzasz?
      • aankaa Re: pierwsze efekty diety :) 24.08.15, 22:32
        zaczęło się wiosną od ograniczenia dostępu do michy - tzn nie miała zawsze nasypane tylko wydzielane 2 razy dziennie

        ponieważ pochłania głównie suche nie było problemu - stopniowo (co tydzień porcja była zmniejszana o kilka gramów) sypałam coraz mniej. W tej chwili doszła do: ok. 12-15 gram na śniadanie + łyżka (taka od zupy) surowej ryby/mięsa po południu. Co jakiś czas, wymiennie z rybą/mięsem jest żółtko albo łycha twarożku. Albo kapsułka śmietanki do kawy + mniejsza popołudniowa porcja

        nie mogę powiedzieć, że było łatwo wink jak tylko kierowałam się w stronę kuchni kot już w niej był i bujał się nad miską wydając przeróżne dźwięki smile od cichutkiego "miau" do żałosnego zawodzenio-śpiewu. Ale powoli złapała rytm i pogodziła się z tym, że jestem głucha na jej prośby

        kocina zaczęła czerpać z zapasów, które zgromadziła sobie na czarną godzinę. Nie wie, nieboraczka, że ta godzina rozciągnie się w czasie tongue_out
        • mist3 Re: pierwsze efekty diety :) 26.08.15, 22:14
          Zazdroszczę. Kotka moich rodziców jest na diecie od ponad roku. Nie powiem, schudła nieco - ale niewiele. Dostaje chrupki 4 razy dziennie (odmierzoną porcję, wyznaczoną przez weterynarza) - bo inaczej nie daje żyć. Ale jej ruchliwość nie zwiększyła się znacząco. Może dlatego, że ma już dysplazję stawów biodrowych.
Pełna wersja