Dodaj do ulubionych

aplikator do tabletek dla kota, który lepszy?

21.02.20, 19:39
Dzień dobry,
po dłuższej przerwie witam serdecznie miły Koci Zakąteksmile Mam cztery koty-Misia, Felę i dwa Cynamony oraz sunię Minkę-wszystkie zwierzaki przygarnięte z dobrego serca. Dawniej udzielałam się jako kotapsota, ale moje konto zlikwidowano, pewnie z powodu przerwy, nie wiem.
Ostatnio Fela mi zachorowała, przestała jeść, cały czas leżała w kąciku, tylko od czasu do czasu piła wodę. Wet stwierdziła, że ma bardzo złe wyniki krwi, ale nie ma białaczki. Przez parę dni jeździłam z Felą-dostawała zastrzyki, a teraz mam jej podawać antybiotyk do paszczy. Fela już nabiera sił i podanie piguły staje się coraz trudniejsze. U weta zobaczyłam aplikator do podawania tabletek, poszperałam w necie i okazuje się, że można kupić dwa rodzaje- w kształcie szczypiec i w kształcie strzykawki-nie miałam pojęcia, że coś takiego istnieje w sprzedaży. Może ktoś z Was ma doświadczenie i podzieli się, który rodzaj jest łatwiejszy w użyciu? Kupiłabym na przyszłość dla kociej mafii, bo wiadomo, dla psa (45kg) to łatwiej podaćsmile w jakiejś szynce czy innym smakołyku.
Pozdrawiamy serdecznie
Fela, Misio, dwa Cynamony i Joanna
Obserwuj wątek
      • wiesia.and.company Re: aplikator do tabletek dla kota, który lepszy? 22.02.20, 01:01
        Ooo! Kotapsota! No pewnie, że pamiętam! Ancymonki dwa Śmiały i Nieśmiały oraz sunia są utrzymane w tych samych kolorach. Miło Was widzieć i słyszeć. big_grin
        Co do aplikatora dla kotów to uuuuu.... każde podanie strzykawką do pyszczka to horrendum! U mnie walczy teraz ostro Leosia, gdy jej strzykawką (długą) podaję całkiem niezłe płynne medykamenty. To nie jest takie łatwe podać w pojedynkę. Trzeba trzymać pod pachą, pyszczek moja nadobna odwraca tak szybko, kręci głową, że trafić w ten pysio i strzyknąć ze strzykawki to cięzka sprawa. Zawsze mnie jakoś tam zahaczy pazurkami przednich łapeczek. Gdybym miała aplikator w formie szczypczyków, to nie sądzę, żeby mi się udało ustabilizować pyszczek i włożyć oraz w odpowiednim momencie puścić tabletkę. Dla mnie lepsza byłaby ta pseudo strzykawka, z której się "wybija" tabletkę. Ale widziałam tę formę w użyciu przez profesjonalną panią technik w klinice wet. i próba podania udała się dopiero za trzecim razem, bo zbyt płytko lądowała tabletka.
        Prędzej daje się namówić kota na zjedzenie tabletki w kawałeczku mięsa. Ale... akurat wszystkie moje chore koty właśnie nie chciały. Jadły początkowo mięsko i tabletkę, potem przestawały jeść i to już była droga przez mękę. Jednak wolałabym tę pseudo strzykawkę.
        Trzymaj się i mam nadzieję, że Fela wydobrzeje i da sobie podawać do pyszczka. W razie czego można tabletkę skruszyć, dodać trochę wody, nabrać do strzykawki 5 ml i podać. Czasem tak bywa, że na wiosnę i jesienią następuje u kotów spadek odporności. Kciuki!

        --
        Wiesia + 4
    • basia_2804 Re: aplikator do tabletek dla kota, który lepszy? 22.02.20, 14:32
      witaj, fajna gromadka smile Ja aplikatorem nie potrafię, próbowałam ale bez sukcesu. Jeżeli tabletka nie jest gorzka, zgniatam ją na proszek i mieszam z pastą Miamora (do tych past namówiła mnie Mysiulek, moim kotom na sam widok uszy się trzęsą, wszystko w tym mogę przemycić). Jeżeli tabletka jest gorzka, obtaczam w maśle, robię taką kuleczkę i wkładam za zamrażarki aż będzie twarda. Biorę kota, sadzam na blacie (dla mnie optymalna wysokość), chwytam za tę fałdę na karku i podnoszę głowę kota, otwieram paszczę i palcem wkładam kuleczkę maksymalnie głęboko, potem lekko masuję gardełko żeby ułatwić tabletce zejście w dół, puszczam głowę, poślizg masła robi swoje ... już nabrałam wprawy smile Ale wiadomo podać kotu tabletkę nie jest łatwo ... jest nawet, bodaj 15-punktowa instrukcja jak to zrobić wink ale tak na poważnie: powodzenia i zdrowia dla Feli !

      --
      Gdyby tak człowieka skrzyżować z kotem, człowiekowi wyszłoby to na dobre, ale kotu by z pewnością zaszkodziło.
      Mark Twain
    • mysiulek08 Re: aplikator do tabletek dla kota, który lepszy? 22.02.20, 17:06
      Nieskojarzylam Cynamonow smile
      odpisalam na Kotach, kociakach, u nas najlepiej sie sprawdza taki z miekka koncowka:

      allegro.pl/oferta/aplikator-do-podawania-tabletek-pies-kot-miekki-n-8304793917

      linki cos ostatnio nie dzialaja na forum, wiec musisz skopiowac

      podaje bez wiekszego problemu, ok, trzem najwieksztm dzikusom sie nie da, ale tylko dlatego ze nie mozna ich capnac za chabety, ba, nawet Chesterowi sie udaje (raz czy dwa bo wiecej juz nie) ale jak koty wspolpracuja to jest ok

      najlepiej uniesc lekko kota za kark, tak zeby przednie lapy nie dotykaly podloza ale znowu, przy kotach tych kocich smile to zaden problem, najwazniejsze przy opornikach celowac w przerwe w szczece, te z boku wink

      czasami po prostu nie da sie podac pigulki np w miamorze, wiec aplikatory sa pomocne

      --
      Dlaczego TO zrobiłeś???człowieku

      Ludzkość musi wyginąć! MUSI!
    • babcia47 Re: aplikator do tabletek dla kota, który lepszy? 05.03.20, 19:19
      Uchylna mordkę, bokiem wsuwam głęboko na język tabletkę przymykać ją i niską dotykam mokrym palcem z kropką wody. Kot odruchowo się oblizuje i połyka tabletkę. W razie stanowiących protestów można zawinąć delikwenta w kocyk tak by nie mógł bronić się pazurami. Czasem wystarczy rozgniecenie tabletki z wodą i podanie łyżeczką do mordki. Miałam kiedyś kota któremu podawałam tak rozgniecioną tabletkę na spodeczku i mówiłam " pij" , po spróbowaniu mówił, ze niedobre.. pij! ...i wypijał ale to był wyjątkowy egzemplarz i wyjątkowo mi ufał

      --
      Lady Sybil chrapała cicho. Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
      • babcia47 Re: aplikator do tabletek dla kota, który lepszy? 05.03.20, 19:22
        Dotykam noska czymś mokrym jak kochany
        I czysty nosek można znać całuska smile

        --
        Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii (by kawka74)
        • wiesia.and.company Re: aplikator do tabletek dla kota, który lepszy? 07.03.20, 01:08
          Całować nosek Leosi to ja mogę do woli, a ona i tak nie przełyka płynu podanego jej do pysiaka. Ale podnoszę główkę, głaszczę gardziołko, całuję raz po raz i w końcu widzę, że przełyka mamrocząc i gulgocząc. Potem ją wypuszczam, wycieram pyszczek i wycieram brunatne tłuste plamy ze swoich okularów, przemywam tłuste plamy zostawione na bluzce i na ścianach. smile W pojedynkę (w dwie tylko ręce) z Leosią z 16 łapami (jak ona to robi?) i główką na sprężynce, to słabe mam szanse. Ale mam smile

          --
          Wiesia + 4

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka