pi.asia
18.10.15, 18:19
Moje dwa najmłodsze kotełki, czyli Dymek i Trytka, oba bure, kochają się miłością niezwykłą.
Gonitwy, zapasy, wspólne zabawy - to normalka. Ale Dymek ustępuje Trytce miejsca przy misce, a gdy dajemy jakiś przysmak, to on się odsuwa, żeby mała dostała smakołyk jako pierwsza! Nawet gdy on jest bliżej, i złapie wędlinkę w zęby, to i tak oddaje ją Trytce. Prawdziwy koci dżentelmen.
No i to spanie razem.... oto fotki z dwóch ostatnich dni.
Dla tych, co nie wiedzą - Trytka to ta z białymi łapkami. 200% kota w kocie.