nieco spóźniona historia pewnego gniazda

04.10.15, 17:43

Jakoś w połowie maja przyjrzałam co tak naprawdę widać przez kuchenne okno



https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/aa/qg/jluk/1IaMHaxNDDncYSp9sB.jpg


tu jak się dobrze przyjrzeć to widać jednego malucha, choć już dosyć wyrośniętego

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/aa/qg/jluk/q2l34nOeY3sVwDioGB.jpg


    • dzedlajga Re: nieco spóźniona historia pewnego gniazda 04.10.15, 17:45
      Aż tu nagle w lipcu okazało się, że w gnieździe pojawiło się nowe pisklę

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/aa/qg/jluk/xjb1fajg1km1bCyh6B.jpg


      Myślę, że to jakiś słabo poznany gatunek kukułki wędrowniczki

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/aa/qg/jluk/FKfT3Js5Cs2l4seNZB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/aa/qg/jluk/BM3GhIihRSrJ1JzH0B.jpg


      Na szczęście cała historia dobrze się zakończyła - zaraz zadzwoniłam do rodziny uciekinierki, a ta (uciekinierka oczywiście, tylko jakoś nie mogę złożyć tego zdania, żeby nie było, że rodzina) po długich namowach zdecydowała się zejść na dół. A po obfitym posiłku zasnęła snem sprawiedliwego, żeby odreagować nocną przygodę, która zakończyła się dopiero po południu
      • zew-is Re: nieco spóźniona historia pewnego gniazda 04.10.15, 18:01
        Bardzo ładna ta kukułka wink I cała fotorelacja smile
        • wiesia.and.company Re: nieco spóźniona historia pewnego gniazda 05.10.15, 15:27
          O tak, fotorelacja jest doskonała. I widać, kto był pierwszym użytkownikiem gniazda, i kto lipcowym smile Gniazdo, jak widać jest prawie całorocznym lokum, i solidne! smile Uciekinierka straciła impet i zasiadła, trochę ma smętną minę, widocznie już zażyła przyjemności i zaczęły się dla niej uciążliwości wink Dobrze, że się dla niej skończyło przyjemnie, dobrze że chciała po dobroci zejść. Ale widok niesamowity! smile Dobrze, że masz oko na to, co za oknem smile
          • dzedlajga Re: nieco spóźniona historia pewnego gniazda 06.10.15, 03:22
            Powiem Ci, że to jakaś wyższa siła spowodowała, że akurat w tym czasie w Biedronce pojawiły się folie takie matowe na okno i że właśnie tego dnia postanowiłam je nakleić (kot zwiał właśnie tej nocy). Pewnie to sprawka Bastet wink
Pełna wersja