Dodaj do ulubionych

Miluś nie żyje. Dzisiaj w południe odszedł za TM

16.03.19, 18:23
Walczyliśmy i przegraliśmy. Myślę, że początkiem kłopotów z nerkami była narkoza w lipcu - usuwane 4 zęby i zdejmowany kamień. Badanie krwi w lipcu - świetne, ale pod koniec października jakoś był zbyt żylasty (choć to jego normalna sylwetka). Zrobiłam od razu USG (ot tak sobie) i od razu lekarz, na USG początki przebudowy nerek czyli przewlekła niewydolność nerek w początkowym stadium. Wyniki pokazały lekką nadczynność tarczycy (więc lek i OK) oraz lekkie przekroczenie kreatyniny (raptem 0,2 kreski). Więc kroplówki podskórne raz na tydzień. Po miesiącu wszystko uregulowane. Ale nagle straszliwy katar i flegma w gardle. Delikatny antybiotyk podskórnie mu podawałam, ale ten katar raz odpuszczał, a raz po prostu spływał lawą. I nastąpiło pogorszenie wyników nerkowych, jakiś stan zapalny. Wlewy podskórne dwa razy w tygodniu, ale ciągle ten katar... Wyniki nerkowe się podniosły, więc od razu wizyta w Specvecie czyli w zespole dr. Neski (sami nefrolodzy). Ciśnienie krwi wspaniałe, USG nerek nie takie złe, zwapnienia w niektórych miejscach, ale widać było zaostrzenie przewlekłej niewydolności nerek - coś powodowało stan zapalny. Dostaliśmy zalecenia bardzo dokładne, rozpiskę co ma wykonywać moja klinika, co ja mam podawać, w jakim rytmie czasowym. Więc kroplówki dożylne (za pomocą pompy i taktowania licznikiem) zaczęliśmy od razu 27.lutego. I tak dzień w dzień jeździłam z Milusiem i zostawiałam go w szpitalu na kroplówkach i dalszych zabiegach lekarskich. Odbierałam ok.19.00-20.00. Czasem pięknie jadł, a czasem był pobudzany środkiem na apetyt (karmienie ręczne bardzo go denerwowało, więc lekarze odradzali ten sposób). Miał 2 razy USG w międzyczasie, nie widać było niczego niepokojącego, a jednak pojawiła się krew w moczu, niska krzepliwość krwi, ciągle katar, posiew wydzieliny z noska wykazał obecność klebsiella pneumonia (płuca miał czyściutkie, a ta klebsiella może istnieć w nosie a nawet w moczu, choć nazwę ma jakby lokalizującą jej występowanie). Walczyliśmy, dostał jeden z trzech antybiotyków wymienionych w antybiogramie, na który ta bakteria reagowała. Ale Miluś zaczął słabnąć mimo leków na wzmocnienie i zwiększenie odporności, leków podnoszących krzepliwość. W nocy jadł, ale już nie pił choć przeprowadził się na ręczniki w pobliżu miski. Chciał pić, a nie mógł. Dopajałam go, ale widać było że jest słabszy, że już nie walczy, że jest bliski rezygnacji. Dzisiaj mieliśmy zaplanowane pobranie krwi (wczoraj nic nie wskazywało na zmianę planów), ale Miluś już był słabiutki. Nawet pomiar temperatury wskazał, że powolutku znika...
I tak zdecydowałam już, że nie będziemy go zawracać, pani doktor ze szpitala też to widziała. Dostaliśmy pusty pokój, byśmy się mogli pożegnać, spokojnie, w takim czasie w którym mogliśmy sobie wszystko przekazać dotykiem (Miluś był głuchy od 3 miesięcy). I tak Miluś odszedł.... on uciekł od ewentualnego cierpienia (bo na razie jeszcze nie było oznak, poza tym, że chciał pić i musiał być dopajany przeze mnie ze strzykawki ... ja zostałam i go opłakuję.
Ale przyjedzie firma i odbiorą Milusia z kliniki, skremują indywidualnie i dostarczą do mnie w urnie. Będę mogła do tej urny jeszcze dochować... a potem ją pochowam w Koniku Nowym, gdzie w jednym grobie leży 8 moich ukochanych. Tam już nie ma miejsca.
Chcę, żeby moje koty miały swoje wyodrębnione miejsce, tak jak mają w mojej pamięci, bo są dla mnie wyjątkowe, nigdy nie chciały i nie chcą mnie z wyrachowaniem skrzywdzić, są dla mnie bardziej zrozumiałe niż ludzie i ich intencje.
Żegnaj Milusiu, faceciku mój malutki. Mój Milusiu, który 13 lat temu wyszedłeś z krzaków na moim osiedlu, spojrzałeś na mnie, cichutko zamiauczałeś i od razu mnie uwiodłeś. Uległam miłości od pierwszego wejrzenia. Śpij Milusiu, a potem wyruszysz na spotkanie z wszystkimi moimi kotami, kotami Zakątkowymi i innymi, znanymi z imienia, i bezimiennymi.
Pamiętam Cię i pamiętać będę...

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ih/if/coof/DJzJhMGNKC2wTYjA5B.jpg

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ih/if/coof/sdEz1MzvbGC7HzxQ9B.jpg
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka