jeszcze o zieleninie:)

19.05.05, 10:13
chcialam sie tylko z wami podzielic.nie uwierzycie co zrobilam wczoraj.idac za
slowami kocich mam i kocich przysmakow-kupilam Elmasowi OLIWKI.ja tego nie
cierpie, a Nynek nawet nie spojrzal, no moze niuchnal ale z obrzydzeniem.no i
zostalam z paczka oliwek w lodowcesmile moze jakas amatorka oliwek lub koci
amator odwiedzi mnie na małe szamankosmile
zatem zapraszam do Łodzi na oliwki.
    • umfana Re: jeszcze o zieleninie:) 22.05.05, 22:47
      :o)
      • lamarta Re: jeszcze o zieleninie:) 23.05.05, 12:28
        smile
        Ja tak zrobiłam z surowym mięsem, które zmieliłam, podzieliłam na porcje,
        zamroziłam i... kotka nie chciała wziąć tego w pyszczeksmile A ja mięsa nie jem,
        więc moja rodzinka będzie musiala cos z tym fantem zrobićwink
        • orissa Re: jeszcze o zieleninie:) 23.05.05, 14:48
          Moja Nyguska wczoraj wrąbała całą miskę gotowanej zielonej fasolki
          szparagowej smile
          • wiesia.and.company Re: jeszcze o zieleninie:) 23.05.05, 15:04
            Mój Uran też uwielbia fasolkę szparagową i ja też, konkurent trochę wolniejszy,
            bo na pazur może nabić tylko jeden strączek, ha!
            A do lamarty: Możesz ugotować to mięso mielone, dodać ugotowaną fasolkę z
            groszkiem zielonym (mrożonki) dobrze rozgotowane, to wszystko przemiksować i
            zrobić kulki lub bebłę. Spróbuj, moje koty za takimi kulkami przepadają. Tyle,
            że ja już tego nie gotuję i nie miksuję (tak robiłam dla mojego cukrzyka, a te
            łotry mu podjadały).
            A nuż?
            Pozdrawiamy. Siódemka ze mną.
            • lamarta Re: jeszcze o zieleninie:) 23.05.05, 18:46
              Wiesia, dziekuję za podpowiedź. Jutro lecę po mrozonki i biore sie za
              gotowanie. O efektach nie zapomnę poinformowaćsmile
              Pozdrawiam, również caaaałą siódemkęsmile
    • narysuj.mi.baranka Re: jeszcze o zieleninie:) 23.05.05, 19:20
      Moja Kasienia wsuwa salate i groszek zielony smile
    • kalwa1 Re: jeszcze o zieleninie:) 23.05.05, 21:47
      moja nikitka uwielbia oliwki i zielony groszek, marchewkę zostawia jak
      troszeczkę trafi sie w puszcze, oczywiście z mięskiem, wogóle dziwne nawyki
      żywieniowe ma moje słoneczko smile

      pozdrawiam wszystkie kocie mamy i kocich tatusiów
      • orissa Re: jeszcze o zieleninie:) 23.05.05, 22:42
        Marchewkę z groszkiem to mi moja kicia z gara wyjada, jeszcze gorące wink
        Oliwkami ostatnio tylko się bawi, ale nie może się oprzeć, żeby choć jednej nie
        ukraść ze stołu. A przed chwilą zwędziła mi z talerza super ostre skrzydełko
        kurczaka i zeżarła wraz z kościami (pod łóżkiem, żebym nie mogła jej zabrać).
        Teraz nie pozostaje mi nic innego jak zostawić odkręcony kran w łazience wink
        • wiesia.and.company Re: jeszcze o zieleninie:) 24.05.05, 09:51
          A ja muszę sprzed nosa zabierać Uranowi kiełbasę z zielonym pieprzem. Nawet się
          nie skrzywi i nie splunie, tak wsuwa to pieprzne. Udaje, że mu mordki nie
          wykręca. Dla uspokojenia dodam, że dwa tygodnie temu wszyskie wyniki (badałam
          krew szczególnie pod kątem wątroby, nerek i cukru) ma bardzo dobre.
          Mężczyznę mam w domu i tyle, ale muszę mu jednak ograniczać takie smakołyki, o
          kiełbasę szynkową z Sokołowa, to toczę bitwę ze wszystkimi. Wiedzą, co dobre,
          a ja im ufam.
          Na razie! A tuńczyk w puszce w ogóle ich nie interesuje. Tym to ja się mogę
          napchać do woli - przynajmniej mam coś dla siebie.
    • joannaxxx Re: jeszcze o zieleninie:) 24.05.05, 10:07
      Idąc za Twoim przykladem, również zakupiłam oliwki by dogodzić kotu, i co ?
      Popatrzył, wziął do mordki, pomemłał, wypluł i stracił zainteresowanie.
      Popatrzył z łagodnym zdziwieniem i zaatakował mi nogę - małpek jeden ! smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja