zielistka00 11.10.15, 15:13 A dokładnie to mistrzyń. W moich kocicach po podaniu podudzi z kurczaka na śniadanie obudziły się dzikie instynkty. Mamba warczała, Pixi uciekła ze zdobyczą "do budy" czyli na dywan (niestety, też miałam ochotę zawarczeć...) pod stolik. Myślę, że dobrze jak od czasu do czasu zęby trochę popracują. Dawniej Mamba nie bardzo wiedziała co ma zrobić z takim podudziem, nie wiedziała jak się za nie zabrać. Ale pooglądała parę razy Pixi w akcji i teraz już sobie poradziła. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
zew-is Re: Śniadanie mistrzów 11.10.15, 16:31 Bardzo fajne fotki. Mamba kulturalnie nad miseczką i jakoś mniej pewnie Pixi doświadczona, poczuła zew natury to i miejscówka musiała być mniej oczywista Odpowiedz Link
anaiss Re: Śniadanie mistrzów 11.10.15, 17:50 Tja, Rudzik niby taki mięsożerca, fileta z indyka jadł aż mu się uszy trzęsły, więc kupiłam 3 kg, przemieliłam i jeść nie chcą - ani Rudzik, ani Zora. Oszaleć idzie Odpowiedz Link
zielistka00 Re: Śniadanie mistrzów 11.10.15, 19:09 he he A może chodzi o konsystencję, może wolą w kawałkach? Czasem nie wiadomo o co chodzi. My kiedyś musieliśmy gulasz zrobić z mięsa odrzuconego przez Mambę Teraz jakoś nie wybrzydza, ma konkurencję. Odpowiedz Link
klaryma Re: Śniadanie mistrzów 12.10.15, 08:20 bardzo ciekawy pomysł, jednak wizja zbierania resztek po tej "uczcie" po całym domu (a znając moje koty to pewnie i nawet z mojej poduszki), troche mnie zniechęca. Odpowiedz Link
olinka20 Re: Śniadanie mistrzów 12.10.15, 10:03 U mnie kurczaczka to tylko Pin by zjadła. Puk i Mia to raczej czerwone miecho, a na widok polędwicy wołowej to dostają slinotoku Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Śniadanie mistrzów 13.10.15, 13:38 Koty, jak to drapieżniki, mają zęby przystosowane do szarpania, łamania i rozdrabniania a nie ciamkania (mielone to dla nich trudna sprawa, muszą się nauczyć jeść, bo im ucieka między ząbkami). Ale ta sesja zdjęciowa jest piękna! Ten błysk żarłoczności w oczach domowych pieszczoszków, zabieranie upolowanej "zwierzyny" w miejsca, gdzie się ma wyłączność i można się rozprawić w swoim tempie... I można na dłużej zająć kota konkretną pracą, zabić domową nudę Odpowiedz Link