elzbieta.24
16.10.15, 15:24
Od wczoraj gościmy małego Gagatka Wadery. Zaczęło się to raczej jak obóz przetrwania a nie jak kolonie. Najpierw malucha przeraziła Leośka a potem nastąpiło kocie oblężenie.

Dzielny maluch wymknął się z oblężenia i wyruszył na zwiedzanie.

Sprawdzenie gdzie też go wywieziono.

Znalazłem coś do zabawy.

Sprytek jako pierwszy postanowił przełamać lody.

No a potem już poszło, szaleńcze gonitwy niestety nie dały się uwiecznić. Obecnie całe towarzystwo odsypia męczącą noc.