dziś kurczaka nie lubię...

02.11.15, 19:33
a może mój sklep zmienił dostawcę ? hmmm

powąchała, spojrzała na mnie jakbym jej krzywdę zrobiła i poszła...
żeby nie zagłodzić zwierza (dostaje rano ok. 10 g) wsypałam trochę chrupaków do kuli i niech, dzieciak, walczy żeby nie opaść z sił wink
    • panna_beata Re: dziś kurczaka nie lubię... 02.11.15, 20:21
      Może ma trudne dni. wink
    • wladziac Re: dziś kurczaka nie lubię... 02.11.15, 21:06
      kurczak kurczakowi nie równy,moje jedzą tylko z jednej prywatnej masarni,jeżeli kupię gdzie indziej to sama mogę sobie go zjeść bo koty na pewno nieeeeee
      • wiesia.and.company Re: dziś kurczaka nie lubię... 03.11.15, 14:02
        U mnie też tak bywa... testerów jakości mięsa mam piątkę, a pierś podaję w niedzielę i poniedziałek. Zawsze jest to ten sam "rzut" mięsa, tylko podzielony na dwa dni. I w niedzielę moje jedzą, ale wybrzydzają. A w poniedziałek: rewelacja! pyszne! A jeśli już pokroję i sporo niezjedzonego zostaje, to wrzucam do miski, podgrzewam pod przykryciem talerzem w mikrofali na pełnej mocy, studzę, rozdzielam te kąski i proszę... mniam mniam... poza Leosią wszyscy doceniają ten sposób podania, takie zasmaczone inaczej... smile
        • aankaa Re: dziś kurczaka nie lubię... 03.11.15, 17:27
          znaczy, mięso drugiej świeżości sugerujesz ?
          • mysiulek08 Re: dziś kurczaka nie lubię... 03.11.15, 19:16
            Chyba smile

            u nas wolowina musi byc perwyjsort, przemrozna to juz nie to i trzeba z puszeczka mieszac zeby byl smaczek,chyba ze jest to poledwica smile, ktora zreszta jest teraz tansza (w walmarcie) od piersi z indyka
            ale kurak wchodzi bez problemu kazdy, nawet z 'zapaszkiem', coz czasami sprzedawca bywa nieuczciwy i wrzuci piers nie pierwszej swiezosci. Teraz to juz wacham przed wlozeniem do wozka
    • miau.weglowy Re: dziś kurczaka nie lubię... 04.11.15, 14:36
      no te koty tam maja wink nie paczo na cene, ze czlowiek sie stara, tylko eeee....nie chce. ja nie gotuje, bo on gotoweanego nie chce juz, ale kupilam przez pomylke inne puszki (bez okularow, ten sam kolor nalepki) to olal, a ja zachodzilam w glowe, CZEMU?! do momentu, gdy poszlam do sklepu zbadac sytuacje (i zalozylam okulary wink)
Pełna wersja