Dodaj do ulubionych

Co prawda nie o kotach

20.07.20, 08:15

Mam małego kundelek z typu wilczur chowany pod szafą. Ma ok 8 kg i wszelkie znamiona rasy wilczej tj wygląd, znamiona na mordce i wilcze pazury. Z powodu złamania szyjki kości ludowej nie mogę wybierać się z nim na dłuższe spacery by zmarł rosnące pazury A na ogrodzie podłoże jest zbyt miękkie. Najgorzej jest z walczyli pazurami, bo te nie są do żarcia przy spacerach ale rosną i wyrastają po zaokrągleniu w poduszkę i mają szansę wzrosnąć w kość łapy. Przez 2 lata ogarniał Franka syn i chciał by setkę usunęła ten fragment łapy, niepotrzebny psu. Moji weterynarze usuwali szczeniakom po urodzeniu, owczarkom niemieckim, ale okazało się że wetka nie może tego zrobić, bo ekolodzy zabronili. Widzę, ze pazur znów wyrósł Frankowi w poduszkę i nie wiem czy mogę poprosić o operacyjne usunięcie niepotrzebnej i szkodliwej części łapy czy nie. Mam od powiednie szczypce do obcinania pazurków ale piesek jest tak ruchliwy i zestresowany tym zabiegiem ,ze nawet wetka stwierdziła, ze było to dla niej wyzwanie. Syn psieska ogarniał i myślałam, ze zrobią to na znieczuleniu ale robili na żywca i chłopakowi się mocno nie podobało
Obserwuj wątek
    • babcia47 Re: Co prawda nie o kotach 20.07.20, 08:22
      Kurna z tą komórka i jej zmienianiem wyrazów... chodzi o to, ze chciałabym usunąć cały fragment niepotrzebnego wilczej pazura ale podobno nie można A jak już to na czarno po sporej dopłacić dzięki interwencji " ekologów" . Skutek może być taki, ze pazur wzrośnie przez poduszkę w łapę i doprowadzi do samoistnego złamania. Teraz nawrt gdyby udało mi się to odciąć to jest wyrośnięty
      • zaba_300 Re: Co prawda nie o kotach 20.07.20, 15:51
        1. Dlugo grzebalam po komorce i wylaczylam slownikowe poprawianie wyrazow. Jakos sie da. To swinstwo straszne jest.
        2. Nie znam sie na pazurach wilczych, ale moze mozna jakos zaargumentowac, ze to psu szkodzi? Jakis rozsadny weterynarz?
        • babcia47 Re: Co prawda nie o kotach 20.07.20, 16:19
          No ta nasza wetka niby rozsądna ale własnie gdy za pisrednictwem syna poprosiłam o całkowite usunięcie nirpotrzebnego i niebezpiecznego fragmentu kapki, ktìry wczesniej był bez problemu usuwany dobę pi urodzenih dowiedziałam się, zw weszłu przepisy ktore zabraniają, ręce, nogi i biust mi opadły
    • babcia47 Re: Co prawda nie o kotach 20.07.20, 16:32
      Tzn wczesniej, 2 lata temu pazur wycięto i wyroby do pod znieczulenie, pół roku temu miał przycinanie na żywca ale od grudnia urósł tak, ze znów wyrósł w poduszkę i rośnie w kierunku łapki A Franek nie pozwoli to uciąć i ja jestem zbyt słabą by to zrobić. Pizatym nie chcę robić tego " na żywca " choć mam maść antybiotyków by potem zabezpieczyć ranę ale wiem, ze wyrośnięte jest tak, ze usuwanie końca pazura będzie bolesne. W sumie jedyne rozsądne wyjście to operacyjne usunięcie zbędnego palca

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka