triismegistos
27.08.15, 09:38
Wykonała dzisiaj zamach na jajecznicę. Wystawcie sobie, kiedy jedliśmy sniadanie wskoczyło toto na stół i bez żenady, bez jakiegokolwiek skradania, usiadło i zaczęło się posilać.
Ech, jeden z moich kocurów, który sam jest złodziejem, jest malutką zachwycony, biega za nią, pokazuje jej lodówkę i w ogóle. Drugi trochę burczy, ale to tylko tak, dla porządku.
Niestety, albo stety, maleństwo nie zagrzeje u nas miejsca, bo mamy chętnego i rozsądek nakazuje mi utrzymanie kociej populacji na naiskim poziomie. Na razie. Za rok będziemy mieli więcej przestrzeni życiowej i kociniewolnik sam przyznał, że dobrzy byłoby mieć więcej futerek.