Dodaj do ulubionych

Jak sądzę koty znoszą upały

05.07.21, 05:42
Szczególnie chodzi mi o te niewychodzące, choć wychodzące też mogą je odczuwać. Moje cały czas paskudnie linieją jakby nie zauważyły, ze wiosną już minęła. Nie wpływa to na gęstość sierści ale wyglądają nie szczególnie, nie wspomnę już o podłogach i ich miejscach spania. Najgorzej mam ze starą mogą, która stanowczo odmawia czekania i choć jako fachowiec ma krótką sierść to ma w niej wręcz małe wielkości groszku kołtunki, które ją bolą przy poruszaniu. Dziś, ryzykując awanturę i Focha na kilka dni przemyłam ją gąbką z ciepłą wodą. Jest poprawa ale trzeba by to jeszcze trochę wyczesać... ale tu jest awantura
Obserwuj wątek
    • babcia47 Re: Jak sądzę koty znoszą upały 05.07.21, 05:47
      Piszę z komórki i znów wychodzą mi bzdury. Stara jest dachowcem, skończył w 18 lat. Jest stanowcza i upierdliwa gdy nie jest słodka i miziasta ale czesania generalnie nie lubi A teraz bywa, ze zmienia się w pazurzastego potwora gdy próbuję ją ogarnąć
      • wiesia.and.company Re: Jak sądzę koty znoszą upały 06.07.21, 01:05
        Takie kołtunki - dredy, to jednak najlepiej znienacka podczas snu wyciąć nożyczkami. Wyczesywanie mokrą dłonią koty bardzo lubią, nawet te, które nie życzą sobie szczotkowania. Dla takich kotów najlepsza okazuje się specjalna rękawica nasuwana na rękę. Kot ma wrażenie, że to człowiek głaszcze.
        • mysiulek08 Re: Jak sądzę koty znoszą upały 06.07.21, 03:09
          nozyczkami mozna zrobic krzywde, niestety
          koty maja bardzo delikatna i sama sie o tym przekonalam, Chester i Grubson maja wyjatkowa sklonnosc do koltunow, o ile z Grubsonem jest dosc latwo smile tak Chester wymaga calej operacji logistycznej i najlepiej dzialaja patyczki z matatabi tongue_out jest wtedy tak zajety gryzieniem, ze o calym swiecie zapomina, no i ciachnelam koltuna (nozyczki mam ostre jak brzytwa) ale tez odcielam kawaleczk skory sad , krew nie polala, bylo to jednak plytko, bolu nie bylo ale ja mialam przezywke
          zaczelam szukac czegos lepszego od typowych zgrzebel (przy wiekszych boli jak sie sie ciagne), o takich mowie:

          allegro.pl/oferta/nozyk-do-usuwania-koltunow-18-5-cm-10635848038

          i znalazlam taki filcak:
          allegro.pl/oferta/show-tech-filcak-z-zyletka-do-przecinania-koltun-9822844691

          i TO JEST TO!!!

          lekko wchodzi w futro, przeciagasz i bez naciagania i bolu rozcina koltun a w innej pozycji wycina

          co nie zmienia faktu, ze Chester i tak potrzebuje patyczki tongue_out

          przy upalach tez przecieralam Kicie.Yode i reszte mokra gabka ale z chlodna woda, teraz mamy duzo mniej upalow a Szarancza (bo u nich jest wielka tafla szkla i gorac przy sloncu niesamowity sie robi) ma klime smile
          • mysiulek08 Re: Jak sądzę koty znoszą upały 06.07.21, 03:14
            tzn, przy krotkiej siersci zgrzeblo sie sprawdzi, przy dluzszej moze byc roznie

            wujek MD czesto przy glaskaniu tego czy owego futra, z mozolem, delikatnie 'rozslupluje' male koltunki, takie sie robia przy szyi u Kudlaczka czy Umpy Lumpy, tzw marleje wink ale kot musi chciec wspolpracowac

            a te patyczki to jest to:

            www.zooplus.pl/shop/koty/przysmaki_dla_kota/przysmaki_dentystyczne/733103

            i lepiej kupowac 'firmowe' bo czesto sa 'podrobki'
            • babcia47 Re: Jak sądzę koty znoszą upały 06.07.21, 03:46
              Niestety moja "maupa" gdy jest w gorszej kondycji nie pozwala się nawet głaskać po tułowiu. W ostatnim odcinku ktęgosłupa, tuż przy ogonie ma starcze zneksztalcenie kręgosłupa jak orzekła wetka przy badaniu. Nie przeszkadza jej to wr wskakiwaniu nawet na wysokie meble ale dotykać się nie pozwala a okresowo ból chyba promieniuje dalej nie może się też drapać tylnymi łapkami. Zabieg z przemyciem siersci wodą o temperaturze ciała pomógł, zaczęła się nawet sama tam myć tj. boki i uda , zostało tyłka kilka. One wszystkie był u tuż przy skórze malutkie jak końcówka patyczka higienicznego tylko w dużej il9sci i chyba ją " ciągnęły" potęgują ból. Szczotek i zgrzebeł różnych, w tym specjalnych do długiej i do gęstej sierści mam dużo bo miałam długowłosego Kindle no i dla Pusiola. Problem w tym, ze ona nie lubi się część wogóle i na widok jakiegoś narzędzia A nawet rękawice zwiewne aż się kurzy i niezbędne jest robienie tego na siłę... a potem foch pod niebo. Nie pozwala też ręcznie, delikatnie usuwać wyraźnie wypadającej już sierści.. masakra
                  • wiesia.and.company Re: Jak sądzę koty znoszą upały 06.07.21, 20:16
                    Każdy kot ma swoje własne upodobania. Ja mam też taką szczotkę jak Ty, Babcia74. I moim to jednak nie pasuje. Leosia w ogóle nie lubi, Natalka toleruje od czasu do czasu takie plastikowe badziewie chyba z Biedronki (to szczotka z grubymi plastikowymi igiełkami), Gacuś lubi wszystko, furminator nawet mu się podoba. Fryga niczego nie lubiła, nawet głaskania, a właśnie jej robiły się dredy. W miarę rośnięcia włosa, to i taki dred w pewnym momencie znajduje się na czubku włosów i można nawet pociągnąć palcami - sam schodzi. Lub znienacka przyciąć nożyczkami, ale nie przy skórze. I tak reszta zbitego kołtuna się wtedy sama likwiduje, gdy sierść odrasta. Nożyczki muszą mieć zaokrąglone końce lub mieć specjalne wyoblone: te spełniają takie wymagania, nie dziubną w kota (nie można kopiować obrazu, więc daję link). allezoo.com.pl/nozyczki-do-strzyzenia-psa/4036-trixie-nozyczki-pielegnacyjne-9cm-4011905023601.html
                    I patyczki z matatabi - no kurczę, to ja tym moim kupiłam, tak się cieszyłam, a moja trójka olała. Po prostu nie chcą! Ale to sprawa węchu, gustu, mnie te patyczki urzekły, gdy oglądałam filmiki z wojującymi kotami. A tu... d..a blada marmelada. smile
                    • mysiulek08 Re: Jak sądzę koty znoszą upały 07.07.21, 01:25
                      nozyczki mam zookraglone ale cholernie ostre i tu byl problem, bo nie uklulam Chestera nozyczkami a przycielam mu skore

                      no, patrz a u nas szal na patyczki, szuflade potrafia otworzyc na glodzie (tam dzie sa patyczki) ale raz kupilam na ebayu cala paczke 25szt i guzik, zaden nie zareagowal, stad moja uwaga, ze lepiej firmowe kupowac
                      • babcia47 Re: Jak sądzę koty znoszą upały 07.07.21, 02:36
                        Nie znam tych patyczków moje kociasty też. Szkoda, ze wczoraj nie pochyliłam się nad tematem, bo rano byłam na zakupach a w galerii przy markecie jest dobrze zaopatrzony sklep zoologiczny .
                        U starej nie ma dredów jako takich. Wygląda, że podsierstka jej się zbója w takie malutkie ale w wielkiej ilości. Dopiero gdy pozwoliła zagłębić palce w sierść na bokach to je wyczułam. Niektóre się poroplątywały po zmęczeniu i wychodzą na wierzch ale Kota ma uraz i nie pozwala ich zebrać nawet palcami. Może patyczki by odwrócił jej uwagę, choć ostatnio jest mniej zabawowe, dużo przystąpią, choć dobrze je. Miałam z nią jechać pod koniec maja na kontrolę ale wpadłam ze schodów.. i znów balkonik...
                          • babcia47 Re: Jak sądzę koty znoszą upały 08.07.21, 10:10
                            Zastanawiam się czy Kota nie ma jakiś problemów skórnych typu zwiększony łuszczenie naskórka co powoduje zabijanie się " łupierzu" z wypadającymi włosami podsierstka. Taki problem miałam z przygarniętym długowłosym kundelkiem. Właściciele zamiast go leczyć i czekać wyrzucili to niedaleko mojego domu. Miał jeden wielki Kołtoń na grzbiecie, który trzymał się na nielicznych zdrowych włosach. Przez to nadmierne łuszczenie naskórka miałam dużo roboty z jego sierscią do końca jego życia i ciągłą walkę z kołtunkami
      • babcia47 Re: Jak sądzę koty znoszą upały 11.07.21, 02:32
        Jest jedna pozycja w której z Korą mogę zrobić wszystko. Dziś odkryłam nowy wysyp małych kołtunków na lewej łapie i ram8eniu. Wzięłam ją na siebie tj podwinęlam łapki i ogon tak, ze spiczęłs na moim brzuch o piersi, lepiej na policzku A łapki na lewym ramieniu. Atakiem pozycji można z nią zrobić wszystko. Mroczy aż się zanosi A ja po cichutku, powolutku porozrywałałam kołtunki. Potem obie ucięłysmy sobie drzemkę ale kota chyba krótszą, bo gdy się obudziłam po kołtunkach nie było.żadnych śladów, skończyła moją robotę
      • babcia47 Re: Jak sądzę koty znoszą upały 21.07.21, 22:02
        Jednak mocarstwo lubi ciepło ale bez przesady. Wszystkie zrobiły mi się przyklapłe, stara wręcz się zapadła tak, ze zaczęłam się o nią bać. Dużo spała, kiepsko jadła, była wiecznie rozdrażniona.. Już miałam umawiać się do weta gdy przyszło ochłodzenie. I co ja widzę? Moja stara kota boczkiem z wygiętym grzbietem i ogonem, położonymi uszami galopuje po domu.. myślałam, że jakaś scysja z którymś z Szaraków ale nieee, one grzecznie śpią. Kota bawiła się z zabawkami jak mały kociak. Dobrze he i znów jest miziasta. W razię powrotu upałów będę ochładzać gąbką lub rękawicą, zresztą Szaraki tez bardzo się ożywiły i dokazują, urządzają zapasy ( kocur ponad 7 kg i koteczka ok 3) wink))
    • basia_2804 Re: Jak sądzę koty znoszą upały 11.07.21, 12:35
      moje lubią upały, w domu klima chodzi, a one wyrywają się na balkon. Futro wiadomo lata po całym mieszkaniu. Co do kołtunów, Aslan (*) MCO nie dawał sobie za żadne skarby nic wyciąć, przy jednej z prób tak ugryzł że w nadgarstek że miałam opuchliznę po sam łokieć i zastrzyk przeciwtężcowy ... więc za każdym razem z kołtunami jechaliśmy do kociego fryzjera, który mu to usuwał maszynką, kot miał wiadomo stres ale innego wyjścia nie było ... sad

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka