Agresja po sterylce aborcyjnej

04.10.15, 21:04
ktos spotkal sie z takimi przypadkami?
    • wladziac Re: Agresja po sterylce aborcyjnej 04.10.15, 21:42
      ja się nie spotkałam,skąd takie przypuszczenie?agresja może być spowodowana jakąkolwiek inną przyczyną np z powodu bólu czy zamknięcia
      • mysiulek08 Re: Agresja po sterylce aborcyjnej 04.10.15, 22:02
        bo przed sterylka (chodzi o te mala pchle z foty z Miszczem) byla przyjaznie nastawiona do innych kotow, po sterylce (musiala byc juz w ciazy jak do nas przyszla) zmiana jest ogromna,

        wiadomo musiala dojsc do siebie w spokoju, ale tez nie wykazywala w pierwszych dniach agresji, potem nagle rzucila sie na Bursztyna i taki terror wprowadzila, ze zaden sie odwaza wejsc do livingu

        na dwor pchla isc nie chce, on kocha czlowieka miloscia wielka, dom tez

        znalezienie jej domu bez kotow jest praktycznie niemozliwe (juz taka jedna tymczaske mamy)
        • wladziac Re: Agresja po sterylce aborcyjnej 04.10.15, 22:24
          noooo kochana,to jest zazdrość o człowieka w czystej postaci,sama mam takie zazdrośniki o każdy głask czy gest w stosunku do innego kota,wprawdzie agresji nie ma bo stado jest stałe od lat ale czasami powinnam mieć cztery ręce żeby je zadowolić,niestety nie ma wyboru trza kocinkę dopieszczać skoro taka pro ludzka,u mnie z czasem porobiło się tak że największa zazdrośnica o mnie oczywiście wyrobiła sobie taką pozycję że zawsze jest pierwsza i żaden kot jej nie podskoczy bo potrafi przylać z liścia a jest najmniejsza i najszczuplejsza,u syna jest kotka która żadnego kota nie zniesie w swojej obecności bo musi siedzieć "przyklejona"do niego całym ciałem,myślę że sterylka nie ma tu zadnego wpływu tylko jej niechęć do innych osobników którzy odbierają jej człowieka,no są takie typy,są
          • mysiulek08 Re: Agresja po sterylce aborcyjnej 04.10.15, 22:39
            Wladziu, taka zazdrosc to mamy na codzien smile

            Pchla przed ciachnieciem jak pchala sie do domu byla powitana z radoscia, pierwsze co bylo to noski z Bursztynem, on zreszta wital ja dyplomatycznie po kociemu.

            Nie byla w domu caly czas, tylko wpadala i wypadala, bo na dworze bylo ciekawiej, furia zaczela sie trzy dni po sterylce. Gdyby chciala isc na dwor, to Kicia.Yoda by ja troche utemperowala, bo Miszczowi bedzie zwisac, jak zwisalo, co gorsza moze sie wyprowadzic sad

            Co dziwniejsze zna koty, przyszla od sasiadow, u ktorych znow jest kocia 'hodowla', od nich przychodzil Czarny Puma (*)
      • dzedlajga Re: Agresja po sterylce aborcyjnej 05.10.15, 01:12
        Też pierwsze co mi przyszło do głowy to ból. Wszystko ładnie się goi? Ja to bym pewnie wyprosiła środek przeciwbólowy, żeby sprawdzić, czy coś się zmieni, chyba, że by wet znalazł inna przyczynę. A może chodzi o jakieś zawirowania hormonalne i ona po prostu tak nietypowo zareagowała...
        • mysiulek08 Re: Agresja po sterylce aborcyjnej 05.10.15, 01:21
          wszystko ladnie sie goi, przy dotyku zadnej reakcji, przez pierwsze dwa dni miala goraczke, byla na pigulkach

          wetka stwierdzila, ze koty tak maja i ona tez ma kota, ktorego musi izolowac (tylko nie radzcie, ze mamy weta zmienic, bo braki w tematach psychiki kotow to tutaj norma)

          byc moze w gre wchodzily hormony, ale w ciagu dwoch tygodni powinno sie unormowac, zreszta druga kota wpada w szal dluzej niz dwa tygodnie, a przy tamtej Kicia.Yoda to potulny baranek.
          • wiesia.and.company Re: Agresja po sterylce aborcyjnej 05.10.15, 15:34
            Ach, też tak myślę, że pierwsza reakcja to był szok pooperacyjny i ból. Była uwrażliwiona na wszelkie bodźce i mogło jej się wydawać, że ją boli, bo pojawia się jakiś kot w pobliżu - czyli mieć skojarzenia kot = ból. Przestaną ją szwy ciągnąć (sterylka aborcyjna ma większe pole operacyjne, więcej szwów) i nie będzie tak sobie kojarzyć. Uspokoi się. Będzie dobrze. Wróci do swojej natury i temperamentu. No i narkoza też może wywoływać różne stany pobudzenia lub apatii lub świądu, podrażnienia żołądka, wątroby lub inne. Sprawa indywidualna, jak organizm reaguje na narkozę. Ona nie ma agresji we krwi, tylko tak się teraz porobiło. Wróci do siebie... smile
    • anaiss Re: Agresja po sterylce aborcyjnej 05.10.15, 15:32
      Czytałam gdzieś o tym, nie tyle może o agresji konkretnie, ile o zmianach w zachowaniu. Ten artykuł dotyczył chyba psów, ale można odnieść per analogiam. I tak sobie myślę, że przecież zwierze wie, że było w ciąży i nagle nie wie co się stało z jego potomstwem. Na chłopski rozum przynajmniej w pierwszym okresie czasu musi to mieć wpływ na psychikę.
      • mysiulek08 Re: Agresja po sterylce aborcyjnej 05.10.15, 16:31
        tez czytalam, o sukach, ze jest agresja spowodowana naglym spadkiem estrogenow i ze wtedy podaje sie profilaktycznie, ale znow byla mowa o dwoch tygodniach

        probowalismy kupic estrogeny (hormony u nas bez recepty), niedostepne

        zastanawia mnie tez furia drugiej koty, minelo juz sporo czasu od ciachniecia, a ona nadal kazdego kota w zasiegu wzroku by zabila, bo Pchla to raczej tylko straszy smile

        • arim28 Re: Agresja po sterylce aborcyjnej 06.10.15, 00:40
          Mojej kotce zmienil sie charakter po sterylce.
          I stopniowo dochodze do wniosku, ze to jakies stany zapalne sa przyczyna sad
          Dostala zastrzyki na pecherz i troche sie poprawilo.
          Nie pozwala dotykac sie "w fartuszek eunucha" (nazwa sciagnieta od weta)
          Chociaz weci, badaja i twierdza, ze wszystko ok, ja widze, ze cos sie dzieje i kot jest agresywny w stosunku do kota domownika i kotow obcych, ktore czasami zagladaja aby powiedziec "czesc" - wejsc nie moga.
          • mysiulek08 Re: Agresja po sterylce aborcyjnej 06.10.15, 01:54
            ciecie bylo boczne w obu przypadkach (wetka nie tnie inaczej i ma ogromne, ogromne doswiadczenie w ciachaniu)

            dotykac, klepac, ugniatac mozna brzuch i okolice ciecia do woli, kuwety uzywane wzorowo, wetka nie widzi nic zdroznego (koty tak maja)

            Pchla jak byla na pigulkach p/zapalnych i p/bolowych to tez szalala, o druga panna podobnie

            Co jest dziwne, potrafila ze trzy w nocy wydostac sie z jadalni, dwa razy gora przez dziure pomiedzy sufitem a drzwiamu rozsuwanymi, a wczoraj w nocy drzwi sobie rozsunela (jak to zrobila pojecia nie mamy), no i zawedrowala do sypialni gdzie spotkala sie z Kicia.Yoda, ktora nieproszonego goscia mocno objechala aczkolwiek nie zabila i tu nie bylo zadnych atakow tylko potulny koteczek wracajacy na kanape
Pełna wersja