triismegistos
28.08.15, 14:14
Wystarczyło odwrócić się na sekundę i w mące stał taki mały czarny wypłosz. Jak oberwał ścierą przez łeb to zwiał, aż się kurzyło. Dosłownie kurzyło, mam cały dom w kocich łapkach. Spamuję trochę, wiem, ale już wiem, że od niedzieli Luśka będzie miała nowy domek. Szkoda mi jak nie wiem, więc tyle mojego, że chociaż sobie o niej wątki pozakładam.