lisek.chytrusek Re: zwierz w łóżku ? nigdy w życiu ! 09.09.15, 22:16 A jaki uroczy zestaw! U mnie kot w łóżku był oczywistą oczywistością, gorzej z psem. 1. noc: pies nie śpi w łóżku! I całą noc wstawałam co chwila, żeby odprowadzić psa Potem był etap: pies może, ale w nogach. Płynnie przeszliśmy do etapu: piesku, oddaj poduszkę. Tak, tak, brudne z nas fleje. Odpowiedz Link
wadera3 Re: zwierz w łóżku ? nigdy w życiu ! 09.09.15, 22:28 Moje koty na ogół śpią w nogach, jedynie Teofil kładzie się koło tatusia Misia, od ściany, ale strasznie się rozpycha. Wypracowaliśmy odruch przewracania się w łóżku tak, aby kotków nie kopać, nawet przez sen. Odpowiedz Link
yvi1 Re: zwierz w łóżku ? nigdy w życiu ! 09.09.15, 22:28 U mnie podobne widoki sa rzadkoscia . Pies nie chce spac w lozku i juz .Kot tylko do miziania przychodzi.Takze i stopy i szyje mam zimna . Odpowiedz Link
aankaa Re: zwierz w łóżku ? nigdy w życiu ! 09.09.15, 22:31 wyrzuciłabym z domu na zbity pysk ! chociaż w podzięce za michę mogłyby dogrzać Odpowiedz Link
wladziac Re: zwierz w łóżku ? nigdy w życiu ! 11.09.15, 22:04 zwierz w łóżku?od zawsze,każdy kot który był w domu na przestrzeni wielu lat pchał się do łóżka,tegoroczne upały uwolniły mnie od słodkiego ciężaru bo kociska wybierały spanie na balkonie i po chwilowym mizianiu wieczornym spadały w chłodniejsze rejony mieszkania Odpowiedz Link
aankaa Re: zwierz w łóżku ? nigdy w życiu ! 09.09.15, 22:28 Płynnie przeszliśmy do etapu: piesku, oddaj poduszkę Odpowiedz Link
klaryma Re: zwierz w łóżku ? nigdy w życiu ! 10.09.15, 07:47 to sie chyba nazywa spanie na waleta? Odpowiedz Link
kkk Re: zwierz w łóżku ? nigdy w życiu ! 10.09.15, 08:45 ,,Wypracowaliśmy odruch przewracania się w łóżku tak, aby kotków nie kopać, nawet przez sen.'' buahahahah skad ja to znam! Tą umiejętność nabyłam już dawno temu, wszak moja kocia miłość skończyła 9 lat Zauważyłam że u mnie kot, w przeciwieństwie do psa, raczej nie układa się w nogach, ewentualnie jeśli w nogach na wysokości kolan, w tym zgięciu za kolanami jak śpię na boku Moja Tigra układa się przeważnie tak od pasa w górę, często od krawędzi łóżka, przy twarzy, rano budzi mnie delikatnie, po prostu mruczy no i gapi sie tak, że aż czuję jej wzrok na sobie. Młodsza kocia miłość - Kola 1,3 roku dopiero uczy się spac z człowiekami, chyba podpatruje starszą... bo jako przygarnięta sierotka nie wiedziała co to człowiek, kolana, lóżko. Dziwnym trafem sirście układają się koło mnie, chyba śpie spokojniej i wypracowałam właśnie tą umiejętność bezruchu sennego :] ale jak mnie przyłożą te dwa klocki po obu stronach to już ruszyć się nie mogę. Z utęsknieniem czekam na sezon kominkowy, wtedy futra opanują teren wokół kominka i tam będą przesypiac noce. Ale przyznam, że fajnie się tak budzić albo otwierać oko w nocy i widzieć te paskudy kochane na kołdrze wyciągnięte...a w nocy wszystkie koty są czarne i nie wiadomo który to który Zastanawiam się czasem jak śpią ludzie, którzy mają 5 i więcej kotów... przecież tam już nie ma miejsca dla człowieka Odpowiedz Link
olinka20 Re: zwierz w łóżku ? nigdy w życiu ! 10.09.15, 09:02 O jak słodko. U nas pies spi w łozku, a koty przychodzą. Zwłaszcza rano jak trzeba pancie obudzic, zeby papu poranne dała. Polizac w oko, udeptac, wyrwac włosy Odpowiedz Link
yvi1 Re: zwierz w łóżku ? nigdy w życiu ! 10.09.15, 16:28 Zazdraszczam wam wszystkim.Extra przy kupowaniu nowego lozka wybralam to najwieksze . I nic . Jeszcze naiwniaczka kocyki kupowalam itd.Jak sobie leze,to przyjda paskudy ,pomiziac trzeba ale zeby ogrzac to juz nie . Na balkon wyrzuce chyba ,,. Moze jak pupy im zmarzna to sie pod koldre beda chcialy schowac ... wiem,nadzieja matka ...... Odpowiedz Link
ewa_anna2 Re: zwierz w łóżku ? nigdy w życiu ! 10.09.15, 17:17 Obydwa zwierzaczki już za TM brykają. Kocury oblegają moje łóżko. Pirat był fantastyczny. To nie tylko moje zdanie. Siostra, siostrzeniec, znajomi tak mówili. Ostatni pies Kajtuś nie chciał spać w łóżku. I nie zmuszałam go. Pysio został przygarnięty i miewał problemy z agresją - nie tolerował innych psów, poza Tomim (w domu mieliśmy go od szczeniaczka. Pysio trafił później). Odpowiedz Link
kkk Re: zwierz w łóżku ? nigdy w życiu ! 11.09.15, 08:27 Dzisiejszej nocy zostałam zmolestwana przez młodsza kotkę o ile starsza śpi grzecznie koło mnie to małe łazi w nocy, pzrewala się po nas i ukąłda tak, żeby było nam jak najmniej wygodnie... takie odnosze wrażenie Przciskała się do mnie strasznie już nie mogłąm sie ruszyć, a jak przewróciłam się na plecy to uznała za zaproszenie i powaliła mi się na brzuchu jak długaaa, i tak leżała i gapiła sie na mnie dobrze że jest taką kocią drobnicą, filigranową dość. i jak tu spać? Odpowiedz Link
zaba_300 Re: zwierz w łóżku ? nigdy w życiu ! 11.09.15, 09:05 Nie spać, tylko głaskać! Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: zwierz w łóżku ? nigdy w życiu ! 11.09.15, 12:09 Nie narzekać, wypełniać obowiązki w łóżku! Jak się pchają do łóżka, to znaczy że im z nami dobrze (jeśli to do nas tak ciągną) Miałam dziewiątkę i zawsze spaliśmy ósemką (przy czym ten, co akurat wybrał inne miejsce to się zmieniał) i oczywiście ja z głową na poduszce i dziwnymi pozycjami poniżej. Najgorsze było "przemeblowanie" gdy musiałam wstać i pobiec do łazienki, a potem to przegrupowanie które zmuszało mnie do delikatnego wsuwania się pomiędzy, ponad, poniżej, jaka wygimnastykowana wtedy byłam. Teraz mam tylko czwóreczkę i Leosia śpi mi na głowie na poduszce, ja się trochę przez sen odsuwam i zsuwam i budzę się mocno poniżej pozycji "wyjściowej". Przykro mi było, gdy po powrocie z lasu dalej spałam tylko z Leosią, a trójeczka w długim wężyku na kanapie w drugim pokoju. Ale hurrra, dzisiejsza noc już była w komplecie. Leosia na mojej głowie, Miluś przyszedł w nogi, za nim przyszła Fryga (ona musi mieć obok siebie kogoś dorosłego, sama jest wiecznym, lękliwym dzieckiem) i Natalka przyklejona do moich pleców (ona wyskakuje z łóżka, znów się przykleja, znów wyskakuje - sama dyktuje warunki). Wreszcie nie czułam się opuszczona, porzucona Otoczona miłością - czyli dostałam to, czego wiecznie pragnie człowiek A ja to mam! Szczęściara Więc jednym słowem: doceniać, uwielbiać, rozpływać się z zachwytu, miziać, czyli spełniać się w łóżku, nawet gdyby człowiek potem niewyspany był w pracy (ale jaki wspaniały powód niewyspania przez te ekscesy łóżkowe), gimnastykować ciało, żeby nie zdeptać... A w ogóle to jest świetny wątek, tak mi się go dobrze czyta i wyobraźnia podrzuca obrazy. Dueciki fajne są, a układy grupowe to jeszcze lepiej Odpowiedz Link
pi.asia Re: zwierz w łóżku ? nigdy w życiu ! 11.09.15, 19:52 Pamiętam, jak ktoś na Zakątku oświadczył, że jego koty nie mają wstępu do sypialni. I nasze zdumienie i niedowierzanie: tak dobrowolnie pozbawiać się luksusu spania z kotem???? Przecież to cudowne! Z dwoma wyjątkami: gdy człowiek budzi się leżąc na wznak, z lekko rozsuniętymi nogami, a pomiędzy tymi nogami na kołdrze leży kot. Wtedy nie można się ruszyć. I drugi wyjątek - kot obwąchujący ludzką twarz, gdy wszystkie wibrysy jeżdżą człowiekowi po nosie i policzkach. Makabra.... Odpowiedz Link
olinka20 Re: zwierz w łóżku ? nigdy w życiu ! 11.09.15, 20:24 Tjaaa, ja mam w gratisie warczącą kołdre Odpowiedz Link
miau.weglowy Re: zwierz w łóżku ? nigdy w życiu ! 11.09.15, 20:31 moj tez nie ma. niestety mam strasznie lekki sen i problemy z kregoslupem, a w pracy MUSZE byc w formie. tak wiec...sila wyzsza... Odpowiedz Link
klaryma Re: zwierz w łóżku ? nigdy w życiu ! 11.09.15, 20:43 wszystko prawda, tylko ta siersc na twarzy?U nas przed snem zawsze trzeba twarz porzadnie oczyscic, bo gilgocze... Odpowiedz Link
olinka20 Re: zwierz w łóżku ? nigdy w życiu ! 11.09.15, 20:46 To pomysl,ze ja smaruje serum z olejem, a potem przychodzi Puczko sie pomiziac Odpowiedz Link
mitta Re: zwierz w łóżku ? nigdy w życiu ! 11.09.15, 21:48 pi.asia napisała: > Przecież to cudowne! Z dwoma wyjątkami O, przepraszam, jest jeszcze trzeci wyjątek, mianowicie wypadnięcie z łóżka. Dwa razy zdarzyło mi się wylecieć w nocy z wyra, bo Lisiczka rozpychała się na poduszce, a Bliźniaczka zajęła centralną część kołdry, pozostawiając mi dwudziestocentymetrowy skrawek od brzegu. I jak się na tym pomieścić. Toteż wypadłam sobie z niejakim rumorem. Chłop przebudzony nagle, kiedy dowiedział się, jaka była tego przyczyna, powiedział, że chyba na łeb upadłam. Co nie było prawdą, bo na rękę. A w ogóle, jakim prawem uwagę zwraca mi osoba, która sama śpi z kotem, znaczy się Szanelkiem, na głowie??? Olinko, Puczko nie przychodzi się pomiziać, tylko pomazać tym serum z olejem, w końcu każdy chce dobrze wyglądać. Odpowiedz Link
olinka20 Re: zwierz w łóżku ? nigdy w życiu ! 11.09.15, 21:59 Mitto droga, on dobrze wygląda Nie musi sie moim serum miziac ( znaczy mazac) Odpowiedz Link
zielistka00 Re: zwierz w łóżku ? nigdy w życiu ! 11.09.15, 22:26 A jakie to bezcenne uczucie, kiedy człowiek przebudza się w nocy lekko zziębnięty i chce naciągnąć kołdrę, po czym okazuje się, że kołdra waży tonę bo rozwaliły się na niej dwa wielki futrzane krążowniki. Albo aportowanie w środku nocy papierowej kulki. Zaczyna się od porządnego skoku z rozbiegu na środek kołdry. Po omacku człowiek odrzuca papierek z nadzieją, że będzie tak jak za dnia, że kotu przecież nie chce się wrócić z tą kulką, ale nie, temu potworowi nocne aportowanie wychodzi jak nigdy. I że też te papierowe kulki pochowane gdzieś po kątach nagle w nocy łatwo są znajdowane. W niektórych sytuacjach kociastym IQ podejrzanie rośnie. Odpowiedz Link
aankaa Re: zwierz w łóżku ? nigdy w życiu ! 12.09.15, 00:40 człowiek przebudza się w nocy lekko zziębnięty i chce naciągnąć kołdrę nim (przez sen) naciągnę kołdrę sprawdzam (również przez sen) który jej kawałek jest na tyle duży żeby się pod nim ukryć... żaden nie jest Odpowiedz Link
pi.asia Re: zwierz w łóżku ? nigdy w życiu ! 12.09.15, 05:29 kołdra waży tonę Też to zauważyłam: w nocy kot robi się ciężki! Odpowiedz Link
yvi1 Re: zwierz w łóżku ? nigdy w życiu ! 12.09.15, 07:32 pi.asia napisała: > > Też to zauważyłam: w nocy kot robi się ciężki! To nie kot jest ciezki ( coz to za pomysl ) ,tylko czlowiek po przepracowanym dniu ma mniej sily . Odpowiedz Link