nakryłam gałgana !!!

31.10.15, 22:06
hmmm
twierdziłam, że BiŚka po blatach nie chodzi smile no, bo przy mnie nie chodzi, a jak się zapomni i skok zdarzy to wystarczy popaczeć i już jej na nim nie ma

wczoraj wracam z pracy i co widzę ? zapalone światło podszafkowe !
rano było jasno, zresztą do ekspresu trafiam z zamkniętymi ślepiami big_grin
włącznik jest na czujkę - znaczy, drań, przeszedł się tuż obok
mało tego, przeszła się (chyba) przez cały (niemal 4 metry, z zakrętem za płytę)
    • lisek.chytrusek Re: nakryłam gałgana !!! 31.10.15, 22:34
      A może to karaluch biegał, na ten przykład? A tu zaraz na koteczkę!
      • aankaa Re: nakryłam gałgana !!! 01.11.15, 00:29
        karaluch, piszesz...
        musiałby fruwać - czujka pół metra nad blatem

        ogonem, łajza, światełko zapaliła
      • esimona Re: nakryłam gałgana !!! 01.11.15, 00:31
        Jak to nakryłaś gałgana? Przeież to tylko domniemanie a nie "nakrycie na gorącym uczynku". Może to przechodził jakiś duch. U mnie zapalają się nagle lampki, kiedy nie ma żadnego ruchu, a kotka (też trikolorka jak Biśka) czemuś się przygląda, podczas gdy ja nic nie widzę.

        Uważam, że nie masz dowodów a jedynie poszlaki i Biśka nie jest nakrytym gałganem.
        • ortolann Re: nakryłam gałgana !!! 01.11.15, 01:04
          Esimona, ostatnie słowa - kapitalne!
          Dołączam się, oczywiście, do słów poparcia dla Biśki, jako niesłusznie oskarżonej o bycie nakrytym gałganem. A dodatkowo, dodam, aanko, żeś naiwna jak dziecko we mgle wierząc, że kot robi czegoś, czego, obiecał, że nie zrobi. To tylko Ty myślałaś, że niewinna kocinka nie chodzi po blatach. I teraz sama jesteś sobie winna, trzeba było myśleć inaczej. No i kto tu jest gałganem?
    • aankaa Re: nakryłam gałgana !!! 01.11.15, 01:17
      no, to mnie adwokatki BiŚki dopadły smile

      ale wytłumaczcie, Drogie Panie, skąd to zapalone światło ?
      • wadera3 Re: nakryłam gałgana !!! 01.11.15, 09:41
        Kurde, adwokatki jasno wyłożyły - światło zapalił duch, no Anka, że Ty tego nie rozumiesz...
        Moje koty też nieraz "zapatrują się" w nicość i wiem, że wtedy jakaś dusza plącze mi się po chałupie.
        • pi.asia Re: nakryłam gałgana !!! 01.11.15, 15:12
          Podstawowa różnica między psem a kotem polega na tym, że jeśli psu czegoś zabronisz, to nie będzie tego robił. Jeśli zaś zabronisz czegoś kotu, to nie będzie tego robił PRZY TOBIE. Wystarczy zapamiętać tę prostą prawdę, a oszczędzi się sobie rozczarowań. I tyle.
          • wiesia.and.company Re: nakryłam gałgana !!! 03.11.15, 13:55
            Hahahaha, dobre! smile Podczas gdy Ty śpisz czy też jesteś nieobecna - Biśka czuwa! Robi obchód mieszkania, sprawdza czy się biedronki nie rozmnażają po kątach... musi sobie czasem poświecić. Jednym słowem - czuje się współgospodynią, jak potrzebuje, to sobie organizuje, skoro Pańcia niedomyślna... wink
Pełna wersja