utłukę go normalnie

19.10.15, 22:07
Zjadł już całe mięso na dziś. Ok, ma prawo być głodny, bo miał na dziś mało. Nasypałam chrupek. Chodzi i miauka na cały dom jakby 3 dni nie jadł. Dobrze, dam ci mokrego, nie ma sprawy. Postawiłam miskę i co? Oczywiście zaczął jeść suche. No powiedzcie sami: nie wredne to jest???
    • zew-is Re: utłukę go normalnie 19.10.15, 22:16
      Po prostu skorzystał z możliwości wyboru smile
      • dzedlajga Re: utłukę go normalnie 20.10.15, 02:14
        Może mu wybaczę, bo zjadł już połowę tego mokrego. Zmarnować się nie zmarnuje wystarczy, że każę psu iść do kuchni - on nie jest specjalnie wybredny i szybko zrozumiał hasło: Benuś, idź do kuchni. O jakieś 500 powtórzeń mniej niż hasło: Benuś, wyjdź z kuchni. wink
        • olinka20 Re: utłukę go normalnie 20.10.15, 08:32
          Wez ty nie marudz.
          Wyobraz sobie, ze nakładasz rano do miseczek karmę, ktora ZAWSZE była zjadana.
          Jedno z trojki nie chce. Dokładasz z innej, swiezo otwartej puszeczki, nie, ona nie chce.
          Wkurzasz sie, ale zapierasz w sobie i nie dokładasz 3 karmy.
          Idzisz jeszcze poł godzinki podrzemac, wracasz, kotek umiecha sie złosliwie wyjadając resztki karmy swojego kolegi, plus swoją...
          I ta mała bura maupa robi mi to permanentnie! wink
          Utłukę, no utłukę!
          • wiesia.and.company Re: utłukę go normalnie 20.10.15, 19:37
            Hahahaha! A w sumie to niby dlaczego ma być tak, jak życzy sobie Pańcia? Jak sobie tak życzy, to niech sama to wrąbie. I jeszcze ma być zjedzone w tym dokładnie czasie, w którym się podało na stół!!!??? Się zgłodnieje, to się zaspokoi głód... a poza tym apetyt rośnie w miarę jedzenia, to jeszcze i z drugiej miseczki się podje... tongue_out A człowiek to ma jakieś widzimisię, że trzeba jeść na gwizdek jak w szkolnej stołówce i jeszcze okazywać wielką radość... Też coś! wink
            • dzedlajga Re: utłukę go normalnie 20.10.15, 22:12
              Tak na poważnie, to ja wcale nie oczekuję, że zje wszystko dokładnie wtedy jak podam. Zawsze rzucam trochę padliny, od razu zjada troszeczkę, ale po jakimś czasie jest pusto. Nie wiem, może liczył wczoraj na wołowinkę. Ale saszetki pachnące i też z prawdziwym mięsem, nie jakieś mielone-nie-wiadomo-co. A ten się nie może zdecydować. Że marudzi o otwarcie balkonu a potem biegnie do domu to się już przyzwyczaiłam. Tiger mnie rozpuścił. Wracał do domu, miska, może nie wszystko zawsze zjadał ale prawie. Spanko. Potem czasem jeszcze coś przekąsił. Balkon. I tyle kota widzieli. Konkretnie i na temat. A ten wybrzydza, kombinuje. Dobrze chociaż, że pies wie czego chce. Moje maleństwa kochane. Oba maleństwa big_grin
              • olinka20 Re: utłukę go normalnie 20.10.15, 22:15
                Ja tam oczekuje wink
                Jest ich 3, jak sie nie zje od razu to sorki, ale roznie to bywa, zwłaszcza ze 2 je na podłodze, a kolo 7.30 przyjezdza drugi pies, ktory zostaje z naszą ferajną, bo nie lubi byc sam, a ze jest wiecznie głodny to zje co zostanie...a potem rzyga...
                Dlatego daje im o 7 rano, dogadzam jak nie wiem co, a tu foch i wybrzydzanie!
                Dobrze, ze suche szamią bez kwękania wink
    • miau.weglowy Re: utłukę go normalnie 26.10.15, 21:55
      big_grin ja bym powiedziala, ze to normalne zahcowanie kota. przestalam sie juz przejmowac,ze od razu nie zaczyna jesc mokrego. pojdzie gdzies, wroci za minute i juz nagle ma ochote wink chyba tylko po to to robia, zeby nam pokazac, kto tu rzadzi big_grin
Pełna wersja