lampka_nocna5 01.10.15, 18:33 www.youtube.com/watch?v=ZpCl5O6tTv8 Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
olinka20 Re: teraz NA PEWNO kot Simona 01.10.15, 20:06 Hue hue hue, tak to wyglada u nas z Pinkotką, tylko w miedzyczasie trzeba wyciagnąc Puka z transportera, jesli nieopatrznie zostawimy go ( transporter) pusty Odpowiedz Link
lampka_nocna5 Re: teraz NA PEWNO kot Simona 01.10.15, 20:33 nie wiem, czy zauważyliście, ale tym razem chyba Simon wygrał, a zawsze wygrywał Kot... Odpowiedz Link
zew-is Re: teraz NA PEWNO kot Simona 01.10.15, 20:47 Znam ten ból. Nie dalej jak w niedzielę odsuwałam łóżko, żeby wydostać kota. Ale wcześniej obie udawałyśmy, że wszystko jest jak co dzień, a Czakra jedynie z potrzeby serca zmierza w kierunku innym niż zwykle Odpowiedz Link
olinka20 Re: teraz NA PEWNO kot Simona 01.10.15, 21:04 To wyobraz sobie jak jade na szczepienie, ubrałam juz kurtke ( to był listopad), wołam Pinke, ktora schowała sie pod kanapą. Wyciagam chrupaczki zbiegaja sie wszystkie, daje chrupaczki, chowam chrupaczki, pot mi cieknie po plecach, wreszcie wyciagam Pin spod kanapy, nachylam sie zeby ja wcisnąc do transportera, ktory mruczy, bo w srodku juz spi Puk. Probuje jedną ręką trzymac Pin, ktora drapie i sie wyrywa, a drugą wyciagnąc Puka z transportera... I tak ze 2 razy conajmniej... Odpowiedz Link
zew-is Re: teraz NA PEWNO kot Simona 01.10.15, 22:59 Jak Puka kolej to też taki chętny? Pocieszające, że pomimo zagrożenia biegną do chrupek, u mnie żaden wabik nie działa. Odpowiedz Link
olinka20 Re: teraz NA PEWNO kot Simona 02.10.15, 08:26 Owszem, to kot ktory jest totalnie proludzki. Biorą na ręce, a ja nie chce? Zrobie cichutko mauuuu, ale nie wpadne na to, zeby wbic pazury w reke. Itd w tym stylu Jak mu sie cos nie podoba to miauuuka, albo robi smutną minkę i nas rozbraja. Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: teraz NA PEWNO kot Simona 02.10.15, 14:14 O to to to! I perypetie Simona (chociaż na ogół się sprawdza wkładanie pupska do transportera ustawionego na sztorc), i to że przygotowany wcześniej transporter (tak dla niepoznaki, że to niby taki dodatkowy mebel, a my tu nic... i niczego nie planujemy) na ogół bywa zasiedlany przez innego kota. Wytrząsanie "intruza" od razu zdradza nasze podłe zamiary wobec innych. Kiedyś z ulgą zapakowałam Felutka do transportera, zjechałam windą z szóstego piętra ale trochę się zasapałam i coś mnie tknęło: zaglądam, a ze środka czworo oczu na mnie patrzy Wzięłam i Felutka, i Wikciunię, która wcześniej musiała sprawdzić, czy Felutkowi będzie dobrze w tym pudełku z kratami Odpowiedz Link
olinka20 Re: teraz NA PEWNO kot Simona 02.10.15, 20:30 Wiesiu Padłam z twojej opowiesci, stanowczo kot Simona mogłby ci buty wiązac Odpowiedz Link
pi.asia Re: teraz NA PEWNO kot Simona 03.10.15, 20:03 Dokładnie tak! Simon mógłby na podstawie Wiesinych opowieści jeszcze lepsze filmy robić Odpowiedz Link
triismegistos Re: teraz NA PEWNO kot Simona 02.10.15, 21:22 O bogini, jakie ja mam szczęście, że to weterynarz jeździ do mnie Co ciekawe, jak ze zwykłą towarzyską wizytą to koty same włażą mu na kolana, jak w kocich sprawach to się dematerializują Odpowiedz Link