babcia47
28.09.15, 05:26
w ciągu ostatniego roku dołączył do stada Franek, sześciokilogramowy "wilczur" zamarzający pod piekanią a dwa tygodnie temu kocurek a właściwie kiciotrupek obciagniety ładna, choć mocno zakołtuniona sierścią. Wiek nieznany, bo choć mały gabarytowo, to brak przednich siekaczy i troje wetów miało poważny problem z jego ustaleniem. Miał poważny peroblem z biegunką (opanowany), wątroba i nerki ponoc w porządku, podejrzewany stan zapalny trzustki lub jelit. We wtorek mamy testy trzustkowe, na koci hif i insze takie..jeżeli przejdzie pozytywnie, to połacze go z resztą stadka bo na razie zamknięty w oddzielnym pokoju w ramach kwarantanny. Bardzo ciepłe kocisko, mrumranie wyłacza mu się tylko przy nadmiarze zabiegów medyczno-pielęgnacyjnych. Kosztował nas już krocie ale mam nadzieję że będzie zył (na początku były wątpliwości) i ze będzie zdrów. Trzymajcie kciuki za pozytywne testy