ciezki koci dzien, trzesienie, F16

17.09.15, 08:07
Potrzeslo nami niezle, ale obylo sie bez strat, pradu nie wylaczyli. 5lat temu zaliczylismy troche zbutych skorup. Ja tradycyjnie trzymalam telewizor, MD pilnowal sloiki w spizarni a Starszy koty uspokajal. Dotrzasalo tez dosc znacznie wiec kociaste ciezko to przezywaly, o dziwo Kicia.Yoda nawet z wyrka sie nie ruszyla, widac koc z owczej welny byl wystarczajacym schronem. Pan Wasik robil intesywne sledzwo dlaczego kurde chalupa kolysze sie jak stara lajba.

Najgorzej zniosl to Luk/Grubson, obawialismy sie czy nam na zawal nie zejdzie.

W piatek u w sobote mamy swieta narodowe, w sobote dzien wojska, defilada i takie tam. Lotnictwo przewietrza wiec te swoje f16 i inne predatory akurat przelatujac nad nami w roznych konfiguracjach. Huk, halas, drzace szyby nawet glosniej niz przy trzesieniu. A wietrza i cwicza juz tak drugi dzien. Grubson bardzo przezywa te manewry sad
    • wladziac Re: ciezki koci dzien, trzesienie, F16 17.09.15, 09:09
      jak dobrze że się odezwałaś bo właśnie myślałam o Was,Grubsonowi przydałoby się podać jakiś specyfik uspokajający a i sami też pewnie meliskę sobie zaaplikujcie,wysyłam dobre myśli i trzymam kciuki żebyście przetrwali ten ciężki okres bez szwanku
    • maadga Re: ciezki koci dzien, trzesienie, F16 17.09.15, 09:14
      Myślałam o tobie, cieszę się że ok. Może właśnie Grubsonowi coś zapodać na uspokojenie.
    • aankaa Re: ciezki koci dzien, trzesienie, F16 17.09.15, 10:01
      ufff, całe szczęście, że nic Wam się nie stało
      • wiesia.and.company Re: ciezki koci dzien, trzesienie, F16 17.09.15, 11:03
        Oj, jak dobrze, że to już za Wami (trzęsienie ziemi), że straty głównie na psychice niektórych (nie wszyscy, ufff) też się da odrobić. Te samoloty... one też się stają pewnym stałym elementem codzienności. Mówię po sobie i moim stadzie (obecnie stadku): od lipca trwa intensywny remont bloku, termomodernizacja, kucie, wiercenie, huki, skuwanie cementu balkonowego, jeżdżące platformy z rżnącym głośno radiem i co chwilę ktoś wskakujący na balkon lub dłubiący przy parapetach. I tak się moje przyzwyczaiły, że w ogóle nie zwracają na to uwagi, czasem tylko Natalka czujnie i z wielką ciekawością patrzy na wygibasy pana na balkonie.
        Mysiulku, wiadomo, Zylkene dla Grubsona albo RC Calms (pewnie już wdrożyliście tę pomoc dla zniszczonego systemu nerwowego wrażliwca). Jak ja się bałam o Leosię, kiedy jechaliśmy w upale do lasu i staliśmy w korku na obrzeżach Warszawy przez 1,5 godziny. Ona tak intensywnie miauczała, ziajała, wierciła się i ziajała... Uffff, w lesie na miejscu odżyła.
        Najważniejsze, że jesteście cali, macie całe gospodarstwo, że stado nie w rozsypce. I psychiczne rany się zabliźnią. A może Grubsonowi zrobić jakąś stertę-jaskinię z koca z owczej wełny, mógłby się tam wślizgnąć, gdyby nadciągało lotnicze pandemonium? Przetestowane przez Kicię.Yodę, a na pewno kocie zazdrośniki to widzą smile
    • adrzewoj Pamiętaj: 17.09.15, 14:52
      Noise of jets - sound of freedom wink
      • wiesia.and.company Re: Pamiętaj: 17.09.15, 17:07
        O ho ho ho! Andrzeju, Ty to mów kotom, one się dadzą przekonać wink Tak jak ja, kiedy samoloty odrzutowe Orłów z Dęblina przekraczały prędkość ponaddźwiękową akurat nad fragmentem lasu i tuż nad moją głową, albo nadlatywała eskadra pięciu wink Ja tam miałam ochotę pognać przed siebie ze strachu w las (tylko nóżki mam krótkie, to potrafiły wryć się w ziemię a serce przed siebie pędziło). smile
        • adrzewoj To było 18.09.15, 08:10
          Tylko pocieszenie dla "ludzia".

          Wiem, jak nasza Rozalka reaguje na odkurzacz sad
    • olinka20 Re: ciezki koci dzien, trzesienie, F16 17.09.15, 18:26
      Ciesz sie, ze z wami wszystko ok, mam nadzieje, ze jakos opanujecie te stresy u Grubsonka.
    • mysiulek08 Re: ciezki koci dzien, trzesienie, F16 18.09.15, 01:27
      Grubson ma swoje trzy kryjowki, jedna na regale w servico, znana i przygotowana, wykladzina, kocyk

      druga za stolem, za budkami, tez w servico, trzeciej nie udalo sie nam namierzyc, podejrzewamy tyl regalu ze zwirkiem

      dzisiaj praktycznie ani Grubson ani Miki nie opuscily swojego gniazda, Szaranczy juz przeszlo, ale tez mamy rekonwalescentke, ktora zagarnela jadalnie i living (taki uklad), jest po rozleglej sterylce i potrzebuje troche spokoju, stad tez stres SW.

      Chaos, po prostu chaos

      A i kociniec konstrukcji MD i zbudowany jego rekoma jest ABSOLUTNIE antytrzesieniowy. Jak bylismy u bandy wieczorem to zatrzeslo po raz kolejny i nic smile
      • wiesia.and.company Re: ciezki koci dzien, trzesienie, F16 18.09.15, 13:46
        Oj, potrzęsło znowu? Pokazy i ćwiczenia eskadry też się w końcu przewalą, Grubson wychynie, Miki za nim, i opanujecie znów ten rozhuśtany chaos. Buźka! smile
Pełna wersja