Dodaj do ulubionych

Z pierwszą wizytą

29.11.20, 20:15
Dziś wreszcie zabrałam Lolcię do nowego domu. W samochodzie była nieszczęśliwa, bo po pierwsze w kontenerku, a po drugie myślała, że jedzie do weta. Kiedy już w domu została wypuszczona z kontenerka nastąpiły 3 godziny ciszy i zaczęło się "zwiedzanie". Chyba nie była bardzo zestresowana, bo byłam z nią ja i Wika (suczka). Zwiedzała kąt po kącie, tak jakby wiedziała, że niedługo tu zamieszka i warto wszystko poznać. Po trzech godzinach poprosiła o jedzonko, później wskoczyła na fotel, umyła się i zasnęła. Kiedy przyszła pora powrotu nie mogłam jej znaleźć, a na wołane nie przychodziła. Okazało się, że usadowiła się na parapecie w sypialni i patrzyła na ogród. W drodze powrotnej znów było trochę narzekania, ale już znacznie mniej. Myślę, że wycieczka była udana wink
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka