opieka nad kocimi kalekami - podzielcie się dośw

07.02.05, 15:56

planuję wziąć dwa koty smile ale jeśli już mam wziąć zwierzaki to chciałabym
pomóc jakimś potrzebującym, bo śliczne, słodkie kociaczki zawsze znajdą dom,
wiemy wszyscy jak to jest... te koty, o których myślę to dwa biedaczyska -
jeden po wypadku bez ogona, a druga to kotka bez łapki. macie może jakieś
doświadczenia w opiece nad kalekimi kotami? w sumie w hodowli kotów jako-
takiej mam doświadczenie, sporo zwierzaków przewinęło się przez mój dom i
przez dom moich rodziców. ale nigdy nie zetknęłam się tak blisko z kotami
doświadczonymi w taki sposób.
trochę się boję, ale z drugiej strony jeśli będę mogła pomóc to wezmę te
zwierzaki na pewno smile
będę wdzięczna jak podzielicie się doświadczeniem smile
pozdrawiam

a dla tych co mnie jeszcze pamiętają - tak, jestem wreszcie na pewno gotowa
na nowe zwierzaki, nareszcie podjęłam decyzję i nareszcie będę miała te
Kochane Futrzaczki smile))))))
pozdrawiam smile
    • marta_i_koty Re: opieka nad kocimi kalekami - podzielcie się d 07.02.05, 18:28
      nie sądzę, aby opieka nad tymi biedaczyskami różniła sie bardzo od opieki nad
      zdrowymi kotami. Na moim osiedlu mieszka bezpańska kotka, nie ma ogona ( jakiś
      łobuz..... ). Jest dokarmiana, radzi sobie świetnie - jest postrachem
      wszystkich kotówsmile Myślę, ze kotka bez łapki także daje sobie radę - znam psa
      bez przedniej łapy, kuśtyka, ale nie sprawia wrażenia jakiegoś nieszczęśliwca.
      Jeśli koty trafia do Twojego domu, to będą miały jak u Pana Boga za piecem, ich
      ułomności zupełnie nie będą im przeszkadzać. Pozdrawiam Marta.
      Zawsze zachwycam sie Twoją córciąsmile
    • kota77 Re: opieka nad kocimi kalekami - podzielcie się d 07.02.05, 18:33
      Opiekowałam się niewidomym kotem, radził sobie tak świetnie, że nie zauważyłam
      momentu, kiedy oślepł. Pewnie w wypadku Twoich kotów nie będzie problemu. Jesli
      jednak potrzebujesz jakiś konkretów, polecam stronę www.miau.pl
      Pozdrawiam i życzę powodzenia.
      • czarnarebeka Re: opieka nad kocimi kalekami - kociak z padaczką 09.02.05, 20:17
        Jak to jest w przypadku takiego malucha? Biję się z myślami...
        • kota77 Re: opieka nad kocimi kalekami - kociak z padaczk 12.02.05, 10:39
          Jest do przejścia. Leki trzeba podawać bodaj codziennie, ale po lekach kot
          zachowuje się normalnie. I wierz mi, satysfakcja z odchowania takiego chorego
          zwierzaka jest niesamowita. I chyba inny rodzaj przywiązania, bo świadomość, że
          bez Ciebie nie poradziłby sobie powoduje, że jest bardziej kochany.
          Powodzenia
    • annskr Re: opieka nad kocimi kalekami - podzielcie się d 10.02.05, 09:16
      Jedna z moich kotek niedowidzi - miała silne wirusowe zapalenie oczu
      (kalcywirus?), oczka były białe błyskające czerwono. Po leczeniu, fakt, że dość
      długim, wygląg oczek zdecydowanie się poprawił - są prawie normalne.
      Funkcjonuje normalnie, gania drugą kotkę, swobodnie wskakuje na parapet i łazi
      po meblach. Zdaniem weta nadal niedowidzi, ale w niczym jej to nie przeszkadza.
      Znam wesołego i szczęśliwego pieska bez łapki. Myślę, że zwierzaki szybko
      przystosowują się do kalectwa nie przeszkadza im to w domowym życiu.
    • beali Re: opieka nad kocimi kalekami - podzielcie się d 10.02.05, 23:57
      Hej! Jest tak samo,jak z pełnosprawnymi zwierzakami smile Jeśli tylko rany się zagoją,przestaje boleć, zwierzak szybko uczy się,jak sobie radzić w nowej sytuacji i zawsze super mu to wychodzi! Miałam psa ze żle zrosniętą łapką po złamaniu,a teraz jedna z moich kotek ma mało ruchomy ogon po złamaniu.Trzy łapki koteczce wystarczą do szczęśliwego życia,a jeśli chodzi o kotka bez ogonka,będziesz się musiała tylko nauczyć odczytywać jego emocje,które bedzie wyrażał trochę inaczej-te oczywiście,które przekazywałby ruchami i wyglądem ogona.Sylwunia przez ten nieruchawy i wiszący ogon jest trochę mniej wyrazista,ale poradziła sobie np.swoją złość innym moim kotkom okazuje niesamowitym prychaniem-wcześniej pokazywała to ogonem,one ją rozumieją jednak świetnie smile To naprawdę świetny pomysł,by wziąć małe kaleki-bierz i nie bój się niczego,są tak samo kochane,jak te zdrowe i świetnie sobie radzą smile)) Pozdrawiam serdecznie beali
      • mama007 Re: opieka nad kocimi kalekami - podzielcie się d 11.02.05, 10:00
        hej
        dzięki za słowa otuchy smile w okolicach walentynek zwierzaki mają do mnie
        dotrzeć smile)))))) nie mogę się doczekać! wszystko stoi już kotowe, łącznie z
        jedzeniem, żwirkiem, no wszystko po prostu smile jeszcze tylko muszę wygrzebać
        kocyki na posłania big_grin
        jakby ktoś chciał się wtrącić jeszcze to bardzo zachęcam, każde rady mi się
        przydadzą smile i na bieżąco będę informować jak tam i co tam ze zwierzakami jak
        już będą u mnie smile)
        pozdrawiam
        i dzięki za komplementy odnośnie Małej Marto smile) zawsze tak mnie to podbudowuje
        (bo ostatnio zdarza jej się być tak wredną, jak i ładną...)
        • annskr Re: opieka nad kocimi kalekami - podzielcie się d 11.02.05, 11:08
          Kocyki - ja nakupowałam białego polaru i ocieplacza, pocięłam na kocyki i
          poszyłam poduszki. Kocyki układam na fotelach, poduszki na parapetach, biurku,
          lodówce itp. Łatwo prać, sierść nie wbija się w tapicerkę, koty zaakceptowały i
          ładnie na nich wyglądają. Ale i tak najchętniej śpią w łóżku.
Pełna wersja