No to mam dwa...

18.05.05, 22:42
albo dwie kocice. Poradziliście mi wziąć współtowarzysza dla mojej młodej pół-
norweżki to się zmobilizowałam i przywiozłam dzisiaj drugiego. Szczerze
mówiąc nie wiem co mam pod względem płci, na razie kot ma tymczasowe imię -
Nowy. Kotki mają teraz po 8 tyg. Po 10 min obwąchiwaniu Saszetka podjeła
walkę o dominację w domu. Goniła biednego Nowego po całym domu. A jaka
szczęśliwa była przy tym. Nowy natychmiast podjął zabawę. Warczeniom,
syczeniom,tarzaniu się nie było końca. Legły własnie po dwóch godzinach
zabaw. Nie mogłam wzroku oderwać od tych kocich wybryków wink
    • wiesia.and.company Re: No to mam dwa... 19.05.05, 10:24
      Cudownie! Teraz prosimy o opowieści, bo będzie o czym, oj będzie.
      Pozdrowienia dla Saszetki i Nowego nowika.
    • beali Re: No to mam dwa... 19.05.05, 12:03
      Hej!
      No to się zaczęło szaleństwo w Twoim domuwink))
      Dzieciństwo dwóch kociaków to naprawdę super sprawa i dodatkowo jest pewne,że będą się kochać.
      Aby sprawdzić,jaka płeć weź obydwa naraz i popatrz pod ogonki-różnicę widać gołym okiem,jeśli Nowy jest kocurkiem/hmmm po prostu więkasza odległość pomiędzy odbytem,a siusiakiemwink/,a jeśli dziewczynką,to będzie tak samo.

      Pozdrowienia dla Was
      beali
      • sseter Re: No to mam dwa... 19.05.05, 12:19
        Hi,hi witam w klubiesmile Wczoraj przywieźliśmy do domu naszego drugiego
        kociołka...Ma 6 tyg. i jest rudy jak marchewka. Nasza 14-latka przywitała go z
        wielkim zdziwieniem i oczami jak talerze. Nie fuka, nie gania (może teraz jak
        siedzimy w pracysmile) i patrzy tylko -A TO KTO?? A mały ze stoickim spokojem
        poszedł zwiedzaćsmile
        • sseter Re: No to mam dwa... 20.05.05, 10:42
          Cóż okazało się, że nasz nowy lokator ma świerzbowca w uszkach sad "Dostał" go w
          prezencie od swojej mamusi. Teraz czeka nas kuracja i wychodzi na to, że
          utrzymujący się dystans miedzy kotami, jest jak najbardziej wskazany. Dzięki
          temu jest szansa, że rezydentka się nie zarazi. Podchody trwają, ale ciekawość
          robi się silniejsza od strachusmileSiedzą naprzeciw siebie i patrzą...coś tam sobie
          gadają pod nosem. Mały całą swoją energię wyładowuje na nas, szczególnie w
          nocy...najlepsza zabawa...moim uchem albo nosemsmile)nie mówiąc owłosach, w które
          tak fajnie się zaplątać...
          Jestem nieprzytomnasmile
          • yen74 Re: No to mam dwa... 20.05.05, 14:44
            hehe-skorzystałam z rad beali i spojrzałam pod ogonki. No cóż, mam wrażenie, że
            to mały mężczyzna winkW przyszłości chyba najrozsądniej będzie kotkę
            wysterylizować.
            No i szukam imienia dla Nowego, bo im dłuzej go nie ma tym wzrasta
            prawdopodobieństwo, że Nowym już zostanie na amen.
Pełna wersja