Dodaj do ulubionych

Ósmak czyli Poczochraniec

23.05.18, 12:39
Zaczął przychodzić jakoś zimą, chudy, brudny, ze skołtunioną sierścią na grzbiecie. Jasne, że zaczął dostawać miskę. Potem zniknął, ale jakiś czas temu wrócił, pilnuje godzin posiłków, bardziej jest niż go nie ma. Ma zdaje się jakieś miejsce w ogrodzie w którym pomieszkuje, bo często wołany pojawia się od strony oczka. Jako że oczy i nos były brzydkie dostaje od 10 dni antybiotyk i preparat na odporność i można rzec, że jest lepszy, widać efekt leczenia. Sierść lepsza, bielsza, no kołtun na grzbiecie jak był tak jest, ale tego nie zmieni żaden antybiotyk. Trzeba go usunąć z pomocą człowieka, a na to jest za wcześnie i nawet nie potrafię określić czy tak się stanie, bo co prawda pozwala podejść bardzo blisko (tyle, że tylko i wyłącznie do napełniania miski), ale jak stwierdza, że człowiek jest dla niego zagrożeniem bije zapazurzoną łapą i to do krwi. Jest pewniejszy, zdaje się, że zdarzają się utarczki z niektórymi kotami. Czy zaaklimatyzuje się w stadzie nie wiem. Czas pokaże. Dostał wstępnie imię Pimpuś (nie)sadełko.

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/kb/yi/5p8s/BMOLmeJW0v7my6TIaX.jpg

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/kb/yi/5p8s/grYLWWUpZetba04ObX.jpg

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/kb/yi/5p8s/xBbEGIlsBRe3MixYjX.jpg

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/kb/yi/5p8s/1DtJQaduVfxz92tJsX.jpg

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/kb/yi/5p8s/RH5awSBLCPYD2XkNgX.jpg

było mięsko z wkładką, mięsko zniknęło, został antybiotyk wink (nie no dałam radę go przechytrzyć, jasne, że wziął tabletkę)

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/kb/yi/5p8s/feAvbLad1CxhdWJMPX.jpg

A tak zacieśniamy więzy




Jednym słowem nagrabiliśmy sobie http://emots.yetihehe.com/1/bezradny.gif Ósmy???
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka