Z pewną taką nieśmiałością...

01.11.15, 19:52
... donoszę, że się dokacamy smile Przedstawiam Wam Nygusa:

https://zmniejszacz.pl/zdjecie/330/3620380_DSC_0067.JPG


Nygusek jest młodym kocurkiem, przypuszczam, że może mieć jakieś półtora roku. Nie wygląda na bezdomnego, ale też nie sądzę, aby miał dom z prawdziwego zdarzenia. Możliwe, że miał gdzieś jakiś dach nad głową. Od dawna wałęsał się po naszym miniosiedlu, dokarmialiśmy go. Kiedyś przychodził do nas raz na jakiś czas, od 3 miesięcy codziennie. Karmiliśmy go zawsze przed domem, z czasem zaczął wchodzić nam do sieni, by po chwili z niej wyjść, po pewnym czasie wyjść już nie chciał. I tak został smile Dostał legowisko, drapak (który uwielbia!), kuwetę i miseczki. Początkowo prawie nie ruszał się z sieni, ale z czasem zaczął coraz śmielej zwiedzać mieszkanie, Lizusek zaś zaczęła odwiedzać go w sieni, aby dać mu do zrozumienia, jak bardzo niemile jest przez nią widziany wink Najpierw koty zachowywały duży dystans, ale teraz podchodzą coraz bliżej siebie. Lizusek oczywiście syczy i warczy, czasem przegoni małego, gdy ten zanadto się zbliży, i generalnie jest dość nieszczęśliwa, ale jakoś tak mi się wydaje, że z każdym dniem coraz mniej.

A Nygusek... Mógłby mieć na imię Pieszczoch, bo pieszczot nigdy mu dość. Albo Mruczek, bo niemal nie przestaje mruczeć. Albo Odkurzacz, bo wsysa wszystko i każdą ilość (jedzenia). Ale nade wszystko jest kochanym, łagodnym, mądrym i bardzo grzecznym kotem. Jesteśmy nim zauroczeni smile Bardzo, bardzo bym chciała, aby zechciał z nami zostać na zawsze. Potrzymacie kciuki?

I jeszcze jedno. Nie mam pewności, czy Nygusek jest wykastrowany. Pod ogonkiem ma "kulki", co każe mi sądzić, że nie jest kastratem, ale jego mocz ma normalny zapach (nie śmierdzi). Więc jak to z nim jest? Weterynarza oczywiście mamy w planach.
    • zew-is Re: Z pewną taką nieśmiałością... 01.11.15, 21:28
      Śliczny jest i taki drobniutki smile Życzę Wam udanego dokocenia!
      • wilowka Re: Z pewną taką nieśmiałością... 01.11.15, 21:31
        Absolutnie cudowny! Szczęśliwego dokocenia!
    • esimona Re: Z pewną taką nieśmiałością... 02.11.15, 00:36
      Trzymam kciuki za wierność i stałość pięknego Nyguska. On chyba już wie, że nie ma sensu wracać do nikąd. Trzymaj się dobrych ludzi Nygusku. Jesteś piękny.
      • pi.asia Re: Z pewną taką nieśmiałością... 02.11.15, 09:58
        . Pod ogonkiem ma "kulki", co każe mi sądzić, że nie jest kastratem, ale jego mocz ma normalny zapach (nie śmierdzi). Więc jak to z nim jest? Weterynarza oczywiście mamy w planach.

        Niektórzy weci wycinają same jądra, zostawiając "torebkę". Mój wet tak właśnie robi. Kot wygląda na pełnojajecznego kocura, a taki nie jest. Jeśli mocz nie śmierdzi, to pewnie Nygus został wykastrowany w taki właśnie, estetyczny sposób, z poszanowaniem wyglądu. Trudno się dziwić, bo jest prześliczny, i pewnie wet nie chciał go oszpecać wink
        • mysiulek08 Re: Z pewną taką nieśmiałością... 03.11.15, 19:32
          moze byc jeszcze mlodziak (okolo 6m) i wtedy moze nie podsmierdywac, choc tu reguly nie ma, np Umpa Lumpa do dnia kastracji nie smierdzial, a mial wiecej niz 6m, podobnie Grubson II, z reszta tyle nieczekalismy

          o, to to, tak wlasnie nas Elvis wpuscil w maliny smile z obgladu zewnetrznego widac bylo, ze 'cos' ma smile a okazalo sie, ze juz nie.

          Nasza wetka tez tak wlasnie kastruje i np Miszczu ma swietny kamuflaz smile
    • olinka20 Re: Z pewną taką nieśmiałością... 02.11.15, 10:16
      Sliczny jest!!!
      Trzymam kciukasy, zeby wszystko sie dobrze skonczyło!
      • panna_beata Re: Z pewną taką nieśmiałością... 02.11.15, 11:24
        Śliczny Nygusek! I fajne imię. smile

        Przyznam się Wam, że marzy mi się kolejne kociątko... "Kociątko" nawet nie w sensie wieku, tylko stażu u mnie. smile Kocio i Fruzia to moje ukochane futra, ale kurczę - kotów mi mało i widzę, że zaczynam jakiejś biedy na ulicach wypatrywać, żeby mieć argument ("Bo musiałam pomóc" a nie, że tylko kaprys)... Pewnie się nie dokocę, ale zazdroszczę trochę futerka. I oczywiście szczerze, szczerze się cieszę z Nyguskiem i Wami! kiss smile
        • emigrantkaaa Re: Z pewną taką nieśmiałością... 05.11.15, 03:29
          > I fajne imię. smile

          No to wypada mi nadmienić, że imię wymyśliła lepsza połowa (imię dla Lizuska zresztą też).
    • aankaa Re: Z pewną taką nieśmiałością... 02.11.15, 11:30
      trafił Wam się kocio przecudnej urody !
    • abatos Re: Z pewną taką nieśmiałością... 02.11.15, 11:45
      Trzymam kciuki za dokocenie. Uwielbiam takie różowe noski. big_grin
      • klaryma Re: Z pewną taką nieśmiałością... 02.11.15, 18:37
        ale fajny, podobny z umaszczenia do Lizuska, tyko nie taki puchaty.
    • wladziac Re: Z pewną taką nieśmiałością... 02.11.15, 21:11
      pięęękne kociątko!trzymam kciukasy bardzo mocno,zdarza się ale bardzo rzadko że kocur nie kastrowany nie śmierdzi tzn mocz nie śmierdzi i nie znaczy terenu ale to pewnie są zaburzenia hormonalne,najlepiej niech wet obmaca koteczka.powodzenia!
      • grazyna1605 Re: Z pewną taką nieśmiałością... 03.11.15, 11:18
        Piękny, a do tego elegancik: żabocik skrojony równiutko, skarpetki odpowiedniej długości
        na wszystkich łapkach!
    • zaba_300 Re: Z pewną taką nieśmiałością... 03.11.15, 11:19
      Piękny i mruczący. No cudo!
      • wiesia.and.company Re: Z pewną taką nieśmiałością... 03.11.15, 14:13
        Piękny jest! smile I ta minka taka niewinna i zafrapowana, z tym różowym noseczkiem wink Może on i starszy, ale ta ciekawość i niewinność na pyszczku, a też i to ciałeczko to mi sugerują raczej młodszego niż 1,5-rocznego (ciałko to jak u mojego czarnego Gacusia - który wcześniej był nazwany Gagatem wink obserwuję mojego nowego domownika i tak mi się postura Nyguska kojarzy z Gacusiem) smile Maluchy są jakby bezstresowe, aż tak się nie przejmują fukaniem kotów dorosłych, bo szybko o tych ostrzeżeniach zapominają i coś innego przyciąga ich uwagę. Często im się udaje to, co jest trudniejsze w przypadku adopcji kotów dorosłych i wprowadzaniu do dorosłych. I jakoś się docierają, uczą zachowań i socjalizują. wink Powodzenia!
        • emigrantkaaa Re: Z pewną taką nieśmiałością... 05.11.15, 03:30
          Dzięki, dziewczyny, za wszystkie dobre słowa i komplementy pod adresem Nyguska kiss
          • yvi1 Re: Z pewną taką nieśmiałością... 05.11.15, 19:01
            Zycze samych fajnych chwil i prosze wymiziac slodziaka po brzuszku !
            I naturalnie prosze o zdjecia smile!
            • emigrantkaaa Re: Z pewną taką nieśmiałością... 06.11.15, 02:17
              Kitałek wymiziany smile

              Co do zdjęć - trudno mu zrobić zdjęcie, bo to ocieracz straszny i jak tylko kucam z aparatem, pędzi do mnie, aby się poocierać, w związku z czym wszystkie zdjęcia są nieostre big_grin Ale oczywiście popracuję nad zdjęciami.
Pełna wersja