opieka podczas wyjazdu

20.04.05, 10:57
czy kotke (10miesiecy) mozna zostawic sama na 2,5dnia w domu bez wyrzutow
sumienia? czy dac jej wiecej jedzenia? do tej pory kolezanka karmila kota jak
wyjezdzalam ale teraz jade z ta kolezanka.. nie mam innych znajomych ktorzy
mogli by kota choc raz dziennie nakarmic sad moze ktos chetny? (z Grochowa?smile)
myslalam tez o jakims hoteliku dla kici (kiedys na forum strone www znalazlam,
ok 17 zl za dobe)
mam 2 tygodnie moze cos wymyslesmile prosze o rade
Pozdrawiam, Magda
    • siberia Re: opieka podczas wyjazdu 20.04.05, 11:12
      Ja kiedyś zostawiałam Kicioła na dwa dni, dawałam dużo wody, dużo suchej karmy i
      troche mokrego jedzenia. Wyrzuty sumienia jednak były, więc teraz jak tylko mogę
      zabieram ją ze sobą.
      Może też zabierzesz koteczkę ze sobą?
    • weekenda Re: opieka podczas wyjazdu 20.04.05, 11:17
      "Wieki" temu zostawiłam moją maleńką Kicię na 2,5 dnia. Chyba wtedy miała 6-7 m-
      cy. Zostawiłam jej więcej jedzenia i picia ale i tak nie zjadła/wypiła
      wszystkiego. Kłopot miała tylko z kuwetą - od tamtej pory wiem jaki to czysty
      kotek - robiła chyba tylko pierwszego dnia bo "towaru" było mało a jak wróciłam
      i posprzątałam to od razu wskoczyła do kuwety. Ale nie zabrudziła mieszkania.
      Także moim zdaniem - jeśli musisz wyjechać tzn. że musisz. Kocie, jak mają
      spokój i tak przesypiają większość doby. Myślę, że Twoja kicia spokojnie da
      sobie radę.

      Gdybyś jednak miała zbyt duże obawy i już zupełnie nie miała żadnego pomysłu -
      napisz na mój prv. Mieszkam na Ursynowie i mam trzy kocie więc czwarty na 2,5
      dnia to będzie tylko sama radość wink))
      pzdr
      • almale Re: opieka podczas wyjazdu 20.04.05, 14:09
        kotki nie moge zabrac ze soba, nie tym razem, jedziemy na mazury na lodke.. moze
        i by sie jej podobalo, ale wspoltowarzysze by sie nie zgodzilismile
        dziekuje za porady i chec pomocy! na pewno przemysle i skonsultuje z kicia,
        wychowala sie w domu z psami i innym kotem i nie boi sie za bardzo nowych miejsc.
        pozdrawiam!!
    • wiesia.and.company Re: opieka podczas wyjazdu 20.04.05, 15:05
      A może uda Ci się przyuważyć jakąś sąsiadkę wracającą do domu z kocim żwirkiem?
      Wtedy od słowa do słowa i ewentualnie w przyszłości ona może do Ciebie
      przychodzić do mieszkania podczas Twojej nieobecności i na odwrót. A może
      zauważysz kogoś w pobliskim sklepie z artykułami dla zwierząt? Tym razem pewnie
      nie, ale poobserwuj. Ja mam taką sąsiedzką pomoc właśnie na przychodne.
      Pozdrawiam.Wiesia
      • maga785 Re: opieka podczas wyjazdu 20.04.05, 17:22
        Nasz kotek zostaje sam nawet na 3 dni.Też martwiłam się o niego przed i podczas
        wyjazdu, nie o jedzenie bo miał go pod dostatkiem co o kuwetę.Po Przyjeździe
        byliśmy nieżle zaskoczeni bo kotek siku robił w jednym rogu ,kupkę w drugim rogu
        kuwety a zawsze swoje potrzeby załatwia na środku kuwetysmileW każdej z miseczek a
        zostawiłam mu cztery pełne miseczki była jeszcze 1/3 jedzenia.Prawdopodobnie
        przespał całą naszą nieobecność.Teraz też wyjeżdzamy na 3 dni i kotek
        prawdopodobnie zostanie znowu sam.Teraz napewno zostawię mu drugą kuwetę.Musisz
        pamiętać żeby kotu zostawić duża miseczkę wody,odpowiednią ilość jedzenia z
        puszki, suchą karmę,a jeśli możesz to także drugą kuwetę.Jeśli masz kogoś kto
        zaopiekuje się kotkiem to niewątpliwie będzie to najlepsze wyjście,a i ty
        będziesz spokojniejszasmilePozdrowienia i miłego wypadu!
        • almale Re: opieka podczas wyjazdu 20.04.05, 17:34
          To kolejna dobra wiadomosc! Skoro inne kotki moga to moj tez chybasmile Dwie kuwety
          to swietny pomysl, na pewno tak zrobie. Kicia ozywia sie jak ktos przychodzi
          albo poruszy w domu wiec podczas naszej nieobecnosci moze odda sie blogiemu
          leniuchowaniusmile
          A czy kotek moze sie potem obrazic ze tak dlugo byl sam? moze poczuje sie
          opuszczony..
          • siberia Re: opieka podczas wyjazdu 20.04.05, 17:55
            almale napisała:
            > A czy kotek moze sie potem obrazic ze tak dlugo byl sam? moze poczuje sie
            > opuszczony..

            Mojego Kicioła po powrocie najpierw trzeba "wymyziać", wygłaskać, potem ona
            szaleje tak jakby przez te dwa dni mojej nieobecności wstawała tylko do kuwetki
            i miski z jedzeniem, a reszte czasu spała.
            Kot raczej się nie obrazi, może będzie trochę stęskniony ale wytrzyma! Koty są
            silne!
            Pozdrawiam
          • maga785 Re: opieka podczas wyjazdu 21.04.05, 11:22
            Mój kotek obraził się tylko raz kiedy zostawiłam go na 1 dzień wtedy ignorował
            mnie ile mógł i jak mógł.Po trzech dniach naszej nieobecności był strasznie
            stęskniony i b dużo gadał tak jakby chciał nam opowiedzieć co robił przez te 3 dnismile
    • lol21ndm Re: opieka podczas wyjazdu 21.04.05, 01:02
      Ja swojego zostawiam w hoteliku (byl juz w dwoch) - nie narzekal. Nie widac
      bylo, by przezywal, i natychmiast po powrocie wszystko wrocilo do normalnosci
      (no, moze oprocz tego szarpania dywanow, ale juz sie nauczylam, ze jemu chodzi
      o to jednak, by go wypuscic na godzinny spacer o wschodzie slonca...).
      • anmanika Re: opieka podczas wyjazdu 21.04.05, 09:28
        Moje zostają spokojnie nawet na 3 dni. Mają 2 kuwety, stawiam im ogromną miskę
        z wodą w zlewie oraz mam specjalne dozowniki na jedzonko i picie:
        www.animalia.pl//sklep.php?kat=48&page=2&firma=&nazwa=&przeznaczenie=&sortowanie=

        Obrażone są rzecz jasna i jak wracam to dostaję op... ale nie wyglądają na
        zestresowane rozłąką. Już się przyzwyczaiły.
        • almale Re: opieka podczas wyjazdu 21.04.05, 10:06
          no wlasnie.. moze jak kotki sa dwa wtedy dla nich lepiej? tez myslalam o drugim
          kotku. choc ten jeden i tak jest uproszony wiec z drugim bylyby wieksze problemy
          (zeby sie wprowadzil). no i zabieranie dwoch w podroz ..?(do jednego
          transporterka?smile
          fajnie ze koty sa takie wyrozumiale dla ludzismile
          • wiesia.and.company Re: opieka podczas wyjazdu 21.04.05, 10:45
            Dwa kotki to jest bardzo dobre rozwiązanie. Można i w podróż zabierać dwa w
            oddzielnym transporterze (jeśli samochodem). Dwa zostające w domu spędzają ze
            sobą czas. Z jedzeniem może być troszkę kłopotu, bo jeden może być bardzo
            pazerny. Kot, którego miałam bardzo dawno temu w naszej rodzinie też zostawał,
            przy czym zjadał wszystko jednego dnia, a drugiego był głodny (nie umiał sam
            dozować). W tym wypadku specjalny dozownik na godziny to świetna rzecz.
            A czy się obrażają? Gucio się obrażał, bo takiego świństwa się nie robi
            porządnemu kotu, kto to widział? Moja siódemka się nie obraża, w pierwszej
            chwili głupieją i nie biegną się przywitać, bo myślą że to sąsiadka. Potem nie
            odstępują mnie ani na krok i ręce mnie bolą od zagarniania na ramię, głaskania,
            noszenia na ramieniu, radosnego poklepywania w dupska, głaskania główek,
            czesania, brania na ręce, głaskania w dzień, prztulania w nocy, głaskania.....
            • weekenda Re: opieka podczas wyjazdu 21.04.05, 12:46
              wiesia.and.company napisała:

              > Dwa kotki to jest bardzo dobre rozwiązanie

              tak tak szczególnie da się to odczuć w nocy kiedy się budzę i mam wrażenie, że
              świat na mnie leży a to tylko moje Szczęścia: jedno NA nogach, drugie nad/na
              głową/ie wtulone we włosy a trzecie wyciągnięte na całej długości pleców - sama
              słodycz !!! polecam serdecznie !!! nikt nie odczuje nudy i samotności wink))
              pzdr!
              • wiesia.and.company Re: kilka kotów w domu 21.04.05, 13:27
                A stadko w domu - to jest radocha. Moja najmłodsza (zbyt wcześnie wyrzucona)
                wsysa się w moją szyję układając dupencję w poprzek mojej głowy (koniecznie na
                nosie i ustach), wtedy układa się przy niej Wikcia - czyli przy mojej głowie,
                prasując mi włosy. Małą liże, mała ssie moją szyję, wtedy przychodzi Lusia,
                która też liże małą stojąc na moim odwłoku, od razu zjawia się Bartuś - też po
                mnie depcząc i liże Lusię. Na to nadchodzi zazdrosny Uran i udeptuje mnie po
                ramieniu, każąc się kategorycznie (łapą pac!) drapać pod brzuchem. Dwójka daje
                mi spokój, oczywiście do czasu. Ale w łóżku i tak w nogach robi się pusto,
                podczas gdy tłok na poduszce i na człowieku. I ja to lubię! Gdybym jeszcze
                mogła oddychać! Może mała odpuści...
                Na razie jednak: chwilo trwaj!
                No, to była wypowiedź zupełnie nie na temat wątkowy.
                Pozdrawiam.
                • umfana Re: kilka kotów w domu 21.04.05, 15:59
                  Ja mogłam mieć stadko, ale trzy kotki wydałam... Tak więc mam tylko dwie kicie.
                  Okrutnie żałuję tej decyzji i tęsknie za tym koteczkami, chociaż minęło już parę
                  lat sad((
    • quba Re: opieka podczas wyjazdu 23.04.05, 09:33
      a ja musze wyjechac na piec dni
      i strasznie mnie to martwi
      osoba ktora dotad sie opiekowala kotem - teraz odpada
      ja wiem ze on zostanie sam w domku i bedzi mial jedzenie
      wode
      czyste kuwety, bo zapewnie mu kilka kuwet
      ale bedzie sam
      i mam okropnie wielki wurzuty sumienia
      no sama nie wiem

      a moze znacie kogos kto moglby sie podjac opieki za oplata rzecz jasna -ale tez
      i z dobrego serca

      jestem z Gornego Slaska
      pozdrawiam
      powinnam go zostawic w cziychs rekach 28 lub 29 kwietnia
      do 3 maja
      czy mozecie mi cos poradzic?
      pozdrawiam
      • almale Re: opieka podczas wyjazdu 25.04.05, 08:39
        a skad dokladnie jestes? ja jade na weekend majowy do Olesnicy pod Wroclawiem,
        jesli jestes z Olesnicy to mysle ze moglabym sie kotem zaopiekowacsmile
        my tym razem jedziemy z kicia, do domu mojego chlopaka, troche sie obawiam bo
        tam jest roczny chlopiec.. mam nadzieje ze nie bedzie meczyl kotka
        • quba Re: opieka podczas wyjazdu 25.04.05, 08:45
          Olesnica jest na Dolnym Śląsku a ja jestem z Górnego
          roczny chlopiec nie da rady męczyc kotka
          kotek sie nie da męczyc - ucieknie
          a moze sie zaprzyjaznic z dzickiem i np spac kolo niego



          dziękuje Ci serdecznie
          pozdrawiam
Pełna wersja