karmy dla alergikow

05.06.05, 19:55
Witam,
mamy maly problem. Jefa od jakiegos czasu ma parchy najrozniejsze, ktore
wcale ladnie na mojej mlodej pannicy nie wygladaja, a jeszcze swedza i jefak
do krwi je rozdrapuje. Nie jest to grzyb (to juz przerabialismywink, pan
weterynarz uznal ze to pewnie jakas bakteria i 4 tygodnie z rzedu psikal ja
czyms i dawal zastrzyk zeby nie swedzialo, ale nic nie pomagalo. Az wreszcie
dzisiaj drugi lekarz stwierdzil ze to ani chybi alergia pokarmowa, na
whiskasa i jakies zawarte tam chemikalia, i ze trzeba sie na cos
delikatniejszego przerzucic, najlepiej wylacznie drobiowego, a juz zupelnie
byloby super jakby to jednoczesnie bylo dla maluchow (Jefa ma dopiero 5
miesiecy). Z moich preferencji dodam jeszcze, ze miloby bylo, zeby nie byla
to najdrozsza karma w sklepie. Rozumiem, ze lepsze od whiskasa = drozsze od
whiskasa, ale nie jestem jakos bardzo bogata, wiec niech bedzie tylko troche
drozsze...
Macie jakies rady? Jaka karma spelnialaby powyzsze warunki?
Z gory dziekujemy i pozdrawiamy
vilanelle i jefa
    • deadeasy Re: karmy dla alergikow 06.06.05, 09:36
      Ja uzywam Hill's ale podejzewam, ze kazda "brazowa" sie nada (bez tych
      kolorowych dodatkow - moje dostaja okropnego lupiezu i rozwolnienia po
      takich). Niestety moga one troche jednak kosztowac. Moze kici przegotowywac
      miesko (kurczak, indyk, oleiste rybki typu makrela) z warzywkami?... ale jak
      sie male przyzwyczai to nic innego jak swieze nie ruszy i bedziesz
      miala "hrabinie" w domu wink
    • smillaaraq Re: karmy dla alergikow 06.06.05, 15:05
      Dla zwierzów z alergią skórną jest jakiś RC weterynaryjny - są dwa dla
      alergików, z tym że jeden, którego nazwy za chiny sobie teraz nie przypomnę,
      jest przeznaczony również dla kotów z dolegliwościami skórnymi. Te karmy są
      dostępne w lecznicach i w niektórych sklepach zoo (także w tych internetowych).
      Nie są one tanie, niestety, ale dość wydajne. Pół kg kosztuje ok 16 zł (chociaz
      bywaja i droższe). Nie wiem, jak to wychodzi względem Whiskasa jeśłi chodzi o
      wydajność - ale są to karmy dość sycące i dla kota 3,5 - 4 kilogramowego
      naprawdę wystarczy ok. 40 gr dziennie. Jeśli się nie daje już niczego innego (a
      w przypadku alergika tak chyba powinno być), to da się to przeżyć.

      A z nieco innej beczki - Vilanelle, w jakim miejscu są te zmiany? I dlaczego
      wykluczono zapalenie skóry, na jakiej podstawie stwierdzono alergię? O ile
      wiem, to alergię nie tak łatwo zdiagnozować uncertain Ciekawi mnie to, bo z moją kotką
      regularnie nawiedzam weta, głównie z powodu stanu futra.


      smil
      • vilanelle Re: karmy dla alergikow 06.06.05, 20:58
        Zaczelo sie to juz jakis czas temu, ale ona najpierw byla kot - grzybiarz (z
        azylu dostalismy ja w pakiecie z grzybicawink, potem byla dluga antygrzybkowa
        kuracja, potem jak wyskoczyly te parchy to dostala primafukort jako ze to
        pewnie jakas bakteria, a potem bylo juz tylko gorzej. Najpierw byly 2-3
        strupki, teraz jest ich sporo, i jeszcze wiekszosc jest porozdrapywana (z kotem
        jak z dzieckiem, nie ma szans upilnowac...).
        Zmiany sa na glowie, karku, szyi i troszke na grzbiecie ale z glowowej strony,
        do tego jeszcze w uszach od srodka - paskudnie to rozdrapuje.
        Podsumowujac: mam ja dopiero 3 miesiace z 5 miesiecy jej jefowego zycia, i te 3
        miesiace uplynely pod znakiem grzybowo - parchowym. (no i jeszcze mruczanym,
        aportowanym, wodnym, ale nie o przyjemnosciach mialam pisac w tym watkuwink

        Szczerze mowiac nie wiem skad kobitka wie ze to alergia wlasnie, ale wczesniej
        przez miesiac chyba raz w tygodniu Jefak byl psikany cortyzolem? cortyzonem? i
        dostawala zastrzyk na swedzenie, ale ta kuracja nie przyniosla zadnych efektow,
        przeciwnie, bylo coraz gorzej. Do tego oczywiscie lupiez, ale jak zaczelismy
        jej dawac witaminki takie z tubki, to sie poprawilo troche. Do tego pare dni
        temu pojawilo sie jej takie dziwne cos na dolnej wardze (o ile koty maja
        wargismile, co wyglada troche jak opryszczka, i pani doktor nawet to jakos tak
        straszliwie nazwala, (uzywajac przy okazji slowa autoagresja), ale jak
        dokladnie to nie pomne, i powiedziala, ze to tez od jedzenia prawdopodobnie.

        Coz, zobaczymy, powiedziala, ze zanim to ustapi to ze 4-5 tyg trzeba
        przeczekac. Jesli to kwestia karmy to powinno ustapic, i po okresie karmienia
        czyms z wyzszej polki mam zamiar probowac rozne tansze i czekac na efekt, moze
        wyjdzie co jej nie sluzy. Jesli nie to bedziemy sie martwic.

        Pani doktor doradzila tez zeby dawac jej drobiowe karmy - co bylo i moja i Jefy
        intuicja, nawet whiskasa duzo chetniej je kurczakowego niz innego.
        Kupilam przed chwila Carny Kitten Animonda drobiowy, Jefka poskubala chwilke,
        chyba jej nawet posmakowalo, pozyjemy zobaczymy. Mam nadzieje ze pomoze.

        A to o czym pisalas, to za 16 zl, to suche jak rozumiem? Jefa jeszcze na suchym
        sie nie poznala do konca, je jak musi, ale niedawno sie nauczyla dopiero (wstyd
        przyznac, jak jej zapomnialam dac jesc wieczorem...), i czasem podskubuje.

        pozdrawiamy
        vilanelle i jefa
        • smillaaraq Re: karmy dla alergikow 06.06.05, 21:33
          vilanelle,
          to coś na wardze (tak, tak, koty mają wargi) to wrzód eozynofilowy, który jest
          formą reakcji autoagresywnej, ale to - jak mi wet objaśnił - nie jest alergia,
          tylko zaburzenie odporności. Balbina też to miała, właśnie finiszujemy z
          leczeniem (dostała steryd w zastrzyku). I podejrzewałam, że to może być to, stąd
          moje pytanie. Wiem, że te zmiany pojawiają sie również na ciele, ale wet mi
          objaśnił, że najczęściej na łapach i brzuchu.
          Tak w ogóle to możemy sobie podać ręce, chociaż wolałabym, żęby to było na inszą
          okoliczność uncertain Z grzybem sie bawiliśmy, jak również z dziwacznie przyciętymi
          włoskami na karku (beali swego czasu założyła wątek, w którym szczegółowo
          omówiłyśmy walkę z tym czymś).
          Karma RC nazywa się Hypoallergenic (chyba zaćmy dostałam, żeby zapomnieć takiej
          nazwy) i faktycznie są to sucharki. Balbina polubiła wink A tę Animondę widziałam
          nawet, zapomniałam o niej, pewnie dlatego, że to względna nowość u nas. Zresztą,
          jakoś tak automatycznie pomyślałam o suchym, bo ono koniec końców taniej
          wychodzi, niż samo mokre (ceny tych specjalistycznych mokrych są powalające).

          Zapytam tylko, czy nie myślałaś o zabezpieczeniu tych miejsc? Drapanie niestetty
          działa jak napęd, zastrzyki przeciwświądowe nie zawsze wystarczają. Wiem, że to
          zabrzmi okrutnie, ale może zainstalować Jefie klosza? na jakiś czas, żeby się
          biedactwo wygoiło?

          A tak w poza tym, to współczuję szczerze i ze zrozumieniem (Balbina jest u mnie
          od października, a od końca grudnia nawiedzamy weta częściej, niż kogokolwiek z
          naszych przyjaciół).
          Powodzenia zatem. I daj znać, jak się sytuacja rozwija smile

          smil & Balbina - Księżniczka Kloszardka
          • karola_20 Re: karmy dla alergikow 06.06.05, 22:09
            Wet plecił mi jako karmę dla alergików Hypoallergenic
            Moze tego spróbuj www.royal-canin.pl/index.php/wet_produkty/a_2
            • wiesia.and.company Re: karmy dla alergikow 10.06.05, 11:45
              Z alergią nie miałam na całe szczęście do czynienia. Z Hill'sem tak. Generalnie
              moje koty nie lubią niczego z Hill'sa. Ani suchego, ani mokrego. Miałam kłopoty
              z niewydolnością nerek (RID), z kamicą (ASD) i z wątrobą (HLD). Najlepiej
              smakował holenderski TROVET. Mało tego, był bardzo skuteczny. Badania krwi po
              podawaniu tego suchego (jest też i mokre w puszkach) wykazywały znaczne
              poprawy. Zwłaszcza ten wątrobowy (HLD). Jest także dla alergików. Można Trovet
              kupić w klinikach, tyle że mogą nie chcieć rozważać. Można ewentualnie
              spróbować zamówić przez sklep z art. dla zwierząt lub kupić w hurtowni.
              3-kilogramowe opakowanie kosztuje ok. 80 złotych. Ale działanie jest rewelacyjne
              (tak powiedziały moje koty). Spróbuj znaleźć w jakiejś wyszukiwarce może przez
              Google? Bo ścieżkę to ma chyba www.trovet.nl i pisane było dwa lata temu po
              flamandzku. Ale jest w Polsce rozprowadzany i już dobrze znany.
              Pozdrawiam.
            • wiesia.and.company Re: karmy dla alergikow 10.06.05, 11:48
              Acha, cena Trovetu 3-kg brzmi odstraszająco. Ale przelicz sobie, ile wobec tego
              kosztuje 400 g Trovetu i porównanie z innymi karmami wypadnie Ci jednak na
              korzyść tej holenderskiej. Trovet jest również karmą weterynaryjną,leczniczą,
              nie bytową.
              Hej!
              • vilanelle Re: karmy dla alergikow 11.06.05, 11:55
                Dzieki, zobaczymy jak podziala to co jej daje teraz (sucha purina i mokra
                animonda) i jak sie okaze ze kiepsko to poszukam tych, o ktorych piszecie. Ale
                wydaje mi sie ze na razie jest ok, zmniejszyl jej sie ten autoagresywny zajad,
                i wydaje mi sie ze i mniej sie drapie i parchow ubylo. Mam nadzieje, ze to nie
                autosugestiawink
                A, no i jej ta animonda smakuje chybasmile))
                pozdrawiamy
                vilanelle i jefa
                • vilanelle Re: karmy dla alergikow 12.06.05, 10:48
                  A wczoraj w sklepie okazalo sie, ze animonda wyszla, wiec w ramach testowania
                  co lubimy najbardziej kupilam kurczakowego Iamsa dla maluchow, i wiecie co?
                  Chyba nie lubimy kurczakowego Iamsa dla maluchow, skubnelismy odrobinke
                  wczoraj, a teraz ze zrezygnowaniem na pyszczku wcinamy sucha... No, Jefa, ja
                  tych 4 puszek nie wyrzuce, zglodniejesz to polubiszwink))
                  pzdr.
                  vilanelle i jefa
                  • vilanelle Re: karmy dla alergikow 14.06.05, 10:54
                    No i mamy problem. Iamsa nie lubimy stanowczo i jeszcze mamy po nim problemy
                    zoladkowe (a moze to po suchej purinie? Choc nie sadze...), a w lodowce jeszcze
                    3 puszki... Coz, dzis sprobujemy starej dobrej metody domowej: kurczaczek z
                    ryzem i marcheweczka. Moze pomoze.
                    pozdrawiamy
                    vilanelle i jefa
                    • wiesia.and.company Re: karmy dla alergikow 14.06.05, 13:58
                      Coś w tym jest: Hill'sem i Iams'em moje koty pogardzają. Nie pomaga mieszanie z
                      innymi karmami. Ale koty podwórkowe czasem coś tam z tego jedzą (też mało
                      chętnie). No chyba, że dosmaczysz i zrobisz naleśniki polejesz śmietanką i
                      posypiesz serem, to może nieświadomi goście wrąbią.
                      Mojej znajomej kiedyś wizytująca koleżanka (trochę czekała na herbatę) wyjadła
                      z porcelanowego talerzyka chrupki kocie (no bo skoro leżały na gościnnym stole
                      i na porcelance...) Nie narzekała na smak, powiedziała tylko że nijakie i
                      przydałby się jakiś dip do zamoczenia.
                      Hej!
                      • vilanelle Re: karmy dla alergikow 15.06.05, 09:32
                        Oj, do lez mnie tymi kocimi chrupkami z dipem rozsmieszylassmile))
                        A tymczasem Jefa podjadla troche Iamsa (nadal niechetnie) i troche ryzu z
                        kurczaczkiem i marchewka (chyba bardziej z uprzejmosci niz checi prawdziwych),
                        i wyglada na to, ze jedyne co jej smakowalo to kurczakowy whiskas, do ktorego
                        ie wrocimy, bo jednak od kiedy go odstawilismy stam skory poprawil jej sie
                        blyskawicznie i nawet ten zajad autoagresywny jest juz prawie niewidoczny.
                        Coz, experymentujemy dalej.
                        Pozdrawiamy
                        vilanelle i jefa
                        PS. A ja tam sie Jefie nie dziwie, ze nie lubi Iamsa. Moze to i pachnie
                        przyzwoicie, ale nie bede mowila do czego ma podobna konsystencje, bo coz...nie
                        chce nikomu sniadania przed komputerem obrzydzac...wystarczy spojrzec...wink
    • borysa Re: karmy dla alergikow 15.06.05, 15:09
      Witaj,
      też mam kota alergika, karmię go suchym RC sensitive control, czasem podżera
      coś innego, ale nie zawsze z dobrym skutkiem : ostatnio podjadł piersi kurzej i
      znów się drapie i ma strupy (zresztą na drób jest chyba uczulony ). Chodzi
      wtedy w specjalnyn kołnierzu zrobionym z obciętego rękawa koszuli, drapie się
      wtedy przez materiał i nie zawsze do krwi.
      Pozdrawiam wszystkich zakręconych kociarzy !
      • wiesia.and.company Re: karmy dla alergikow 15.06.05, 16:32
        A właśnie mi się przypomniało, że (jeśli w Warszawie - to dam namiar) można
        wykonać biorezonans (taki co i na odchudzanie i niepalenie pomaga niektórym)
        i wtedy próbuje się stwierdzić na co kot jest uczulony (przynosi się próbki
        żwirku, mięsa różnej maści, sierść innych kotów....) i można go odczulić.
        Znajoma twierdzi, że rewelacja, jej kot okazał się uczulony też na drób i
        sierść jednej tylko kotki.
        Ten drób karmiony jest mączką z hormonami i dlatego może uczulać. Ludziom się
        wydaje, że to dobre mięso i dietetyczne, ale nasze koty mówią co innego. Moim
        muszę kupować tylko w dwóch sklepach, żeby trochę pociamkały. Widocznie lepsza
        ferma. Ale pieczony kurczak zdecydowanie znajduje już kilku odbiorców (czasem
        toczę boje z czarną uzbrojoną w haki łapą, która usiłuje smyrgnąć mi z talerza -
        i tylko ten czarny i tylko czasem na stole, właśnie gdy jem pieczonego). Trudno
        pół na pół. Niech tam ma i ja przy nim też.
        Pozdrawiam
        • vilanelle Re: karmy dla alergikow 15.06.05, 20:21
          W Warszawie, owszem, a ile taka radosc kosztuje? Daj namiar, nie zaszkodzi.
          vilanelle i jefa
          • vilanelle Re: karmy dla alergikow 19.06.05, 10:37
            No i mamy pierwsza karme ktora lubimy i sie zazeramy az sie nam uszy trzesa.
            Felix. Zobaczymy, czy po tym nam parchy nie wyskacza. Bo zoladek dziala bez
            zastrzezensmile
            pozdrawiamy
            vilanelle i jefa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja