Co mam zrobić???

25.10.15, 10:03
W poniedziałek prawdopodobnie będę musiała asystować przy odejściu dwóch kotów mojej mamy. Mają 16 i 18 lat. Pokazywałam je tutaj, ale z czasów gdy były zdrowe i piękne! Teraz to już są dwie kupki nieszczęścia! Pusia już chyba nerki ma załatwiona, bo sika gdzie popadnie, kupy też robi poza kuweta bo chyba już nie potrafi do niej wejść! Pancia cały czas mordke moczy w wodzie, może zęby?? Są już obie jak piórko, skóra i kości, to niewiarygodne że kosciotrupki pokryte kudlami jeszcze żyją! W poniedziałek przychodzi węgla do mojego Frelka i Agi na komplet szczepień. Jestem prawie pewną, że jak obejrzy te nieszczęścia to podejmie jedyną słuszną decyzję! Ale co ją mam dalej robić z ciałkami???? Moje poprzednie kochane koty spoczęły w ogródku, ale teraz już nie bardzo się da, pomijając że nie wolno! Gdzie mam się zwrócić??? Spytam wetke, ale już o tym myślę, spać nie mogę, jestem zdolowana!!!
https://emotikona.pl/gify/pic/diablica.gif
    • aankaa Re: Co mam zrobić??? 25.10.15, 11:44
      masz 2 oficjalne wyjścia: zwierzęcy cmentarz albo oddać wetowi
      • wiesia.and.company Re: Co mam zrobić??? 25.10.15, 13:30
        Kurczę, Miluś mi przedeptał i cały wpis mi diabli wzięli...
        Bardzo Ci współczuję, bo to jest ogromny stres. Ale jeśli to już w tej chwili konieczność, jeśli to dla kotów cierpienie...
        Co do pochówku to uważam, że spokojnie możesz pochować koty w ogródku. To jest Twój ogródek a nie teren publiczny i położony chyba daleko od publicznych ujęć wody. Bo można skazić wody gruntowe, glebę, ale chyba tam nie posadzisz roślin okopowych: buraków, kalarepy, szparagów. Pochowaj je w trochę wydzielonym miejscu, dalej od upraw. W końcu na Twoim terenie nikt nie powinien dyktować Ci, czym wzbogacasz ziemię (przepraszam za to określenie, ale ostatecznie może się zdarzyć, że np. padną Ci kurki liliputki, gołębie pocztowe, szczury, myszy zakończą żywot nornice czy krety i nikt nie robi z tego wielkiego halo). Wszyscy moi znajomi zwierzolubni, jeśli muszą zrobić pochówek a mają ogrody - robią to na swoim terenie, a ja im tej możliwości zazdroszczę. Oczywiście robią to na ogół tak, żeby złośliwi sąsiedzi tego nie widzieli.
        Możesz też pochować koty na cmentarzu dla zwierząt (jeden grób pomieści kilka kocich ciał, u mnie w jednym leży 8 moich kotów). Jeśli jesteś z Warszawy to jest Cmentarz Psi Los (właściwie to już teraz są dwa cmentarze, bo się rozrósł). Ceny, informacje, możliwość odebrania ciał nawet z lecznicy - wszystko znajdziesz tu: www.psi-los.com/ Jeśli jesteś z innej miejscowości to też poszukaj w przeglądarce wpisując hasło: cmentarz dla zwierząt.
        Możesz też oczywiście wydać wetce, zawieźć ciała do kliniki, wtedy wszystkie przechowywane są w chłodni i zawożone do ogólnej miejskiej spalarni do utylizacji (także i szpitalne pooperacyjne itp.). Chyba we Wrocławiu jest spalarnia indywidualna, gdzie można dokonać spopielenia tylko swojego ulubieńca i otrzymać jego prochy do urny. Poszukaj w przeglądarce.
        Bardzo Ci współczuję i nie dziwię się, że nie możesz spać.
        A ja przyznam, że wolę chować moje koty na Cmentarzu Psi Los, atmosfera mi bardzo pasuje, nawet świadomość tego, że mogę moje koty odwiedzić, że nie są gdzieś po kryjomu pochowane, że są wszystkie w jednym miejscu i mogę ich pamięć uczcić zepołowo, z kwiatami i zniczami. I to jest dla mnie ważne, bo moje koty i życie z nimi wywarło na mnie wpływ, stanowią część mojego losu i dlatego chcę je mieć w pamięci oraz mieć ślad widoczny na ziemi. Tak mam.
        I raz jeszcze wyrazy współczucia. Dla Twojej mamy to będzie znacznie gorsze, bo zostanie bez nich...
        • lisek.chytrusek Re: Co mam zrobić??? 25.10.15, 14:15
          No niestety, ale pochowanie we własnym ogródku jest nielegalne sad

          Mój brat w nocy (żeby sąsiedzi nie widzieli i nie donieśli) kopał grób dla bernardynki Jadzi...
Pełna wersja