Dojrzewanie kotki?

27.08.15, 11:26
Tosia ma 14 miesięcy, mieszka z nami odkąd miała jakiś miesiąc. Nie zauważyłam u niej do tej pory rui. Nie jest wysterylizowana. Weterynarz mówi, że to niemozliwe, ruję musiała mieć, a znajomi - że rui przegapić się nie da.
Teraz zaczęła się dziwnie zachowywać: narobiła i nasikała do lóżka (na raz), nasikała do wanny. Zdarzalo się to tylko jak była mała, no ewentualnie czasem nasikała na dywanik przy wannie, ale staramy się do nie zostawiać na podłodze. Teraz leje na dywanik, na ręcznik, który wpadł do wanny, do pustej wanny...
I miauczała wczoraj wieczorem więcej niż zwykle jakimś dziwnym miaukiem. Ale szybko przestała. Nie ociera się jakoś, nie pręży.
Starszy kot zaczął sikac gdzie się da przed sterylizacją. Czy kotki też tak mają? Szczerze mówić wolałabym jej nie sterylizować. I chcę poznac powód sikania. We wtorek wyjeżdżamy na tydzień, pierwszy raz koty zostają tak dlugo same i boję się, co zastanę po powrocie.
    • aankaa Re: Dojrzewanie kotki? 27.08.15, 12:06
      >> Szczerze mówić wolałabym jej nie sterylizować

      a to dlaczego ? skoro jeden kot wysterylizowany, to i drugiemu się należy
      • mela1 Re: Dojrzewanie kotki? 27.08.15, 12:08
        Bo mi trochę szkoda jak patrzę na drugiego kota, który tyje, nie bawi się. Ona nie wychodzi, więc jakby jej ruje nie były uciążliwe, to mogłaby zostać niesterylizowana.
        • aankaa Re: Dojrzewanie kotki? 27.08.15, 12:50
          kotkę sterylizuje się nie dlatego, że ruje są uciążliwe ale dla jej zdrowia
          • mela1 Re: Dojrzewanie kotki? 27.08.15, 13:13
            Nie jestem przeciwniekiem sterylizacji, ale wsyztsko ma swoje plusy i minusy. Rasowe koty, które są rozmnażane chorują? Koty sterylizuje się, zeby ograniczyć niekontrolowany rozród, a ona nie ma możliwości, żeby się rozmnożyć. Zresztą, nie wykluczam sterylizacji. Kotka w dzieciństwie sporo chorowała, brała dużo antybiotyków, nie chciałam jej zaraz jeszcze fundować operacji.
            • aankaa Re: Dojrzewanie kotki? 27.08.15, 13:55
              >>>Koty sterylizuje się, zeby ograniczyć niekontrolowany rozród

              nie tylko, przeczytaj choćby ten artykuł

              www.portalweterynaryjny.pl/artykuly/chirurgia-i-anestezjologia/nowotwory-gruczolu-mlekowego-u-suk-i-kotek-40.html
              >>> a ona nie ma możliwości, żeby się rozmnożyć

              oj, żebyś się kiedyś nie zdziwiła jak Ci kot nawieje i wróci w wielopaku wink
              • mela1 Re: Dojrzewanie kotki? 27.08.15, 14:04
                Kot mieszka na 4. piętrze, jest osiatkowany i nie wychodzi, nie wyjeżdża. Chyba, że starszy kot nie został wykastrowany do końca:0
                Akurat wielopak mógłby byc cudny i pewnie bardziej bym się cieszyła niż martwiła, ale nie będę jej rozmnażać, żeby się nacieszyć kociętami.
                Sterylizacja to jedna sprawa, ale nadal nie mam pojęcia, co w nią wstąpiło z tym sikaniem i robieniem w łóżko. Mam pewien pomysł, ale to się nie zmeiniło ostatnio. I ten wyjazd mnie martwi, co jej odbije jak będzie tyle czasu sama. Tzn. z drugim kotem, ale one się nie lubią.
              • kkk Re: Dojrzewanie kotki? 27.08.15, 14:07
                to posikiwanie w różnych miejscach raczej nie wróży rujki... jeśli nie mazadnych innych dziwnych zachowań kotki typu żałosne miauczenie itp Żadna z moich kotek pzred rujką nie posikiwała itp., rujka się poprostu zaczeła i juz, rzezywiście - nei da się tego przeoczyć smile hehe
                To wygląda raczej na problem zdrowotny, lepiej iść szybko do weta
                • mela1 Re: Dojrzewanie kotki? 27.08.15, 14:14
                  To posikiwanie to normalne sikanie. Nie kilka kropelek. U weterynarza była z miesiąc temu na przeglądzie. Moglo jej się coś stać od tamtej pory? Może to głupie pytanie, ale innych objawów nie ma, je, wariuje, z kuwety też korzysta.
                  Narobienie w łóżko to też problem zdrowotny?
                  Wiele razy czytałam, że koty nie robią tego złośliwie, że nie reagują tak jak ludzie, ale tylko o to ją podejrzewam. Niestety nie umiem wyeliminować bodźca, który ją wkurza.
                  • kkk Re: Dojrzewanie kotki? 27.08.15, 14:21
                    Wg mnie w ogóle sikanie poza kuwetą to juz jest problem. Normalnie, instynktownie kot załatwia się do kuwety a jeśli sie coś dzieje czy ze zdrowiem czy z psycha to w jakiś sposób to pokazuje.
                    Ja bym pędziła do weta, tym bardziej że wyjezdzasz jak piszesz. Z kim zostawiasz koty? czy bedą w hotelu czy w innym miejscu niz dom
                    • aankaa Re: Dojrzewanie kotki? 27.08.15, 14:26
                      warto byłoby złapać mocz do badania
                      • zielistka00 Re: Dojrzewanie kotki? 27.08.15, 14:40
                        Mocz pewnie warto sprawdzić, ale moim zdaniem sikanie może być związane z rują. Moje obie kocice sikały poza kuwetą będąc w rui, zwłaszcza Pixi lała gdzie popadnie. Po sterylce jak nożem uciął.
                        • mela1 Re: Dojrzewanie kotki? 27.08.15, 14:59
                          Ten trop mi właśnie rpzyszedł do glowy. Wczoraj miauczała jakoś dziwnie, ale to nie trwało nawet minuty. Będę obserwować.
                          Zamówiłam tez feliweya, żeby się wyjazdem nie stresowały, mam nadzieję, że dojdzie.
                    • mela1 Re: Dojrzewanie kotki? 27.08.15, 14:28
                      Zostają same w domu. Raz dziennie będą miały roomservicesmile
                      Z sikaniem poza kuweta mam problem dość częsty. Rzucony przy wannie dywanik = zasikany dywanik. Starszy kot jak był mały, potem jak dojrzewał, potem jak przyszedl młodszy kot. Mała kotka jak była mała, teraz. Plus właśnie ten nieszczęsny dywanik, tzn. jakikolwiek ręcznik rzucony przy wannie, żeby na niego stanąć.
                      Ogólnie koty zdrowe. Jak kotka była mała i chora, zaraziła starszego kota - wyczułam natychmiast zmianę w zachowaniu. Nie pobiegł do miski na jedzenie, nie wyszedł się ze mną przywitać, jak wróciłam z pracy. Więc sądzę, że wyczuwam problemy ze zdrowiem.
                      Czytałam, że pisikiwanie może być od chorych nerek, ale koty sprawdzane niedawno. A poza tym kupa w łóżku też ze zlego samopoczucia? Żadne rozwolnienie, normalna.
                      • kkk Re: Dojrzewanie kotki? 27.08.15, 14:39
                        Muszą sie wypowiedziec bardizej doświadczone kociary, ja szczerze mówiąc byłabym pzrerażona jakby kocina załatwiał się poza kuwetą, w odatku w łózku albo regularnie w jakieś miejsce... coś jest nie tak i należałoby to sprawdzić.
                        Moja przygarnięta ze wsi, sierota tak akocia maleńka od razu waliła tylko i wyłącznie w kuwete, nie było żadnego uczenia i namawiania - kuweta i to zasypana tak wzorcowo kupa że hej.
                        Od razu uprzedz osobę która je bedzie dokarmiała o tym bo zastaniesz BIG kuwete w łóżku czy gdzie indziej... uncertain niech zamyka drzwi czy coś
                        • mela1 Re: Dojrzewanie kotki? 27.08.15, 15:03
                          No z dwoma kotami to mam. Generalnie z zasady używają kuwety, ale mają swoje jazdy. Dywanik w łazience to sprawa okazjonalna, bo pilnujemy, żeby tam nie leżał po kąpieli.
                          Sypialnia będzie zamknięta, zresztą zawsze jest, jak nas nie ma w domu. Nauczka po sikaniu kota jak był mały.
                          Przy starszym to nakupowałam prześcieradeł na gumie, bo nie dawałam rady prac materaca w kółko. Pytałam znajomych, jedni mówią, że kot nigdy nic poza kuwetą, a z drugiej strony w czasie wyjazdu innemu koledze urządziły kuwetę z kanapy.
                          To są zdrowe koty, w zasadzie całkiem grzeczne. Tylko trochę zbyt "ukochiwane" i męczone, ale nie umiem nic na to poradzić.
                          • wladziac Re: Dojrzewanie kotki? 27.08.15, 16:10
                            skoro kotka nie wysterylizowana to pędź do weta i obadaj czy nie ma ropomacicza bo wtedy kotki bardzo mocno sikają w różnych miejscach,rujki też nie da się wykluczyć bo to różnie bywa ale za to da się rujkę wyciszyć proverą na jakiś przejściowy czas a sterylka nie ma zmiłuj powinna się odbyć bo inaczej czeka Cię nieustające pasmo problemów
            • wadera3 Re: Dojrzewanie kotki? 27.08.15, 16:11
              mela1 napisała:

              >Koty sterylizuje się, zeby ograniczyć
              > niekontrolowany rozród, a ona nie ma możliwości, żeby się rozmnożyć.


              Niewysterylizowana kotka mojej znajomej zwiała z mieszkania na 10 piętrze w centrum Warszawy i wróciła tuż przed porodem, jak gdyby nigdy nic...
              • lisek.chytrusek Re: Dojrzewanie kotki? 28.08.15, 14:15
                O właśnie. Moja Mizia diabli wiedzą kiedy nawiała z mieszkania i odnalazła się piętro wyżej, u sąsiada pod wanną.
                Na szczęście po sterylce, bo poszła w odwiedziny do przystojnego kocura.
    • mysiulek08 Re: Dojrzewanie kotki? 27.08.15, 17:33
      Leia/Miki siknela Starszemu na lozko, na dzien nastepny byla juz po sterylce, problem zniknal i nigdy sie nie powtorzyl.

      Tycie kotow dlatego, ze byly kastrowane to bzdura, mit taki sam jak ten, ze kotka musi choc raz urodzic i ze nie sterylizuje sie psow/kotow bo nieludzkie jest odbieranie im 'przyjemnosci'. Skrajna glupota i brak podstawowej wiedzy o zwierzetach.

      A karma dla kastratow to piekny chwyt marketingowy, wlasciciel kupi, bo przeciez kot mu utyje bez specjalnej karmy, czesto drozszej zreszta niz dobra karma bezzbozowa, a kot i tak utyje smile bo sklad specjalnej karmy wcale taki specjalny nie jest.

      Koty/psy domowe tyja z dwoch powodow:
      -albo im na to pozwalamy, czyli karmimy nadmiernie, zarlem przykrywamy kocie niedostatki i nasze, nie oszukujmy sie, lenistwo
      -albo podobnie jak ludzie maja sklonnosc do tycia, zla przemiana materii itp
      wiele razy o tym pisalam bazujac na naszych doswiadczeniach.

      Gdyby pozbawienie hormonow plciowych az tak bardzo odpowiadalo za tycie, to ludzie byliby bez wyjatku smukli i szczupli tongue_out a nie sa.

      Nie chcesz sterylizowac, Twoj wybor, choc kitki szkoda, ale nie zwalaj braku checi na sterylke tym, ze kotka utyje.


      • pi.asia Re: Dojrzewanie kotki? 27.08.15, 20:53
        Mam trzy kotki po sterylce - jedna lekko - bardzo lekko! - puszysta, jedna normalnej budowy, a jedna chuda jak szczapa. Sterylka sama w sobie tycia nie powoduje! Dziwi natomiast to, że 14-tomiesięczna kotka do tej pory nie miała rui. A tego przeoczyć nie sposób.
        Może się okazać, że Ty wyjedziesz, a w domu będzie nieustanne wycie i miauczenie, oraz czatowanie na możliwość wyjścia. "Roomservice" może nie zdążyć zamknąć drzwi i wielopak murowany. Że nie wspomnę o tym, jak Cię mogą powitac sąsiedzi, którym za ścianą kot drze japę dzień i noc.
        • wilowka Re: Dojrzewanie kotki? 27.08.15, 21:16
          Moja super ekstra czysta kotka Mysza, która będąc na balkonie wali łapami w szybę i drze się żeby ją wpuścić bo chce do kuwety tak właśnie dała nam znać o rujce. Miała 14 miesięcy zaczęła sikać do kwiatka. Po kilku dniach zaczęła być miziasta ponad miarę i zaczęła drzeć pyska - nie da się tego przeoczyć big_grin Rujka minęła, umówiliśmy się za 2 tygodnie na sterylkę i... dzień przed dostał drugiej rujki, a po 2 dniach kolejnej. Musieliśmy zahamowac zastrzykiem i sterylka w końcu się odbyła. Mysza jest ciągle na podobnej karmie (bezzbożowa, normalna dla dorosłych kotów) i waży jako 2letnia kotka może 15 dag więcej niż w wieku 15 m- cy.
        • mela1 Re: Dojrzewanie kotki? 27.08.15, 21:17
          Teraz już nic nie zrobię, nie wysterylizuję jej przecież jutro i nie zostawię po operacji. Uczulę, żeby uważać na drzwi.
          No nie miała rui, weterynarz powiedział, że to niemożliwe, ale skoro nie wiem nawet jak to naprawdę wygląda, to musiała nie mieć.
          Chyba to rzeczywiście to, ma fazy tarzania się i pomiaukiwania, ale krótkie i mokry srom.
          • wadera3 Re: Dojrzewanie kotki? 27.08.15, 21:20
            Pierwsze rujki mogą przejść niemal niezauważenie, każda kotka ma inne "objawy".
            Moja Tosia miała jedną jedyną, niejako wywołaną przez rujkę starej kocicy będącej u mnie na tymczasie. I trwała(Tosina rujka) niecałą dobę. Dwa, trzy miauknięcia, wypięta dupencja i szlus.
            • mela1 Re: Dojrzewanie kotki? 27.08.15, 21:33
              Może to też ten typ, bo to też Tosiasmile
              To, co ma teraz jest minimalne, ale jednak zauważalne. Ja mam fioła na ich punkcie, gapię się na nie prawie cały czas i ciężko coś przeoczyćsmile Choć Tosi udało się zmienić zęby na stałe niepostrzeżenie, sama nie wiem jak. Antek w tym wieku wszystko i wszystkich podgryzał, więc dokładnie widziałam jak był szczerbatysmile
          • wilowka Re: Dojrzewanie kotki? 27.08.15, 21:27
            A przed wyjazdem, nie możesz jej na zastrzyk zawieźć? Po co się ma kocina (i sąsiedzi wink) męczyć. On daje spokój chyba no 3 miesiące - kot odsapnie, a Ty jak wrócisz wysterylizujesz
            • mela1 Re: Dojrzewanie kotki? 27.08.15, 21:34
              Na razie to kilka cichych miauknięć. Jakby było gorzej, to oczywiście, mogę zawieźć, do wtorku jeszcze mam chwilę.
        • mela1 Re: Dojrzewanie kotki? 27.08.15, 21:41
          Antek jako młodzian był chudym szczurkiem. Jadł, ale jedzenie suche mogło stać w misce i czasem sobie poskubał. Po kastracji zje wszystko do końca w każdej ilości. W wieku 3 lat waży 6 kilo. W zasadzie zaczął tyć po przybyciu nowego kota. Przestał się w ogóle bawić, ewentualnie z małą wieczorem trochę biegają i się gryzą. Nie interesują go ulubione zabawki, wskaźnik laserowy. Nie da się go zmęczyć, wybiegać, bo olewa zabawy. A jak go coś zainteresuje, to nie zdąży podejść, bo mu Tosia zabiera. Jest kocim jełopem i nudziarzem.
          Sprawdziłam dawkowanie na karmie, nie je za dużo.
          • aankaa Re: Dojrzewanie kotki? 27.08.15, 22:25
            Sprawdziłam dawkowanie na karmie, nie je za dużo

            wiesz, moja zielonooka powinna (wg tabelek) dostawać ze 3 razy tyle co jej do miski sypię
            • mela1 Re: Dojrzewanie kotki? 28.08.15, 08:56
              Te koty są wiecznie głodne. Tzn. wiem, że ściemniają, ale każde wejście do kuchni to błagalne spojrzenie. Dostają 3 razy dziennie, 2 x po 1/3 dziennej porcji suchego i 1/2 porcji mokrego. Albo odwrotnie. Czasem wyproszą kęs parówki. Antek czasem nie dokończy, to za sekundę Tosia dojada.
              Kolezanka ma kastrowanego kota, któremu można raz dziennie nasypać pelna miske suchego i on sobie sam dawkuje, nie zje więcej. A u mnie każde jedzenie jest od razu pochłaniane.
Pełna wersja