Dodaj do ulubionych

krwiak w Szatańskim uchu

27.07.22, 20:07
Słuchajcie, jest problem. Szatanowi w uchu zrobił się krwiak. Pół roku temu zrobił mu się taki sam w drugim uchu, miał 2-3 drenaże, krwiak odrastał i skończyło się wyszyciem krwiaka, czyli operacją. Którą notabene, ledwo ponoć przeżył, w sensie narkozę, bo grubas. Pomijam, że jeszcze naćpany, w transporterku zdjął abażur i wydrapał sobie szwy, więc ma teraz kalafior, a nie ucho.

No i teraz powtórka z rozrywki. Wczoraj miał kłute, dzisiaj poduszka zaczyna rosnąć z powrotem. Obawiam się, że skończy się znowu operacyjnie, a że schudł 20 deko, spodziewam się znowu kłopotów.

Jakieś pomysły, jak uniknąć operacji? Dziabać ucho co 3 dni do śmierci? Internety mało piszą na ten temat. Raczej że operacja jest nieunikniona, jeśli drenaże nie pomagają.

Prawdopodobnie drapał na tle alergicznym, no i wydrapał; świerzba nie ma. Był na karmie antyalergicznej, ale po niej rzygał, bo ma z kolei coś tam z jelitkami, i wróciliśmy do karmy intestinalnej.
Obserwuj wątek
    • mysiulek08 Re: krwiak w Szatańskim uchu 28.07.22, 03:52
      jestem w temacie usznym, Kicia.Yoda ma krwiaka, nieduzego, na prawym uchu, czasem sie zmniejsza, czasem lekko powieksza (jak sie za mocno drapie a dropie, te jej ucho to dluga historia), jeden wet chcial operowac, inny mowi, zeby nie ruszac, dzisiaj bylismy znowu, wetka nie podjela tematu, czyli nie ruszac

      cos wiecej moze bede wiedzie jutro albo w przyszlym tygodniu to napisze

      a co drapania i alergii, Kici.Yodzie dobrze robi zwykla desloratadyna, jedna pigulka raz dziennie ( o ile zje z chrupkami i nie wyrzyga), je allergy virbaca, bardzo jej smakuje, virbac ma tez dermato, tez smakowalo ale juz nie sprowadzaja

      jesli potrzebujesz karmy gastro, to ciagle niezmienie polecam znowu virbaca, ale gastro, wszystkimi konczynami sie podpisuje, wlasna glowa recze za dzialanie, w zooplusie dostepna
      • wiesia.and.company Re: krwiak w Szatańskim uchu 28.07.22, 12:59
        Jestem mocno w temacie, bo Leosia nagle 4 lata temu zaczęła mieć kłopoty z uszami, tj. z wyrastaniem takich jakby bąbelków, większych, mniejszych, podbiegniętych krwią. Drapała i rozkrwawiała sobie te bąbelki. Ale to nie były krwiaki - to polipy.
        Polipów nie powinno się ruszać, chociaż niektórzy lekarze wycinają. Ale polipy odrastają na ogół. Najczęściej. Tyle, że polipy potrafią zasłonić ujście dla woskowiny na zewnątrz, woskowina się tam zbiera, jest ciepło i mogą nastąpić wysięki tego, co nie znajduje drogi na zewnątrz. Kot sobie oczywiście drapie takie uszko, trzepie głową, oczywiście na krótko pomaga by się wydzielina wydostała, ale rozdrapuje polipy. Uszko krwawi więcej lub mniej, bywa że do środka ucha ciut się dostaje. I zabawa z wysiękiem zaczyna się od początku. Gdy się uszko powącha, to czuje się niemiły zapaszek.
        Najlepiej jest takie uszko potraktować grubszym kawałkiem waty dobrze owiniętym i wygłaskanym na czubku małych, wąskich nożyczek - tak to robią weterynarze. Leosiowe uszko z polipami musi być tak czyszczone. Co jakiś czas, latem częściej, bo jest cieplej i to co w środku zaczyna szybciej "pracować".
        Ale: lepiej jest czyścić w ten sposób niż działać operacyjnie zbyt pochopnie.
        Bo: w drugim uszku Leosi, też z polipami, które sobie rozdrapywała i leciała jej krew (to wcale nie były krwiaki choć ciemne jak jagody, tylko rozdrapane polipy, podbiegnięte krwią) zaczęły się jakieś stany zapalne, ropa z krwią. I tutaj lekarz stwierdził po pobraniu wycinka, że jest to nowotwór.
        Nowotwór w uchu jest dosyć łatwy do wycięcia, jeśli jest bliżej ujścia, chociaż w środku ucha (człowiek tego nie zobaczy, musi wet). Ucho to głównie chrząstki oraz inne tkanki, na ogół nie ma przerzutów jeśli nie jest zupełnie pozostawiony sam sobie. W każdym razie Leosia miała operację pod narkozą wycięcia nowotworu.
        Pięknie się zagoiło, nie było dużej interwencji chirurgicznej. Nie musiała nawet kołnierza nosić.
        Ale po roku od operacji znów jej w tym uszku wewnątrz (niewidocznie dla oka człowieka) odrósł nowotwór.
        Operacja była głębsza, by usunąć więcej komórek dookoła dla bezpieczeństwa. Miała rozcięte uszko u nasady, zwiniętą chrząstkę, tak by głos mógł dochodzić do membrany. Tu miała sporo szycia. Nie można jej było wsadzić w kołnierz, bo Leosia (jako niepełnosprawna ruchowo) ma krótsze przednie łapki i jest waleczna niesłychanie, więc nawet próby u wetów nic nie wskórały, bo nie drapała. Uszko ma teraz jakby trochę dłuższe, ale to przez to że rozdrapała sobie szwy bliżej policzka.
        Niestety - dwukrotna narkoza, operacja rok po roku dała uszkodzenie nerek, Leosia ma przewlekłą niewydolność nerek, od trzech lat chodzę z nią na kroplówki dwa razy w tygodniu (mnie nie pozwala robić kroplówek).
        Ale: niestety w kwietniu wyczułam guzka poniżej tego operowanego ucha. Guz jest twardy, nierównomierny, Rośnie. Nie tworzy ran, nie krwawi, nie uciska, Leosia nawet nie wie, że ma tego guza nowotworowego. Miejsce nieoperowalne. Leosi nerki, tarczyca, kamień w woreczku, wątroba i serce nie pozwalają na dalsze ingerencje chirurgiczne. Je, kocha mnie, obejmujemy się w łóżku, pije, jakby nigdy nic. Ma radość życia. Nie wiadomo, czy nerki, czy nowotwór ją zabiją.
        Reasumując: warto pójść z Szatankiem do chirurga. Niech dokładnie obejrzy, może ew. weźmie wycinek. Jeśli krwiak, to krople powinny pomóc. Jeśli to krwiak z powodu rozdrapania polipów/polipa - to też krople będą doraźnie pomocne. Jeśli nowotwór - a nerki słabe i serce też - to pomagać można raczej objawowo, nie przyczynowo.
        Zatem proponuję dobrego chirurga. W przypadku Leosi chrząstkę w uchu zwijał w trąbkę i takie mikroskopijne prace robił świetny chirurg. Zresztą wet po ojcu. W Multiwecie można się umówić z doktorem Mikłuszem. Ma wielką praktykę chirurgiczną, bo tam operuje w profesjonalnej sali operacyjnej, z anestezjologiem.
        Trzymajcie się!
        • babcia47 Re: krwiak w Szatańskim uchu 28.07.22, 15:26
          Ileż człowiek kotolubny może się dowiedzieć ... mam nadzieję, ze ta wiedza mi się nie przyda w przypadku kotowatych ale podobnie jest u ludzi. Polipy wywołują świąd, krwawienie lub wyciek limfy. Nie są złośliwe choć teoretycznie mogą być. Faktucznie krwiaki mogą być wtórne, wywołane drapaniem pod wpływem świądu. Kolejny raz gdy okazuje się, ze wszyscy jesteśmy zwierzętami. Mój po 20 latach zniknął by teraz pojawić się w szczątkowrj ilość i i trochę innym miejscu. Bywało, ze np w mocy rozdrapywałam nieświadomie do krwi, miałam na skórze głowy we włosach. Lekarz uznał, że najlepiej nie ruszać, nie chciał wycinać ale chyba pod wpływem np kosmetyków bywało, ze uaktywniał się paskudnie, spędziła i uciekła z niego limfa lub krew gdy nieświadomie to drapałam . Głaski dla dzielnej Leosi
    • lampka_nocna5 Re: krwiak w Szatańskim uchu 28.07.22, 17:05
      dzięki za rady.
      Jutro kolejny drenaż, odrasta poduszka, niestety.
      Przy poprzednim uchu mieliśmy jazdy, kot w żyrandolu ze 2 tygodnie, ani się umyć nie mógł, upaćkany ten żyrandol jedzeniem, masakra. Zdejmowałam mu na chwilę, żeby się chociaż umył trochę, to od razu łaputem do ucha. Wolelibyśmy wszyscy, a głównie Szatancjo uniknąć tego koszmaru.
      Z drugiej strony, nie ma więcej uszusmile Więc nawet jeśli, to gehenna się skończysmilesmilesmile
      • babcia47 Re: krwiak w Szatańskim uchu 28.07.22, 17:48
        Może da coś przecięcie pazurków kociastemu. Wtedy drapanie nie będzie aż tak inwazyjne?
        • mysiulek08 Re: krwiak w Szatańskim uchu 29.07.22, 06:53
          bedzie jeszcze gorzej, sprawdzilam na Kici.Yodzie, to nie bylo drapanie, to rozoranie 😩
        • lampka_nocna5 Re: krwiak w Szatańskim uchu 29.07.22, 09:45
          pazury w całym stadzie są przycinane regularnie, bo inaczej po atakach miłości moje uda albo dekolt wyglądałyby jak befsztyk tatarski.
      • mysiulek08 Re: krwiak w Szatańskim uchu 29.07.22, 06:55
        nam dzisiaj wyszly duzo gorsze rzeczy 🤬😤😥niz poduszka krwiaka, wiec nic nie dodam
        • babcia47 Re: krwiak w Szatańskim uchu 30.07.22, 05:48
          ?
        • lampka_nocna5 Re: krwiak w Szatańskim uchu 30.07.22, 11:12
          ale że co?
          • mysiulek08 Re: krwiak w Szatańskim uchu 31.07.22, 06:05
            Kicia.Yoda zaczyna wiek odczuwac, pojechalismy zrobic badania (staramy sie mniej wiecej regularnie), uprzec sie na usg i wiekszy zakres wynikow niz zwykle, przy okazji (po raz kolejny) sprobowac zdiagnowac to jej drapanie prawego oka i ucha), byla jazda dwa dni pod rzad, czwartek caly dzien w lecznicy

            i sie okazalo, ze Krolowa ciezko chora.. cos z sercem, kreatynina, bun za wysoko, potas za nisko, niby w kazdej nerce po kamieniu.. miala zostac na noc na kroplowce, potem ponowne wyniki, ale zrobila taka jesien sredniowiecza, ze nas z drogi sciagali zeby ja zabrac a asystentka ponoc dwa szwy musiala miec zalozone 🤦‍♀️

            dzieki Wiesiu troche sie uspokoilismy (konsultowala wyniki u swojej wet), bo lokalski juz prawie wyrok na Kicie.Yode wydali

            tylko gdzie my bedziemy do weta jezdzic skoro tej klientki (tak jak Chestera) juz nie przyjma🤔
            • babcia47 Re: krwiak w Szatańskim uchu 31.07.22, 12:33
              Biedna KiciaYoda. Musiała mocno się zestresować. Wiem, ze starsze panie mają już swoje przyzwyczajenia i narowy, szczególnie gdy całe zycie były narowiste ( jak moja Kota), wiem też, ze nie masz zaufania do obóżek uspokajających ale czy próbowałaś ferromonowych? Do ziołowych sama nie mam przekonania ake ferromonowa z moją Kotą zrobiła cuda gdy chodzi o uspokojenie nastroju i łagodniejsze traktowanie otoczenia. W dużym stopniu zostało hej to ba stałe choć nie do konca. W hej przypadku mam to szczęście, ze u weta zawsze zachowuje się bardzo grzecznie najwyżej bardzo się do mnie tuli z tym, ze nigdy nie zostawała sama .
              • mysiulek08 Re: krwiak w Szatańskim uchu 31.07.22, 14:49
                Kicia.Yoda nienawidzi tylko innych kotow (choc i tak po latach jej troche przeszlo), po prostu byla juz zmeczona cala sytuacja, limit spokoju sie wyczerpal (pobieranie krwi, moczu, zagladanie do uszu golenie,usg nic jej obeszlo) do tego czula pewnie innego kota w gabinecie, asystentka tez musiala 'nie tak' pachniec i poszloooo

                ja wrocilismy i poszlam do gabinetu, to lezala bidula zawinieta w kocyk i mnie tez osyczala, a ona syczy i warczy bardzo przekonujaco

                zlozylam transporter, weszla, zamknelam, przykrylam kocem, uspokoila sie

                na stole lezala otwarta saszetka po uspokajacej chusteczce 🤣🤣🤣 i 'leciala'kocia symfonia uspokajaca 🤦‍♀️ co Kicie.Yode jeszcze bardziej wkurwialo (wiem, ze nie lubi)

                te wszystkie cudawianki, obrozki, wtyczki,spraye,feromony dzialaja 50/50 i zarowno Kicia.Yoda jak i reszta ferjany jest w tej drugiej polowie nie reagujacej, ona zreszta w ogole obojetnie podchodzi do waleriany, kocimietki czy patyczkow matatabi
                • babcia47 Re: krwiak w Szatańskim uchu 31.07.22, 19:44
                  Moja Kota też walerianę, kocimiętkę i patyczki ma w odwłoku, w odróżnieniu od reszty stada, ale na feromony ładnie zareagowała chociaż ona nie jest wysterylizowana więc może dlatego
                  • lampka_nocna5 Re: krwiak w Szatańskim uchu 03.08.22, 16:48
                    na razie Szatu jest w żyrandolu, od poniedziałkowego drenażu przybyła odrobinka płynu, mam nadzieję (żeby tfu tfu nie zapeszyć) że idzie ku dobremu.
      • lampka_nocna5 Re: krwiak w Szatańskim uchu 03.08.22, 17:04
        i wiecie co? Nie uwierzycie! Szatku ma nowego przyjaciela, nazywa się odkurzacz i przyjemnie drapie taką włochatą szczotką. Naprawdę, Szatu daje się odkurzać!
        • wiesia.and.company Re: krwiak w Szatańskim uchu 03.08.22, 17:50
          No to trzymamy kciuki za Szatanka. A swoją drogą, ciekawe - odkurzacz hmm... nie dla moich to opcja. smile
        • mysiulek08 Re: krwiak w Szatańskim uchu 03.08.22, 18:29
          dla nas nie nowosc smile

          Don Wąs bardzo lubi swojego przyjaciela silencera smile daje sie odkurzac i jedzi na odkurzaczu
        • babcia47 Re: krwiak w Szatańskim uchu 05.08.22, 02:49
          U mnie pierwsza wilczyca kochała odkurzacz bo smerał, drapał i chłodził ale koty tolerują odkurzacz tylko gdy stoi i nie warczy.
          • lampka_nocna5 Re: krwiak w Szatańskim uchu 06.08.22, 08:11
            i jest schowany w szafiesmile
    • lampka_nocna5 Re: krwiak w Szatańskim uchu 06.08.22, 08:12
      ucho jednak spuchło, zajęło mu to dłużej, ale jednak. Wczoraj mieliśmy drenaż, Marzena staje na głowie, żeby mu to ucho uratować przed operacją. No nic, zobaczymy, jak się sprawy rozwiną
    • lampka_nocna5 Re: krwiak w Szatańskim uchu 24.08.22, 11:05
      sprawa zakończyła się dziwnie. Nie wiem, co sądzić. Otóż drenaż był w piątek dwa tygodnie temu, ucho spuchło znowu w niedzielę. Umówiona byłam na środę, więc na cito podskoczyłam w poniedziałek do wetki obok, dziabnęła, i podała mu steryd. Po czym, magicznie, ucho się skompresowało i już nie puchnie. Nie przyznałam się w środę, że był podany steryd u konkurencji, tylko podstępnie zapytałam, czemu nie leczymy sterydem. Usłyszałam, że stary, gruby (mój Szatanek!!! gruby!!!) i miał dwa lata temu podwyższone wyniki wątrobowe, więc dlatego nie. No i teraz ucho płaskie, ale bez krwiaka, i co ja mam sądzić o dotychczasowym leczeniu????
      Szatku zachowuje się normalnie, nie drapie ucha, nie trzęsie nim, tylko przytulas niemożebny się z niego zrobił.
      • babcia47 Re: krwiak w Szatańskim uchu 26.08.22, 15:55
        I jak z uchem ? Dalej spokój? Na temat niekompetencji weta mogłabym wiele napisać bo miałam z takim do czynienia. Czasem może też być brak refleksji i pochylenia nad konkretnym przypadkiem lub zwykła rutyna
        • mysiulek08 Re: krwiak w Szatańskim uchu 27.08.22, 00:11
          historii o niekompetencji wetow to by nam na ksiazke starczylo...

          ostatnio Kicia.Yoda doswiadcza 🤨 wg wetki nerki wymagaja operacji, bo sa kamienie, ale operowac nie mozna, bo ma niski poziom potasu i podwyzszona kreatynine ale jak unormuje to ona zaleca operacje i jeszcze chore serce, a ucho to sprawa dla dermatologa

          po czym

          po konsultacji u weta w PL (dzieki Wiesiu), to mineralizacja, typowa dla wieku, nie ruszac, wyniki nie sa zle, suplementowac potas

          serce wg kardiologa calkiem ok, zalecenie leku na nadcisnienie

          drapanie ucha i oka przeszlo magicznie po wizycie u okulistki (do ktorej nie mamy zaufania i tak), okazalo sie, ze jest kondensacja ciala szklistego, po zastrzyku sterydowym w oko, zero drapania, ale oczywiscie zaden wet nigdy nie zalecil okulisty bo to tylko alergia

          lek na nadcisnienie (telmisartan) zatrzymuje potas, pytanie czy dalej suplementowac, odpowiedz brzmi ' nie ale moze tak'... ludzki doktor mowi, ze u ludzkiego pacjenta decyzje by podejmowal po analizie wynikow a co do kotow to on sie specjalnie nie zna ale je kocha 😎
          • babcia47 Re: krwiak w Szatańskim uchu 27.08.22, 00:39
            Ręce nogi i biust opadają! Na szczescie masz mozliwosc konsultowania z róznymi wetami. Ja mieszkam w niedużej miejscowosci i jeszcze 10 lat temu nie bylo wielkiego wyboru, nie mieli aparatów diagnostucznych, nawet zwykle badania krwi i moczu bylo problemem nie mówiac o opuece całodobowrj i weekendowej. Człowiek o jego zwierzak jest wtedy skazany na byle konowała, czasem na tyle nieuczciwego, ze przedłuża np cierpienie zwierzaka by zyskać na codziennych wizytach, zastrzykach, które mu w niczym nie mają szans pomóc A kasa leci. Na szczęście sporo się zmieniło, choć nie wszystko. Dalej jest problem z dostępem 24/7 do weta w nagłych przypadkach. W czasie PRL była jeszcze taką lecznica ale z drugiej strony kiepsko wyposażona o z kiepskim wetami ale mogli choć zaopatrzyć medycznie np w razie wypadku. Kicia Yoda nie jest już młódką ale ma pałera i nie da się byle choróbskom
            • mysiulek08 Re: krwiak w Szatańskim uchu 27.08.22, 20:13
              z tymi konsultacjami to tez nie tak rozowo, z lokalnymi nie ma sensu, a PL potrzebuje dobra dusze, ktora ma weta nie obawiajacego sie konsultacji via mail

              u nas nie ma znaczenia, czy stolica czy prowincja, tzn jest tylko w wyposazeniu, no rezonans tylko w stolicy
      • mysiulek08 Re: krwiak w Szatańskim uchu 27.08.22, 00:13
        Kicia.Yoda od poczatku doroslego zycia wazy 6-6,5 i uslyszala ostatnio od radiologa, ze jest stara i otluszczona 😤
        • babcia47 Re: krwiak w Szatańskim uchu 27.08.22, 00:41
          Hmm twoje kociarstwo na zamierzone nie wygląda ale akurat Kicia Yoda trzyma figurę
          • mysiulek08 Re: krwiak w Szatańskim uchu 27.08.22, 20:21
            nie no zabiedzone nie jest, ale zeby zaraz grube??? gruba to jest Leia/Mimi a Aramis ostatnio zrobil sie fit i chudnie, trudno uwierzyc dlaczego 😝

            rozkochal sie jako mlodzian w jedzeniu, no i sie roztyl, nie chcial sie bawic, ignorowal zaczepki brata, bylo juz tak, ze dupska nie byl w stanie sobie umyc, a to bardzo pierwotny ( wykastrowany) wiec te wszystkie kocie aromaty sie za nic ciagnellyyyyy a to tego dzikusujacy, ale sie zawzielam i powoli, podstepem jakos udawalo mi sie myc mu dupsko i stal sie cud😀 zrobil sie aktywny, nawet bardzo, regularne bojki z bratem ( tez nie ulomek) i zaczal siegac do dupska 😁 inny kot sie stal
            • babcia47 Re: krwiak w Szatańskim uchu 28.08.22, 14:39
              Kiedyś, jakieś dwa lata temu po sterylce Małej, na jesieni wystraszyłam się, ze moje koty zaczęły jesć i przybierać na potęgę i szukałam ba tym forum porady. Ale po zobaczeniu zdjęć Twoich kociastych mi przeszło i stwierdziłam, ze ostro przesadzam. W sumie Mała nabrała ciała jak przystało na 5-letnią panią kotkę i ma tylko dwie kulki tłuszczyku koło tylnich łapek wielkości jajka przepiórki. Pusio był puszysty ale schodził z wagi i futra na wiosnę. Teraz karmię standardowo tj chrupki do woli, wieczorem mokrą A ilość na żądanie ... sami dobrze regulują. No i staram się o urozmaicenie,szczególnie w przypadku Dyzia ( ok.2 miesiace) by mi potem nie wybrzydzał. Dostaje nawet niemowlęcą zupkę jarzynową z kurczaczkiem dla 3 m. bo jest o konsystencji papki którą bardzo chętnie wcina przed mięsną saszetką no twarozek, jajeczko..
        • babcia47 Re: krwiak w Szatańskim uchu 27.08.22, 00:41
          Hmm twoje kociarstwo na zamierzone nie wygląda ale akurat Kicia Yoda trzyma figurę

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka