Dodaj do ulubionych

Potencjalne zapalenie kociego pazura

17.04.21, 17:46
Od dłuższego czasu Pusiol ma odmawiając się stan zapalny pod morską w postaci gulki która czasami wybiera, pęka i pojawia się wosnisty wysięk pidbarwioby krwią lub bezbarwny. Akurat pękł w czasie ostatniej mojej wizyty u setki i tą stwierdziła, ze może to być właśnie pozostałość po kociej bijatyce. Dotychczas nie sprawiało mu to bólu lub nie zauważyłam ale często ma w tym miejscu drobną ramkę, która gdy się żagli zaczyna wybierać. Za poradą wetki stosowałam deteromycynę i ranka się zagoiła ale wezbrała ponownie i jest bolesna, co gorsza dziś odkryłam, ze po lewej stronie, gdzie miał usunięty trzonowiec ma gulkę wielkości sporego groszku, pewnie powiększony węzeł chłonny. W sumie i tak czeka nas wizyta, bo i poziom T4 czas sprawdzić ale jestem ciekawa czy miałyscie do czynienia z takim problemem i jak go rozwiązałtscie. Z własnego doswiadczenia wiem jak się paprze zapalenie kociego pazura, do dziś mam slad, od dzieciństwa. Najbardziej mnie zmartwiło to powiększenie węzła pid żuchwą
Obserwuj wątek
      • babcia47 Re: Potencjalne zapalenie kociego pazura 17.04.21, 19:18
        Dokładnie pod bródką, bo tam od przewiezienia mi go z Wrocławia zawsze jest mały strupek jak po ukłuciu grubą igłą. Gdy ranka zarosnie zaczyna wzbierać coś.. nie ropień, bo wydziela się jakby wodą, czasem, zaraz po pęknięciu podbarwiona lekko krwią. Tym razem po zaleczeniu antybiotykiem pojawiła się bolesność a dziś odkryłam pod żuchwą ten powiększony węzeł. Pozatym kociasty w dobrej formie, je, odchody ok, rozrabia z Maleńtasem jak rzadko, wiosennie, sierść paskudna ale jest w trakcie linienia, 2 warstwy podsierstka z tego dłuższy do kilkunastu centymetrów miejscami, nawet dłuższy od prawdziwej sierści. Jak wilki czy huski kocha spanie na zimnych kafelkach.
        Ps. Krzyżówki kosztują a tu masz za friko 😁, przy tym mam 3 cm, które widzę a do tego paskuda zmienia mi słowo gdy przechodzę do następnego, wredota jedną
        • mysiulek08 Re: Potencjalne zapalenie kociego pazura 17.04.21, 21:05
          moze trzeba to dobrze wyczyscic?
          u nas falami jest tradzik na brodzie (nie moge wysledzic dlaczego i nie u wszystkich) i czasami robi sie wlasnie cos w rodzaju ropnia, po wyczyszczeniu jest ok, ale nie wezly sa niewyczuwalne

          moze slownik wylacz w telefonie? albo zmien na wiekszy model ) ja uzywam tel w poprzek jak pisze i czytam
          • babcia47 Re: Potencjalne zapalenie kociego pazura 17.04.21, 21:31
            Jak zmieniam w poprzek to już widzę góra centymetr. Swego czasu byłam w banku informatykiem pierwszego kontaktu, 20 lat rozłąki swoje zrobiło a mgła pocovidowe dobiła moje możliwości poznawcze. Co mi zmieni T9 to zmieni ale choć kiedyś praktycznie nie robiłam błędów teraz potrafię napisać rzołnież i sporą chwilę dziwić się co mi nie pasuje. A to tylkolko jedna z licznych atrakcji .. durnego t9 nawrt bym nie wyłączyłem, bo nie ogarniam komórki a kiedyś całą sieć komputerową i sporo programów pod różnymi systemami plus okazjonalne programowanie... głupich zakupów przez net nie umiem zrobić czy zasilić jakiejś akcji.
            No i dotychczas ten pryszczyk nie robił wrażenia ale dziś mnie zaniepokoił wyczuwalny węzeł chłonny, mam nadzieję, ze to reakcja na stan zapalny jednak i tak wsafzanie do kontenera chyba nas czeka A Pusiol baaardzo tego nie lubi
              • babcia47 Re: Potencjalne zapalenie kociego pazura 17.04.21, 22:22
                Ja niby też mam ludzia tylko brak mu czasu, bo ma nienormowany czas pracy i zajęty zazwyczaj akurat wtedy gdy by się przydał lub próbuje się zregenerować po tym nienormowanym czasie i żal zmuszać do ogarnięcia " pierdół" a najlepszajsze, ze to ja go uczyłam swego czasu .. życie
                  • babcia47 Re: Potencjalne zapalenie kociego pazura 18.04.21, 07:34
                    Odwołuję,
                    Mówi się, ze koty nie okazują bólu. Mój pierwszy ukochany Kubuś został zaatakowany przez żel wychowaną wilczycę i pewnie by jejbuciekł ale głupi g..niarz z drugiej strony poszczuł go swoim kundlem. Szukałam to trzy dni i w końcu znalazłam. Wskoczył do otwartego okna piwnicy z węglem. Miał zdradę do kości pazurki, no próbował wyjść przez drzwi A okno było zaciśnięte krzewami. Połamaną szczękę wyłamane kły, został tylko jeden wbity do wnętrza mordki. Lata były 80- te, jedna państwowa przychodnia, zero diagnostyki, leków itd. Dostał zastrzyk z antybiotuku i środek przeciwbólowy i to wszystko. Potem często zdarzało się, ze węzły chłonne lub śliniaki mu ropiały. Lekarze nie mieli możliwości pomocy w małym mieście. Gdy już Kubusia bardzo bolało przychodził i kładł mi się na stopach. Wiedziałam, ze czas mu pomóc. Zaparzałam torebki rumianku, które cierpliwie znosił gdy robiłam z nich ciepłe okłady az ropień pękł. Grzecznie znosił pędzlowanie riwanolem i chyba z wdzięcznoscią, bo w razie nawrotu problemów znów układał mi się na stopach. Umarł w moich objęciach ale z zupełnie innego powodu
                    • babcia47 Re: Potencjalne zapalenie kociego pazura 18.04.21, 07:38
                      Ps. Kubuś wychował moją puerwszą wilczycę i ta mając 7 miesięcy i szacunek do tej starszej, która zrobiła kubusiowi krzywdę i znów próbowała.. zrobiła jej z doopy jesień średniowiecza. A właściciel Loży pierwotnie stwierdził, ze moja Sonia to najdroższy kundel świata, to już moja prywatna satysfakcja
                      • babcia47 Re: Potencjalne zapalenie kociego pazura 18.04.21, 08:49
                        Potem, już zawsze musiałam mieć w domu kota, choć po tragicznej śmierci Kubusia pod kołami samochodu uznałam, ze to był ostatni... Sonia musiała mieć swojego sukinkotka i najpierw mnie zmusiła do przygarnięcia kolejnego A potem matkowała, chronił i broniła wszystkie kolejne do swojej śmierci
                          • babcia47 Re: Potencjalne zapalenie kociego pazura 18.04.21, 09:58
                            Koty to jedno ale nie daj boże by człowiek lub zwierzę próbowało zrobić krzywdę moim dzieciom.. Słonina była gotowa zagryzć, podobnie gdy ktoś robił zakupy na nas teren. Wystarczyła komenda " broń domu" jeden doopkę rozkręcił zapalniczkę na maksa i myślał, ze ją przestraszyć... śpiewał z uszkodzoną ręką , potem zbierałam resztki uczty tj niedoparka pollitrówka, reklamówka z chlebem i dodatkami. Proponowano mi hodowlę dla straży granicznej, bo dziewczyna niczego się nie bała, w sylwestra chodziła z nami na strych gdzie mam okno panoramiczne by pooglądać fajerwerki, ale mam za malý ogródek by trzymać szczeniaki do 7 miesiąca kiedy można je zakwalifikować do służby
                            • babcia47 Re: Potencjalne zapalenie kociego pazura 18.04.21, 10:09
                              Ło mamo znów mi się na wspominki zebrało, sorki. W banku dawałem radę kiedy byłam wśród ludzi ale mieliśmy w tzw służbie palarnię i szybko strażnicy wyłapali, ze gdy jestem sama to zaczynam ryczeć i zaraz wysyłał kogoś by mi towarzyszył. Najsmieszniej gdy wysłali wolną dziewczynę, niepalącą z którą mało się lubiłysmy. Przyszła pod pretekstem, ze musi się ochłodzić. Wtedy załapałam, ze całą załogą mnie pilnuje, tym bardziej, ze znali moją Słononę, bo często bywała ze mną na bankowych grilach . Niby głupota ale po tym poznaje się jak ludzie traktują Ciebie i jaki jest ich stosunek do zwierzactwa
                              • wiesia.and.company Re: Potencjalne zapalenie kociego pazura 19.04.21, 18:24
                                Gulka jednak mnie by mocno niepokoiła. Może jednak warto dodatkowo umówić się gdzieś na konsultacje z chirurgiem. Będzie wiedział na pewno co robić. Jeśli powiększony jest węzeł chłonny to jednak dla mnie byłby to stan, by chirurg obejrzał. Miałam kotka Kubusia, który miał malutką gulkę pod szyją, niby nic takiego, bo to nie pękało, było dosyć twarde. Ale zaczęło się powiększać. Byłam u chirurga, punkcja i badanie histopatologiczne. Nic tam nie było. USG nie wykazało też żadnego zajęcia węzłów chłonnych. Ale ta gula zaczęła rosnąć szybko i utrudniała mu przełykanie, naciskając na tchawicę i krtań. To miejsce jest bardzo trudne operacyjnie. Niestety Kubuś nie przetrzymał operacji. Nie wydawało się to niczym groźnym, ale szybkość z jaką się gula powiększała spowodowała objęcie tym guzem zbyt dużego obszaru zbyt blisko tchawicy.
                                Warto zrobić dokładne badanie krwi, by sprawdzić, czy jest stan zapalny i w ogóle prawidłowości czy też odchyłki. I dla pewności crp.
                                I wizyta u chirurga na konsultacje. Będzie wiedział, jak kwalifikować.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka