Dodaj do ulubionych

Tarczyca więc Apelka a teraz nerki? poradźcie...

09.01.21, 11:07
Tigra ma 14,5 od pewnego czasu zaczeła byc ale to bardzo drażliwa, fuczy warczy, wszystko ją wkurza. Ma swój charakterek (szylkretka!) i myslałam że jest zła o nowego kota w domu, zazdosna... Do tego czeste wymioty zaraz po zjedzeniu, niestarwione...czasem sie tak odkłacza ale to zaczeło byc dziwne. Generalnie ma i miała zawsze apetyt, teraz tez, sporo pije, normalnie sie załatwia.
Badania kreatynina 2,3 mgTT4 6,1 (!) pisze tylko to co poza normą, reszta OK
Apelka, kontrola za m-c kreatynina taka sama TT4 1,9. Apela 0,5 0,45.
Poprawiło sie, nie ma wymiotów, lepiej jej jakby.
Kontrola za3,5 m-ca kreatynina 2,8 mg (norma do 2,4) TT4 -4.
I teraz znowu wymiotuje niestrawionym, znowu jest jakas taka uncertain
wet - dołączył nefrikrill kaps na nerki i chce KROPLÓWEK 3-4 dni co m-c nawadniających. Czyli kilka dni wyjetych z zyciorysu mojego i kota, wenflon (!) przez te dni i siedzenie w klinice po kilka goidzin 3-4 dni z rzedu...
Nie odp mu na razie bo jestem w szoku a kot chyba nie jest w takim stanie... Ma apetyt, pije sporo wody, łądnie sie załatwia... sorry.
Błagam podpowiedzcie coś! Generalnie to jest OK wet ale mam takie odczucie ze zaczyna mnie naciagac... a mam 3 koty wiec koszty są ho ho, same wiecie. Kazda wizyta z Tigra to 250-300 zł plus Apelka w miedzyczasie 100...
Jak zbladłąm zaczął łagodniej, że moze podskórnie a nie dozylnie, mniej inwazyjnie, moze po prostu napajac ją woda wiecej, rozrzedzac jedzenie, woda do wszystkiego, odstawic suche (i tak mało daje tego).
ehhh ręce mi opadają
Obserwuj wątek
    • babcia47 Re: Tarczyca więc Apelka a teraz nerki? poradźcie 09.01.21, 11:36
      Przede wszystkim odstaw rybne karmy, chwilę trwa zanim organizm zareaguje na apelkę i ustali się odpowiednią dawkę. Wyniki t4 faktycznie wysokie. U nas na szczęście brak dodatkowych chorób ale pierwsze 5 tygodni było ciężko A teraz jest ok i spadło do górnych granic normy. Też były wymioty, rozdrażnienie, opychanie się do wymiotów A do tego doszły problemy psychiczne, stała się ofiarą. Teraz jak pisałam wrócił i do normy a nawet stara czuje się lepiej. Podaję teraz minimalną dawkę Ja za apelkę płacę 90 zł, starcza mi dla dwóch na 2-3 miesiące, przy kontroli robione jest tylko wskaźnik tarczycowy za 40 zł. Pełne wyniki u mnie kosztują 150 zł. Sporo zabiegów przy okazji za friko. Ja mam 3 koty i psiaka. Większe zabiegi do 150, np sterylką czy zabieg stomatologiczny, mniejsze, 40. Zapewnij starszej spokój na ile się da i trzeba poczekać, gdy apelkę zacznie funkcjonować wiele innych dolegliwości się uspokoi. Mojej kocie przestało np jechać z mordki A nie chcę z racji wieku zdejmować jej kamienia. Normalnie je, nie wymiotuje, nie ma biegunki nawet po mleku, sporo śpi ale w jej wieku, prawie pełnoletnia, to normalne. Znów lata po domu jak kociak, bawi się, nie boji a wręcz zaczęła rządzić.
      • kkk Re: Tarczyca więc Apelka a teraz nerki? poradźcie 09.01.21, 11:47
        Ona je małe porcje ale częściej, żeby właśnie nie wymiotowała ale teraz znowu... Apelke bierze od początku września 2020.
        Na razie będę ją nawadniać chociaż ona naprawdę ładnie pije... I ew za jakiś czas krew zbadam. Chyba to lepsze niż od razu kroplówka kilku dniowa.
        Miała usuwany kamień w czerwcu i 2 zęby u innego weta. W sierpniu obecna wet mówi żeby znowu...yyyy 450 zł bagatela.
        Dostała ver protector na dziąsła, poczekamy na działanie tego.
        • kkk Re: Tarczyca więc Apelka a teraz nerki? poradźcie 20.01.21, 08:07
          🐱 jest dobrze, nie wiem czy to zmiana dawki, ogólne działanie leków bo dostała też nefrokrill na 10 dni a ja jej daje Arthro ver na stawy (zmieniłam preparat) ma apetyt, sporo pije, jest jakby taka weselsza, widać że jej lepiej bo myje się często, a bywało że się trochę zaniedbywała... Dlatego absolutnie nie widzę konieczności kroplówek!! Bezsens
          Za jakiś czas powtórzymy badania. Nie wiem czy u tego samego weta... Chodzi mi też o cenę 😞
          • anaiss Re: Tarczyca więc Apelka a teraz nerki? poradźcie 21.01.21, 05:49
            Jeśli chodzi o te kroplówki to uważam, że wet powinien Ci wytłumaczyć jaki w tym ma cel i o co w ogóle chodzi. Mój Rudzik dostawał podskórne, na karku robili mu taki balon wodny, a potem się to wchłaniało. Ale miał zupełnie inną sytuację zdrowotną.

            W temacie zębów:
            trafiłam kiedyś w Przeglądzie weterynaryjnym na artykuł o plazmocytarnym zapaleniu jamy ustnej u kotów i wspomagająco w leczeniu były tam polecane pasty z lactoferyną.
            Dawałam i psu i kotu Zymodent. Może ją znacie, dla mnie to było wówczas odkrycie. Mega poprawa. W smaku nijaka, ale chłopaki za nią szalały, nie wiadomo czemu wink podobno zawiera jakiś mięsny aromat.

            Zdrówka, trzymajcie się ciepło!
            • kkk Re: Tarczyca więc Apelka a teraz nerki? poradźcie 21.07.21, 08:33
              Babunia skończyła 15 lat. Apelka i nasilają się te nerki z tego względu. Wyniki nerkowe słabe. Znowu powrót do tego żeby ją na kroplówki kilka dni pod rząd. Kroplówka ok.5 godzin, nie dam rady zwyczajnie.... Ma apetyt, dużo pije, ładnie sika. Po prostu powoli gaśnie, Suszek taki. Na pewno ma dolegliwości bólowe stawów itd, miała złamaną miednicę w młodości.
              Zęby 2 raz robione, chyba jej że 4 zostały, narkoza oczywiście. Wet chce jeszcze coś usuwac ale teraz już boję się ja usypiać. Nie wiem czy jej już tak nie zostawię. Leki, suplementy na nerki stawy itd, dieta nerkowa...
              • wiesia.and.company Re: Tarczyca więc Apelka a teraz nerki? poradźcie 21.07.21, 11:13
                Miałam do czynienia z tarczycą u Milusia. Niestety, w pewnym momencie tarczyca miała już wpływ na wszystko. Także na nerki. Byłam z nim u dr.Neski (nefrologa, słynna w Warszawie i w Polsce). Przebadany był przez moich wetów na różne strony, także USG, powtórzenie badań miał u dr.Neski. Przyczyna niewydolności nerek: tarczyca i rzutowanie na wszystkie organy.
                Ma to wpływ (tarczyca, potem nerki i amoniak zawarty w moczniku) na dziąsła, na przełyk też, bo amoniak powoduje nadżerki. Ale... mam teraz (bo i wcześniej była Wikcia i Felutek, i Filipek) Leosię z niewydolnością nerek. Kroplówkujemy się dwa razy w tygodniu już 1 rok i 9 miesięcy. Leosia ma gruczolakoraka w uchu. Gdyby nie nerki można by było wycinać - ale nie można. NARKOZA JEST WRĘCZ ZABÓJCZA DLA NEREK. Nie zgadzaj się na operację przyzębia czy usunięcia zębów. W tym wypadku pozwoliłabym Babuni tak żyć, żeby miała z tego maksimum przyjemności.
                Kroplówki po 5 godzin znam, dożylne. Czasem jednak bardzo dobrze działają zwykłe kroplówki podskórne. Dwa razy w tygodniu, 3 razy w tygodniu. Moja Leosia z PNN przyjmuje kroplówki 2 razy w tygodniu (teraz) po 125 ml OPTYLITE płyn - waży 3,50 kg. Czasem zbyt dużo płynu nie jest dobrze, lepiej częściej i po 100-130 ml. Poza tym Leosia raz dziennie dostaje do pysia Pronefrę (wspomaga nerki, taki suplement).
                I jeszcze jedno: jeśli podnosi się systematycznie kreatynina, to warto do kroplówki Optylite dodać lek o nazwie Ornipural (wstrzyknąć do butelki Optylite odpowiednio na wagę kota i zawartość butelki płynu - ale myślę, że Twoja Babunia waży też podobnie jak Leosia czyli ca 3,50 kg - więc wtedy na 500 ml butelkę należy podać 4 ml płynnego leku Ornipural). Podaję Ci to, bo wiem, że Ornipural działa (dr Neska dała takie zalecenia dla Filipka, dla Milusia, teraz dajemy Leosi) i pomaga obniżyć kreatyninę i przy okazji działa korzystnie na wątrobę, a przy trzustce to wszystko się sypie w pewnym momencie.
                Nie zgadzaj się na operację dentystyczną i narkozę. Narkoza zabroniona.
                Podawajcie już raczej kroplówki podskórne, skoro dożylne i tak nie działają tak, jakby się oczekiwało).
                Do kroplówek Ornipural.
                Można zmierzyć ciśnienie krwi i być może podawanie leku obniżającego ciśnienie wpłynie dobrze na utrzymanie nerek.
                Dawaj jej do jedzenia to, co jej sprawi przyjemność. Moi weci nie krzywią się na fakt, że Leosia dostaje codziennie porcję mięsa przy wszystkich tych działaniach leczniczych, ostatecznie jest dieta BARF dla kotów nerkowych oparta właśnie na mięsie.
                Tarczyca i nerki to bardzo niedobre połączenie. Zatem rób wszystko, by miała tak, jak chce, żeby nie straciła chęci życia. Niech ma przyjemności tak długo, jak się da. Trzymajcie się!
                • kkk Re: Tarczyca więc Apelka a teraz nerki? poradźcie 21.07.21, 12:08
                  Bardzo dziękuję!! To nie tak że nie chcę jej leczyć. Uciekłam od jednej wet bo każda wizyta w okolicach 300, krew itd, kontrole, propozycja dożylnych kroplówek. Pytanie czy kot pije....a ona dużo pije i ma apetyt, zanik mięśni ma ijuz, bolesność stawów.
                  Teraz w czerwcu 2 raz żeby robione, korzenie itd, ładnie już jest, do kolejnego zabiegu i narkozy chce znowu ją nawadniać.....ehhh. Za każdym razem przed wizytą kontrola zębów daje gabapentyne bo Tigra nie daje się obejrzeć....potem jest tak biedna. Czuję że ja męczę 😩😭😭
                  Dieta nerkowa, suplementy, w sumie 2 plus Apelka. Na siebie tulenie wydaje co na nią... Z by kosztowały ostatniy....700 z RTG itd. 😣🥺
                  Dziękuję za rady i zrozumienie
                  Mam wyrzuty sumienia z jej powodu ale jednak nie zgodzę się na kolejne usypianie i zabieg
                    • babcia47 Re: Tarczyca więc Apelka a teraz nerki? poradźcie 25.07.21, 07:08
                      Podobnie było za obcięcia pazurów u psa ( 40) , kompletne badanie krwi u mojej staruszki i ogólne badanie (150) i apelka ( 90), fakt nie było kroplówek.. wcześniej u innego starego kota i innego weta 5 wizyt, za każdym razem zastrzyki, kroplówki ( był strasznie odmieniony z powodu biegunki, znajdek) leki do podawania w domu, testy kosztowały mnie łącznie750 zł
                        • wiesia.and.company Re: Tarczyca więc Apelka a teraz nerki? poradźcie 25.07.21, 19:28
                          Ceny zabiegu dentystycznego są różne. W większych miastach drożej. W świetnie zaopatrzonej klinice, gdzie robi się zabieg w oddzielnej, wydzielonej do tego celu salce, gdzie liczy się narkoza (kosztuje, oj kosztuje), czas trwania zabiegu, przy tym RTG, zabieg wykonywany przez specjalistę (nie każdy internista jest dentystą lub chirurgiem), oddanie kota już w pełni wybudzonego i monitorowanego przez czas jakiś po samym zabiegu, czasem usunięcie jakiegoś zęba lub korzenia i czasem szycie dziąseł (choćby po usunięciu 2 zębów - szwy, pętelki rozpuszczalne) - wszystko się liczy. Ja nie żałuję wydanych pieniędzy w drogiej klinice, bo mam ogromne zaufanie do doświadczenia i użytych środków. I najważniejsze jest - odbieram kota tak wybudzonego i w takim stanie, że natychmiast po przyjściu do domu siada przed miską z jedzeniem - i nie ma siły, muszę ulec. I nic się nie dzieje. A poza tym wink poza tym, to sobie podliczyłam swoje witaminki, D3, cynk, Vitaral, Lecytynę, B complex i na wątrobę Essentiale Forte - miesięcznie płacę ok.106 zł. Koty na ogół są zdrowe, ale bywa że jak się coś posypie, to się i sypie. Z tym, że u nich na ogół jest leczenie, u mnie suplementy dla zdrowego. wink Leosia miała usuwanego gruczolakoraka z ucha, ucho zwijane i zszywane, żeby mogła słyszeć, potem od razu upadły nerki. I tak suplementy nerkowe, kroplówki 2 razy w tygodniu, leki na obniżenie ciśnienia, na serce (ma szmery), na kamień w woreczku żółciowym, na leczenie drugiego ucha, comiesięczne badanie krwi, ciśnienia, ważenie... miesięcznie to ok.610 zł. Na samą Leosię. Ale dzięki temu nie jest gorzej. Leosia na razie się trzyma. Zęby dwa powinnyśmy usunąć (złamane dwa kły), ale Leosia je, nie przeszkadza jej to, a poza tym narkoza jest absolutnie zabroniona przy PNN. I tak na razie 1 rok i 9 miesięcy. Leosia jest bardzo dzielna, jeszcze nie zetknęłam się z taką siłą obronną organizmu (chociaż ma od urodzenia hipoplazję móżdżku). Najważniejsze, że jesteśmy razem, że śpimy razem (chyba że upał - wtedy Leosia ucieka ode mnie i od przytulania) smile Nie pominęłam ani jednej z kroplówek podawanych u weta dwa razy w tygodniu (podskórnie), czasem były 3 razy w tygodniu, ani jednego leku. Tego się trzymamy. Leosia walczy. I ja też.Ważne, że organizm Leosi odpowiada na zastosowane leczenie.
                          • babcia47 Re: Tarczyca więc Apelka a teraz nerki? poradźcie 25.07.21, 20:18
                            Moi weci mają salkę operacyjną osobną, na tyłach pomieszczeń, sama tam nie byłam ale widziałam, ze inni własciciecie są tam wpuszvzani. Przy zabiegach chirurgicznych własciciel jest obecny do momentu uspienia zwierzaka, wraca gdy zwierzak się wybudza i jest wtedy traktowany z dużą uwagą ale widzi, ze lancia jest i mizia w trakcie. Jedynie maleńtas została wzięta ode mnie przed uspieniem ( sterylka) , bo wypadła im operacja poza planem ( wypadek) i nie chcieli bym z nią jeździła 2x, gdy wróciłam była już na etapie wyburzenia. Miało to dość poważne skutki, odebrałam ją po 5 godzinach, choć dla mnie/nas pozytywne. Mała która jest znajdziemy tak się wystraszył, ze mię wrócę, ze stałą się mocno przutulaśna i wręcz przyklejone do mnie a wcześniej była zdystansowana i nawet w zimę gdy nie mieliśmy ogrzewania spała osobno, musiałam jej robić specjalne gniazdko wyłożone butelkami z gorącą wodą, pozostałe spały przyklejone do mnie, wzajemnie się grzalismy
                  • mysiulek08 Re: Tarczyca więc Apelka a teraz nerki? poradźcie 25.07.21, 21:39
                    chcialabym placic 300zl za wizyte z badaniem krwi itp smile

                    ostatni rachunek z pobyt Klusi z eutanzja (dwa dni w lecznicy, kroplowki, badanie krwi pelne, ekg i eutanazja... 1500zl plus 200zl za 'dodatki'

                    wczesniej konsultacja okulisty 300zl, operacja oka 600zl, narkoza wziewna 350zl, badania krwi 350zl plus pierwsza wizyta, badania krwi itp

                    razem cos ponad 4tys zl, w sumie norma...

                    Chester z reguly nie schodzi ponizej 5-6 tys zl, bo on jak juz to i 10dni potrafi siedziec w lecznicy

                    tak wiec bardzo prosze mnie nie wkurzac tongue_out

                    a co do Tigry, ma juz swoj koci wiek i jesli je, ogarnia kuwete, trzyma sie jakos i nie widzisz spadku komfortu, to ja bym przy tym trwala. Widzialam po Klusi, dla ktorej kazda jazda do weta byla ogromnym, ogromnym stresem, ze zeby nie byly dal niej problemem, bylo nawet tak, ze kilka jej... po prostu wypadlo, chrupki rabala az milo, te co zostaly chcielismy usunac przy okazji operacji oka, ale ponoc sie nie dalo bo cos tam.

                    Kicia.Yoda ma juz 13 lat z kawalkiem i widac ten wiek, mimo dobrej kondycji, zebow w swietnym stanie (od zawsze je wylacznie suche), starzeje sie nam nasza Krolowa sad robi sie 'mniejsza', wiecej spi, wyniki ma ok, tylko nikt nie wie dlaczego sie drapie po prawym uchu i prawym oku... czasami do krwi

                    kazda jazda z nia do weta to przezycie ekstremalne, rzyga w trakcie jazdy, drze pyska, w lecznicy wszystkich bije i nie dajboze jak bedzie jakis inny kot albo pies, no ale co jakis czas przeglad musimy jej robic

                    po doswiadczeniach Krzykaldy, Prosiaka, Elvisa, Klusi, powiedzilismy sobie, ze najwazniejszy jest koci komfort zycia, wiec rozumiem, ze nie chcesz kolejnych zabiegow, ktore tak naprawde wiele nie wniosa a moga komfort Tigry zaburzyc
                    • babcia47 Re: Tarczyca więc Apelka a teraz nerki? poradźcie 26.07.21, 00:04
                      Kurczaczki, wspołczuję tym bardziej, ze masz spore stadko. Przy takich cenach nie byłoby mnie stać nawet na jednego kota. W zeszłym roku zanim wzięłam się za siebie zrobiłam " przegląd techniczny" u całego stada, 3 koty + psiak a potem przeprowadziłam niezbędne zabiegi (sterylka,pazury) plus to co wykryli weci jak zabieg dentystyczny u Pusiola i koniecznosc stałego podawania apelki ale moj budżet zniósł to bez wielkich wyrzeczeń
                    • kkk Re: Tarczyca więc Apelka a teraz nerki? poradźcie 26.07.21, 08:12
                      Tak, widzę Tigre jak się zachowuje jak chodzi i dla mnie ten 3 zabieg na zęby trochę nie bardzo... bardziej jej doskwiera ból stawów, porusza się już średnio tak, z trudem wskakuje na kanapę.
                      Co do kosztów to dla mnie każde badanie co miesiąc 350 + żeby ponad 700(!!) To szok. Zwyczajnie mnie nie stać bo zarabiam niewiele ponad 2 tys.zl (budżetówka) Na sobie oszczędzam żeby kota leczyć 🥺 tak to wygląda
                      A mamy 3 koty.
                          • babcia47 Re: Tarczyca więc Apelka a teraz nerki? poradźcie 27.07.21, 04:53
                            Moja Kota Puma ( 18lat z haczykiem) miała przegląd mordki w czasie " badania technicznego" i wet stwierdził, ze ma kamień na zębach ale na razie brak jakiś ognisk chorobowych czy ubytków i sam orzekł, ze ze względu na wiek i możliwość uszkodzenia nerek lepiej nie robić zabiegu.... A mógłby mnie skasować bez problemu, bo kota jest ogólnie grymaśna i wojownicza tak, ze podobnie jak z wyczesywaniem nie daje sobie w zęby zajrzeć w normalnych warunkach
                            • babcia47 Re: Tarczyca więc Apelka a teraz nerki? poradźcie 27.07.21, 04:58
                              Odpukać ze stawami nie ma problemów, lata po wysokich meblach i galopuje po domu gdy ją najdzie fantazja. Kota nie tylko uwielbia mleko ale nie ma żadnych reakcji po jego spożyciu w odróżnieniu od szaraków moich. Na razie wędka tylko znalazła początki starczy ci wzrostów kręgosłupa tuż nad ogonem ale Na ogół nie sprawia jej to trudności, tyle, ze nie daje się tam dotykać gdy jest w gorszej formie
                                • kkk Re: Tarczyca więc Apelka a teraz nerki? poradźcie 27.07.21, 07:58
                                  To Tigra jest w gorszej kondycji gł jeśli chodzi o chodzenie. Ma miski na podwyższeniu bo nie może siąść jak zwykle koty, wiecie klasa się tak jakby a ona stoi na chwiejących się nogach ... 😒🥺
                                  Też jest marudna przy badaniu. Do każdego kontroli, pobieranie krwi i zaglądaniu w zęby daje jej gabapentyne, czyli jest na haju...jeszcze że 3_4 godz po, strasznie to wygląda 🥺
                                  Nie wiem czy nie dam spokoju z tym już
                                    • kkk Re: Tarczyca więc Apelka a teraz nerki? poradźcie 27.07.21, 08:47
                                      Nie mogliśmy się zdzwonić wczoraj z wetem. Te kroplówki mnie przerażają, nie dam rady zwyczajnie zwłaszcza że do weta mam daleko też.
                                      Ona bierze na nerki suplementy, dieta renal, dolewam wody do karmy a sama chętnie pije, serio.
                                      Znowu krew, RTG itd....znowu głupi Jaś do tego???ehhhh
                                      • babcia47 Re: Tarczyca więc Apelka a teraz nerki? poradźcie 27.07.21, 09:19
                                        Moja Kota tylko raz miała i to lekkie przyśpienie przy badaniu u weta. Pitem sama sytuacja sprawiła, ze zachowuje się spokojnie A ja nauczyłam się brać ją bez pardonu za kark lub w ramiona gdy jest wystraszona. Wetów nie atakuje, w domu mnie rzadko a najczęściej rzuca się na inne zwierzaki , choć nic mu nie winne.
                                        Nie wiem czemu twój wet tak się upiera na ten zabieg stomatologiczny.. czy to gra ma jakiś stan zapalny, zepsute zęby? Pusiol z tego powodu przeszedł zabieg A jak pisałam wyżej Kocie odpuszczono bo ma tylko nalot z kamienia przy dziąsłach. .. i to właśnie by nie narażać nerek
                                          • kkk Re: Tarczyca więc Apelka a teraz nerki? poradźcie 27.07.21, 10:50
                                            Te nerki oczywiście poszły dlatego że Apelke bierze, sam potwierdził. Ale bez Apelki...tak źle i tak niedobrze.
                                            Stanu zapalnego nie ma ani kamienia bo w czerwcu miała wszystko robione łącznie z dokładnym RTG ale niby jeszcze jakiś korzeń...
                                            Upiera się bo mu znowu 700 plus czy 1000 łącznie wpadnie.
                                            Nawet nie chce myśleć o tych 3 dniowych kroplówkach po min 5 godzin trwających i najlepiej jak bym z nią była....ta L4 wezmę chyba. I pchać w nią ogłupiacza jeszcze 🤬😡🤬
                                            • babcia47 Re: Tarczyca więc Apelka a teraz nerki? poradźcie 27.07.21, 11:11
                                              Albo coś upraszczasz albo wet niedouczony... apelka nie wywołuje problemów z nerkami ale może je zaopatrzyć i trzeba monitorować regularnie ich stan i ewentualnie stosować leczenie osłonowe. Problemy z nerkami może wywołać nadczynność tarczycy i stąd konieczność podawania tiamizolu w postaci apelki lub w innej.
                                                • wiesia.and.company Re: Tarczyca więc Apelka a teraz nerki? poradźcie 27.07.21, 17:16
                                                  Ja bym zdecydowała się tylko na leki/suplementy podtrzymujące. Żadnego usypiania, narkozy, usuwania korzenia. Jeśli nie ma wrzodu przy tym korzeniu, to możliwe jest, że korzeń się zabsorbował. Czyli skostniał do kształtu trójkąta. Zostawiłabym. Bez ingerencji.
                                                  Nie widzę za bardzo sensu robienia RTG.
                                                  Jeśli chodzi o nerki i tarczycę, to się robi USG. Ale przy nerkach robi się USG jamy brzusznej ze szczególnym uwzględnieniem nerek.A USG chyba już miała. Wiadomo, że ma PNN, lepiej nie będzie. Niczego nowego się nie zobaczy. Nie robiłabym.
                                                  Co do tarczycy, to robi się oddzielnie USG tarczycy. Ale do odczytu takiego USG nie wystarczy umiejętność rentgenologa. Musi mieć specjalne uprawnienia. Więc też bym zrezygnowała. Nie ma sensu narażać chorego kota na stresy - u kotów stres aktywizuje choroby nerek, podwyższa poziom cukru (co może nagle uaktywnić trzustkę i wydzielanie insuliny). Nie robiłabym ze względu na stres i poza tym... nawet jeśli okaże się, że jest tam guzek - to i tak w przypadku kota chorego na nerki - jest on nieoperowalny. Nie można podać narkozy przy posuniętej PNN. Nie robiłabym.
                                                  Kroplówki - zmieniłabym dożylne (5 godzin! Może nawet ilość płynu jest zbyt duża?) na podskórne. Koty doskonale reagują na podskórne. A poza tym - jeśli dożylne nie zmieniły nic, to nie ma sensu ich podawania dalej. Podskórne.
                                                  Jeśli lekarz chciałby podawać Nefrokril - to tak! Koty go lubią - najlepiej jest wyciskać z żelatynowej kapsułki.
                                                  Ale - akurat mój Miluś i moja Leosia nie cierpią Nefrokrilu! Zapach rybny Nefrokrilu jest i dla mnie okropny. Zmieniliśmy zatem na Pronefrę. Dla mnie Pronefra pachnie jak usmażone mięso, aptetycznie. Leosia grymasi, ale Pronefra jest w stanie gęstego płynu, ma dołączoną strzykaweczkę, którą podaje się ten suplement w ilości na wagę kota. Na strzykawce narysowany jest na dole kot i podane są wskaźniki wagi kota. Nabiera się tyle, ile trzeba wg tej skali. Dwa razy dziennie, do pyszczka bezpośrednio. Krótka sprawa.

                                                  Nie daj się namówić na te wszystkie zabiegi, które są kosztowne, a jednak nic w tej chwili nie dadzą. Pobranie krwi u mojej Leosi z PNN odbywa się kontrolnie raz na miesiąc, nie jest to też pełny obraz - tylko to, co ma odniesienie do nerek. To też mniejszy koszt i mniej krwi. W tej chwili chodzi o to, żeby nie męczyć kotka, a dać mu możliwie jak najwięcej dobrych dni. Zrezygnuj koniecznie z tych dożylnych! To męczy też i kotka, musi tkwić w miarę spokojnie, kroplówka musi być podawana z taktowaniem, powoli. A żadnej spektakularnej poprawy nie przyniosły. Podskórne i na razie spróbuj co drugi lub trzeci dzień.
                                                  Ja to wszystko przeszłam, wiem więc o czym piszę, widziałam reakcję moich kotów. Nie to, że się chwalę - tylko chcę Ci pomóc podjąć decyzje odciążające kotka i Ciebie.
                                              • kkk Re: Tarczyca więc Apelka a teraz nerki? poradźcie 28.07.21, 08:20
                                                babcia47 napisała:

                                                > Albo coś upraszczasz albo wet niedouczony... apelka nie wywołuje problemów z ne
                                                > rkami ale może je zaopatrzyć i trzeba monitorować regularnie ich stan i ewentua
                                                > lnie stosować leczenie osłonowe. Problemy z nerkami może wywołać nadczynność ta
                                                > rczycy i stąd konieczność podawania tiamizolu w postaci apelki lub w innej.
                                                >
                                                A więc właśnie tak jest - tarczyca więc Apelka, lecząc tarczycę zaczyna się problem z nerkami (którego wcześniej nie było) kolejny wet to potwierdza.
                                                Ona jest od początku na lekach również osłonowych renal i diecie renal, od niedawna zmiana na nefrokrill. Jest monitorowania regularnie, Krew, mocz, tarczyca. To nie jest zaniedbany kot. Jest stara po prostu.
                                                Bastuje na tym. Koniec. Dalsze leczenie jak teraz ale bez narkozy i usuwania tego korzenia. Do tego kroplówki na głupim Jasiu ...
                                                • babcia47 Re: Tarczyca więc Apelka a teraz nerki? poradźcie 28.07.21, 09:51
                                                  Nie podejrzewam, ze Tigra to zaniedbany kot tylko gdy napisałaś co powiedział Ci lekarz to z wrażenia aż pobiegłem po ulotkę. Czasem wymienia się jakieś reakcje niepożądane leku, znaczy, ze mogą nastąpić w wyniku jego przyjmowania. W tym przypadku piszą by chronić nerki ale nie ze może być przyczyną. O ile dobrze pamiętam to nasze dziewczyny w podobnym czasie zaczęły brać apelkę, moja cały czas dostaję, Pusiol też i również regularnie robię im nie tylko pod kątem tarczycy ale i ogólne badania krwi.. i jak skomentowała wetka wyniki są bardzo dobre
                                                  • babcia47 Re: Tarczyca więc Apelka a teraz nerki? poradźcie 29.07.21, 14:22
                                                    A tak przy okazji.. gdy dowiedziałam się, ze Kota i Pusiol mają nadczynność tarczycy i będą musieli brać lęk do końca życia przeleciała wszystko co się dało ale nie fora tylko profesjonalne chyba wątki i dowiedziałam się że różne laboratoria różnie uznają normę t4 dla starszych kotów. Moje, vetlab za górną granicę uznaje 2,5 jednostki, medlab 3,5... Moje miały ponad 3,3 w najgorszym momencie,dz tym, ze przez ponad rok syn głównie kupował im karmy rybne. Po pół roku brania apelkę i odstawienia ryb Pusiol miał 2,5 czyli górną granicę wg mojego laboratorium a Kota 2,72. Podaję im 0,25 spełni raz dziennie, bo po 3 tygodniach przy 0,5 Kota bardzo żel zaczęła reagować i zmniejszenie dawki poprawiło kondycję obu, bo Pusiol też reagował ale nie aż tak źle. Weci zaakceptowali moją decyzję, podjęłam ją w czasie gdy mieli urlop. Oczywiście odstawiłam karmy rybne. Pusiola ostatnio nie badałam ale jest w aż za dobrej formie choć przestał tyle jeść A u Koty t4 utrzymuje się na poziomie 2, 72. Bywa w gorszej formie ale wiek i pozatym jest po prostu rozpuszczoną i rozpuszczoną i próbuje rządzić wszystkimi

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka