Osiatkowanie balkonu - Wrocław

28.08.15, 22:09
Dziewczyny, na 80‰ nasz kot będzie musiał przeprowadzić się z domku do bloku, do moich rodziców. Mam pytanie, a właściwie kilka:
- ile kosztuje osiatkowanie sporego balkonu? Rodzice zmierza, jest dość długi, szerokość standardowa? Macie jakieś sprawdzone firmy?
- czy można założyć siatkę własnymi siłami? Wiem że siatkę można kupić, ale do zakładania byłyby 2 osoby 60+, jedna mało sprawna fizycznie (chora noga), druga mało uzdolniona technicznie... Dadzą radę?
- kot ma lat 15. Jest szansa, że przyzwyczai się do bloku? Całe życie był wychodzący...
- kot chyba nie jest dobrym podróżnikiem. Jak go przygotować do podróży Wwa - Wrocław? Klatkę wielka mamy do samochodu, ale są jakieś środki uspokajajace? Dawać? Feliway spray?

Powiedzcie, że będzie dobrze... Cały dzień przeplakalam... Jeszcze czekamy na parę info, które pozwolą nam podjąć decyzję co do losu kociny, może zostanie w domu i moi rodzice do niego pojadą, ale może to on będzie musiał do nich się przeprowadzić, wiec robie rozpoznanie.
Dziękuję z góry za rady.
    • mysiulek08 Re: Osiatkowanie balkonu - Wrocław 30.08.15, 18:36
      z siatka za bardzo nie pomoge, z tego co gugle wyplulo:

      www.kociesiatki.wroclaw.pl/oferta/balkony
      lilu.wroclaw.pl/
      i jest jeszcze z miau:

      forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=149619
      forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=110548
      przyzwoita siatke mozna kupic w zooplusie:

      www.zooplus.pl/shop/koty/drzwi_siataki_preparaty/ochronne_siatki_kot/343060
      w opakowaniu sa mocowania, wiem, wlasnie doszla paczka z ta siatka smile

      napewno nie polecam takiej:

      www.zooplus.pl/shop/koty/drzwi_siataki_preparaty/ochronne_siatki_kot/345938
      mamy podobna w kocinku, polatana do granic przyzwoitosci

      nie sadze by rodzice dali sobie rade sami, ale moze jakis sasiad typu zlota raczka?

      Natomiast co to kota, to jak bedzie mial wejscie na balkon, troche tam fajnych rzeczy, drapak, polki to raczej nie powinien tesknic za wychodzeniem, inna sprawa, ze bedzie tesknic za Toba, tym bardziej, ze wiek ma juz sluszny.

      Z podroza to najlepiej pogadaj z wetem, sa srodki od najprostszych (spray feliwaya moze nie zadzialac), po lekarstawa

      My mamy Padme/Kluske, ktora nawet krotki dystans przyplaca wymiotami, sikaniem, biegunka, mamy zalecenie od wetki zeby podawac jej przed wyjazdem
      acepromazyne,

      www.biowetpolska.com.pl/produkty.php?go1=1278
      to dosc nieprzyjemny srodek, ale jednorazowe podanie w takiej sytuacji lepsze niz stres kota.

      U nas na recepte od weta, wiec i tak lepiej skonsultowac z wetem

      Przykra sytuacja, ale kot ma gdzie pojsc, bedzie mial opieke, rodzicow zna, po pierwszym okresie rozpozniania bedzie dobrze.

    • wladziac Re: Osiatkowanie balkonu - Wrocław 30.08.15, 18:42
      nie becz!!!kot ma 15 lat to może mu tylko wyjść na dobre kiedy będzie pod kontrolą,przed nim pogodna i bezpieczna starość
      • peonka Re: Osiatkowanie balkonu - Wrocław 30.08.15, 19:34
        Dzięki dziewczyny.
        Nas juz od roku tam nie ma, kot nie tęskni, rodziców zna i kochają się bardzo, wiec to plus. Martwię się tylko podróżą, i tym czy rodzice dadzą radę sami osiatkowac (ale jeśli nie, to weźmiemy firme) i tym, jak on się odnajdzie bez wychodzenia. Ale jest wyjątkowo ciepłolubny, wiec jak go wezmą na zimę i powiesza hamak na kaloryferku, to może da rade. Jak na razie jest okazem zdrowia.
        Będę pisać jakby co...
    • silje78 Re: Osiatkowanie balkonu - Wrocław 30.08.15, 19:46
      nasz z tydzien przed wyjazdem dostaje kalmaid dla kotów. co prawda podróż za nim niejedna, z czego ostatnia to przejazd prawie 13h z powodu gigantycznych korków na A1.
      jadąc z nim nie szalejcie, zakręty bierzcie spokojniej, w miarę możliwości unikajcie krętych dróg.
      nasz w tym roku źle się czuł w drodze powrotnej na zakopiance. o ile jadąc "do" jechaliśmy w korkach więc wolno i zakrętów koteł nie odczuł, o tyle w drodze powrotnej musieliśmy zwolnić bo było mu niedobrze. raz zwymiotował, później jechaliśmy spokojniej i było ok.
      nie karm go też przed drogą, ja na ogół zwijam michę na 6-8h przed drogą. wodę w sumie zostawiałam do końca. w podróży też dawałam. jak chciał to pił, jak nie to zabierałam.
      do kontenera kup podkłady dla niemowląt. naszemu zdarza się siknąć. podkład wymieniam i wkładam nowy, pod spodem ma kocyk, który pozostaje czysty. podkład mocuję pomiędzy części kontenera więc się nie zsuwa.
      • mysiulek08 Re: Osiatkowanie balkonu - Wrocław 30.08.15, 23:09
        Kicia.Yoda w trakcie pokonywania zakretow zawsze, ale zawsze wedruje do kuwety tongue_out
        i sniadanie musi byc, (albo kolacja jesli wyjazd na noc) i obowiazkowo przekaski w trakcie postojow, ktore robimy czesto zeby mogla kosci wyprostowac. Ale ona uwielbia podroze smile
        • peonka Re: Osiatkowanie balkonu - Wrocław 30.08.15, 23:15
          Nam jednak bliżej do kota Silje, obawiam sie...
          Droga prosta i w miarę krótka, bo to nowa s8 i ok. 4 godzin max. Kontener mamy kupiony dla jamnika do samolotu (nie był jednak uzywany), wiec kotu powinno być dobrze. No nic... Jakoś to będzie.
          Będę jeszcze pisać w miarę rozwoju sytuacji, wiec nie zostawiajcie mnieeeeee wink
          • wladziac Re: Osiatkowanie balkonu - Wrocław 30.08.15, 23:38
            jeżeli tak musi być to trudno,jakoś przetrwacie te trudne momenty,kontenerek z kociakiem nakryj ręcznikiem żeby miał zaciszne miejsce tylko dla siebie i wyciszone odgłosy,może kontenerek i rzeczy w nim spryskaj feliwajem albo weź od weta jakieś tabletki uspokajające,będzie dobrze,trzymam kciuki za powodzenie operacji przeprowadzka i pisz kobieto jak wygląda sytuacja
            • peonka Re: Osiatkowanie balkonu - Wrocław 31.08.15, 00:38
              Pod koniec września będziemy decydować, czy rodzice przeprowadzają się do kota, czy kot do rodziców. Sytuacja jest skomplikowana, niestety, i jest wiele czynników, które musimy brać pod uwagę.
              Napiszę.
              Dzięki dziewczyny.
          • mysiulek08 Re: Osiatkowanie balkonu - Wrocław 31.08.15, 00:38
            My mamy inny klopot, za zadne skarby Kicia.Yoda nie chce jechac w zamknietym kontenerku, tudziez zampieta w pasy. Wrzeszczy jakby ja ze skory obdzierali, albo jeczy jak potepieniec. Nie sposob wytrzymac. W otwartym spokoj i cisza, a najbardziej podoba sie jej na kurtynie zaslaniajacej tyl w Madzi kombi, a juz absolutny szal to polka tylnej szyby w Dziadku Volvie, lezy rozlozona i spi.
            • usia44 Re: Osiatkowanie balkonu - Wrocław 31.08.15, 07:40
              Chyba jako ostatnia z tego grona " siatkowałam " balkon , więc jestem na bieżąco . Balkon ma ponad 6 m długości i nie jest szeroki
              • peonka Re: Osiatkowanie balkonu - Wrocław 31.08.15, 09:45
                A siatkowalas sama, czy brałas firmę?

                Klikamy, klikamy!
                www.karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie
                • wadera3 Re: Osiatkowanie balkonu - Wrocław 31.08.15, 10:20
                  Pytanie nie do mnie, jednak jestem zwolenniczką samodzielnego siatkowania.
                  Przede wszystkim dlatego, że taniej, ale nie tylko.
                  Moja konstrukcja kosztowała max 200 złotych, robocizny (brat i mąż) nie liczę.
                  A tu link do wątku.

                  forum.gazeta.pl/forum/w,10264,157812865,157842551,Re_W_koncu_osiatkowalam_balkon.html
                  Normalnie sprawny sąsiad dałby radę za dobre słowo albo blachę ciastawink
                  • peonka Re: Osiatkowanie balkonu - Wrocław 31.08.15, 10:26
                    No tak myślałam. Poszukamy kogos, ja chętnie zapłacę, ale może niekoniecznie 4000, jak czytałam na miau....
                  • peonka Re: Osiatkowanie balkonu - Wrocław 03.10.15, 18:17
                    Dziękuję za wszystkie porady.
                    Napisze czego się dowiedziałam, może komuś się przyda. Otóż pan z firmy Kocie Siatki wycenił prace na ok. 600 zł, zdaniem mojego taty bardzo miły był smile
                    Niestety okazało się, że sprawa nie jest taka prosta, ponieważ blok moich rodziców był niedawno ocieplony, jest na gwarancji i administracja zakazuje ingerować w elewacje. Pan z Siatek nie podjął się więc tej pracy.
                    Tak więc rodzice zadzwonili do Lilu i oni maja jakaś specjalna technikę mocowania siatek na ramach bez wiercenia. Koszt powinien się zamknąć w 1000 zł. Terminy dalekie, ok miesiąca się czeka. U nas powinni być w połowie października.
                    Kotek jedzie do Wrocka za kilka dni.... Trzymajcie kciuki!
                    • wadera3 Re: Osiatkowanie balkonu - Wrocław 03.10.15, 18:29
                      Przepraszam, czy ja dobrze rozumiem? Tysiąc złotych?!
                      To, może ja zacznę zarabiać na zabezpieczaniu balkonów.
                      Skąd i kto wymyśla takie ceny?
                      • peonka Re: Osiatkowanie balkonu - Wrocław 03.10.15, 18:44
                        Tak. Nasz balkon jest dość duży, ale mimo wszystko.. 600 zł to standard, plus chyba 30% za niestandardowe mocowanie. Na pewno jest to nisza smile
                        Dla mnie te 1000 zł jest ok, bo rodzice sami nie daliby rady, znajomych majsterkowiczów tez nie mają. Ale ja pracuje w Anglii, a wyobrażam ze dla wielu rodzin czy starszych samotnych osób w Polsce jest to wydatek nie do przeskoczenia, mimo że swoje Mruczki kochają sad
                        • wadera3 Re: Osiatkowanie balkonu - Wrocław 03.10.15, 18:49
                          Nadal wierzyć mi się nie chce w takie kalkulacje.
                          Siatkowałam samodzielnie dwa balkony, jeden długości ok 6 metrów, drugi(aktualny) ok 4,5 metra.
                          Wystarczyła rolka siatki za niecałe 100 złotych, kilka listew i kołków.
                          Rozumiem, że starsi ludzie nie daliby rady sami, ale nie chce mi się wierzyć, że nie ma w całym Wrocławiu "złotej rączki" która za grosze zrobiłaby to co ja.
                          • peonka Re: Osiatkowanie balkonu - Wrocław 03.10.15, 19:04
                            Nie wiem. Moi rodzice są raczej mało przedsiębiorczy, a ja też nie miałam zapału, żeby dzwonić i się dowiadywać. Poza tym u nas nie wchodziło w grę żadne wiercenie i wbijanie czegokolwiek w balkon, wiec raczej zwykła złota rączka mogłaby nie dać rady.

                            No i tak - same materiały to 200 zł, plus robocizna dla 2 osób, jak u Ciebie, to już jest znowu jakieś 500 zł. Czyli standard przy zwykłym balkonie... Jak mam płacić panu Zbyszkowi 500 za niepewny efekt i ew kary z administracji z nakazem demontażu siatki, to wolę zapłacić firmie, zwlaszcza ze moi rodzice w życiu osiatkowanego balkonu nie widzieli na oczy i nie wiedzieliby, jak ma to wyglądać.
                            A oczywiście pomysł na firmę to jest, jak masz know how, to dawaj, myślę że klientów znajdziesz smile
Pełna wersja