zew-is 11.10.15, 16:34 fotela Kocia przyjaźń aż kwitnie. Chętnie obejrzałabym więcej fotek futrzastych. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
zielistka00 Re: M&M w zieleni 11.10.15, 19:12 Jak się symetrycznie ułożyły, kompozycja akurat w sam raz do zdjęcia. Odpowiedz Link
miriam_73 Re: M&M w zieleni 11.10.15, 19:13 Jutro wrzucę kilka fotek więcej. One się kochają, ale i tłuką, ganiają, aby za chwilę lizać sobie ryjki. Odpowiedz Link
klaryma Re: M&M w zieleni 12.10.15, 08:19 może zielony działa na koty jakoś specjalnie? Zdjęcie urocze, a koty śliczne! Odpowiedz Link
mitta Re: M&M w zieleni 12.10.15, 15:18 Każda wygląda, jak negatyw drugiej, a z ogonków zaczyna tworzyć się serce, w którym zamknięte są obie - urocze. Odpowiedz Link
usia44 Re: M&M w zieleni 13.10.15, 07:09 Były śliczne koty na zielonej kanapie , tu śliczne dwa na zielonym też.... Czyżby zieleń była ulubionym kolorem kotów??? A tak na poważnie to - uszko w uszko , nosek w nosek , ogonek każdej też ułożony jak od linijki - Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: M&M w zieleni 13.10.15, 13:52 No właśnie, łapka w łapkę, główka w główkę, na jednym fotelu! Pełne porozumienie! Jak parka na zdjęciu małżeńskim w stylu "Kochajmy się" - miałam takie lustereczko z odpustu, gdzie z tyłu doklejona była szybka pomalowana na różowo z zostawionym serduszkiem. Tam się wkładało zdjęcie zakochanej pary. I to jest takie właśnie ujęcie do fotki umieszczonej w serduszku otoczonym różowościami, gołąbeczkami Takie wręcz pokazowe, a serce człowieka się topi, topi, i tak się robi pozytywnie: prawdziwa miłość istnieje! No, czasem zakłócona mniej idyllicznymi ekscesami, ale to przecież wiadomo, jak to w życiu A to zdjęcie to jest przyczynek do stwierdzenia: we dwójkę (lub grupowo) raźniej, cieplej, milej. Jedynak by tak nie mógł Wniosek: dokacajmy się! Odpowiedz Link
miriam_73 Re: M&M w zieleni 13.10.15, 14:01 scontent.xx.fbcdn.net/hphotos-xfa1/v/t1.0-9/r90/301946_10201041779353163_15361487_n.jpg?oh=e41b299ed01687976957d12e9d53a0a4&oe=56CBBA3A scontent.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/t31.0-8/664930_4960355373187_59937094_o.jpg scontent.xx.fbcdn.net/hphotos-xfp1/t31.0-8/665855_4960379653794_678120469_o.jpg scontent.xx.fbcdn.net/hphotos-xaf1/t31.0-8/192515_10200112282956334_2138965778_o.jpg scontent.xx.fbcdn.net/hphotos-xfp1/t31.0-8/286605_10200132206134401_1052009549_o.jpg Odpowiedz Link
miriam_73 Re: M&M w zieleni 13.10.15, 15:07 One są absolutnie cudowne i kochane. Ostatnie miesiące były wielką rewolucją w ich życiu - przeprowadzka w nowe miejsce, dwa psiaki do towarzystwa - były i są bardzo ale to bardzo dzielne. Misia (biała) okazała się być trochę powsiłapą - parę razy znikała na cały dzień, wymykajac się rano przy okazji wypuszczania piesków, ale wraca grzecznie po zmroku. Trzeba ją tylko wtedy dobrze obejrzeć "kleszczowo". Mela wyszła trochę ze "skorupki", wychodzi z ukrycia nawet jeśli przychodzi ktoś, kogo nie zna, nawet zdarzyło jej się wychodzić pare metrów od domu. Z psami bywa różnie, bywa, że szczekają i syczą na siebie wzajemnie. Parę razy chichuachuy dostały łapami po pyskach, więc się raczej starają omijac ale z misek sobie podżerają. Odpowiedz Link