Dodaj do ulubionych

Bamboszek potrzebował czterech dni...

13.03.21, 11:25
Minęły cztery dni odkąd pożegnaliśmy Bambosia i tyle czasu zajęło mu znalezienie dla nas nowego futerka. I powiem, że znał się jak mało kto. Koteczka pojawiła się u nas w poniedziałek, na początku mieszkała pod domem, spała w garażu. Rzucała się na jedzenie, była bardzo głodna, ale nie wyglądała źle. Sierść czysta, oczka też. Czekała tylko żeby wpaść do domu. Złamaliśmy się wczoraj. Właśnie śpi na moich piersiach. Ma ok. 6-7 m-cy, czipa nie mała, została odrobaczona i odpchlona. Dostała na imię Szyszka. Czy u nas zostanie, jeszcze nie wiemy. Bardzo polubiły ją wnuki, ale oni często wyjeżdżają na długo. Na pewno jej nie wyrzucimy to pewne. Może znajdzie się ktoś kto się w niej zakocha?

Czeka ją oczywiście sterylizacja w najbliższym czasie. A ja od dawna mówiłam, że nie lubię małych kotków...
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka