Samotny

01.07.05, 10:49
Selenek jest kotkiem domowym, ma 5m. przedpokoju, kuchnię i łazienkę do
dyspozycji. Jest cały dzień sam, ostatnio wracamy koło 19.00 do domu. W roku
szkolnym jestem nieco wcześniej. Napiszcie jak to jest z Waszymi kotkami, jak
znoszą samotność ? Selen, raczej dobrze, przychodzi aby go poprzytulać jak
wracam do domu i rano, potem sprawia wrażenie radośnie pobudzonego i zajmuje
się zabawkami ewentualnie śpi na swoim posłaniu. Więc mam nadzieję, że
wszystko ok.
Pozatym, mam nie zabezpieczony balkon, teraz żuki majowe poprostu kota
pozbawiają rozsądku (wiadomo natura) i mimo zakzów kotek ucieka na
balkon,więc wieczorem kotek jest zamknięty w łazience, tam ma posłanie i
kuwetę. Strasznie mi go szkoda i potwornie się czuję gdy tak mało z nami jest
i jeszcze go trzeba odcinać od balkonu a tym samym od nas, bo to kotek
towarzyski jest i uwielbia przebywać tam gdzie ludzie. Popołudniu, podczas
roku szkolnego, celowo siedziałam z kotem w kuchni by nie nęcić go tym
balkonem, ale teraz wracam strasznie późno i praktycznie zaraz idę spać no a
kot odcięty od nas i balkonu na posłaniu w łazience. Bardzo martwię się tym
że kotek oszaleje albo coś... z tej samotności. ( taki stan trwa od
tygodnia).
    • mirmunn Re: Samotny 01.07.05, 11:00
      Maksio też na mnie czeka sam w domkusmile) wracam jednak wcześniej, ale wychodzę
      też kilka razy dziennie. Dobrze to znosi, tylko po powrocie długo się wita ,
      domaga głasków i uwagi. Potem stara się być przy mnie, przytula si i bawi.
      Balkon lubi bardzo, na szczęście jak do tej pory (2 lata go mam) nie przejawia
      żadnych niebezpiecznych zapędów, tylko sobie leży i drzemie. A może kupisz mu
      szeleczki i przypniesz na dłuższej smyczy, tak zeby mógł siedzieć z Wami na
      balkonie, a nie spadł??
      • joannaxxx Re: Samotny 01.07.05, 11:02
        To dobry pomysł, musze sie w końcu wybrać do sklepu, noszę się z tym już od
        dłuższego czasu... w poniedziałek idę ! Bo oszaleję dręcząc siebie i kota
        • mirmunn Re: Samotny 01.07.05, 13:37
          Tak zrób. Pozdrawiamy z Maksiem i życzymy Tobie i selenowi (śliczne imię)
          miłego wspólnego relaksiku na balkoniesmile
          • mirmunn Sorry - Selenowi:)))))) 01.07.05, 13:38
            brzydka literówkasmile)
      • wiesia.and.company Re: Samotny 01.07.05, 13:53
        Szczerze Ci powiem, że też mi szkoda Selenka. Nie znam wszystkich powodów
        obiektywnych, dlaczego bidulek ma do dyspozycji tylko przedpokój, kuchnię i
        łazienkę skoro jest też balkon (w kuchni?). Dlaczego nie może wchodzić do
        innych pomieszczeń? Czy tylko z powodu otwartego balkonu? A jeśli balkon jest
        zamknięty, to wtedy może wchodzić do tego pomieszczenia? Dlaczego musi być
        zamknięty na noc w łazience? Dlaczego nie może chodzić tam, gdzie ludzie?
        Czy ten balkon należy do Ciebie i może próbować go jakoś zasiatkować? odgrodzić?
        Napisz proszę jakoś obszerniej, wyjaśniając sytuację, to może coś
        konstruktywnego wszyscy wymyślimy. Na razie po prostu brzmi to, jakbyś kota
        więziła na bardo małym terytorium, sama mając do dyspozycji znacznie większe.
        Pozdrawiam
    • pinos Re: Samotny 01.07.05, 14:10
      Mirmił też próbuje się wydostawać za chrabąszczami przez balkon i mimo że to
      tylko parter, to nie chcemy go potem gonić po okolicy. Więc po prostu balkon w
      ciągu dnia jest zamknięty, a wychodzimy razem.
      Na razie nie ma wstępu do sypialni - bo w zasadzie tam chcemy mieć "swój" rewir
      i do gabinetu zastawionego (z racji przeprowadzki) masą kartonów i pudeł.
      Ale nie chcemy zmniejszać mu tego terenu bardziej, a po uporządkowaniu gabinetu
      i ten pokój mu udostępnimy.
      A czy kocie posłanie musi być w łazience?
      • kasikk Re: Samotny 01.07.05, 14:23
        no właśnie... też mnie zastanawia, czy nie można po prostu zamknąć tego balkonu?
        i czy masz balkon w korytarzu?
        brzmi, jakby kot nie mógł chodzić po pokojach, nie znam układu u Ciebie
        panującego, ale wydaje mi się dziwne to, co opisałaś
        u nas jest parter i dużo pretekstów do ganiania na dwór, ale postanowiłam nie
        wypuszczać kotów (miasto i ruchliwe ulice), więc balkon jest po prostu zamknięty
        otwarte są okna i wystarczy to w zupełności do wietrzenia mieszkania
        • rachella2 Re: Samotny 02.07.05, 21:03
          Chyba jesteś trochę przewrażliwiona, z zamykaniem na noc w łazience to chyba
          przesada. Dla kota noc jest najważniejszą porą, wówczas lepiej widzi, a co taki
          kot może zaobserwować w łazience? Jeśli nie ma Ciebie cały dzień w domu, to nie
          wiesz co robi, mój kocur prawie cały dzień śpi, a w nocy zwiedza mieszkanie,
          obserwuje samochody przez okno ...i czeka aż wstaniemy!
          • cleo_1 Re: Samotny 02.07.05, 21:52
            Moja Lenka juz niedlugo opusci lazienke... musiala tam spac odkad zrobilo sie
            cieplo, to jedyne zamykane pomieszczenie (poza nasza sypialnia; w sypialni
            wlasnie nie mogla byc, bo w sypialni mamy balkon, i nawet okno nie moglo byc
            otwarte, bo od razu nawiewala, ile ja sie strachu najadlam, powiedziala NIE,
            dosc, nie chce stracic kota. Mialam z tego powodu straszne wyrzuty sumienia, bo
            generalnie u mnie kot moze chodzi wszedzie, gdzie chce (jedynie na firanki nie
            pozwalam - czasami mnie sluchasmile), ale po kilku nocach z zamknietym oknem
            bolala mnie glowa, wiec byla todla mnie koniecznosc.
            ALE JUZ KONIEC. W piatek przychodzi ekpia i montuje zabezpieczenie balkonu -
            solidne i trwale. Okno bedziemoglo byc otwarte,kicia bedziemogla do woli nawet
            noc spedzac na balkonie!
            Juz sie nie moge doczekac, wiem, ze to bedzie dla niej ogromny prezent i ze sie
            ucieszysmile
            Nie karc swojego kotka takimi restrykcjami.Koty sa z natury wszedobylskie (nie
            to co psy) i nie ma uzasadnienie dla trzymania zamknietych pokoi. No, chyba ze
            jest, a my go nie znamy
            pozdrowienia dla Ciebie i Selena.
    • basia553 Re: Samotny 03.07.05, 12:06
      biedny kotek. caly dzien sam, a na noc w "wiezieniu". tak to widze. Tyle sie
      tutaj czyta o zabezpieczaniu balkonöw - zröb to prosze i dla kotka i dla
      siebie: bedziesz miala lepsze samopoczucie. kotki w nocy szaleja (mam dwa),
      bawia sie w najlepsze, aby potem w ciagu dnia odsypiac nocne szalenstwa.
      w lecie chetnie spia na balkonie, na swiezym powietrzu i widze tez po ich
      futerkach, ze maja dosc powietrza i slonca. biorac do siebie kota, bierze sie
      tez odpowiedzialnosc za niego. nie musisz mi odpowiadac, ale odpowiedz sama
      sobie: po co masz kota? czy nie meczysz go tylko po to, aby möc sie raz
      dziennie do niego przytulic? wybacz brutalnosc tego pytania, ale serce mi sie
      sciska jak slysze o takich kocikach w "dobrym domu".
      • wiesia.and.company Re: Samotny 04.07.05, 13:20
        No, to sobie pogadałyśmy... A gdzie autorka? Jak to w końcu wygląda ten
        rozkład mieszkania? Dlaczego kotek jest ciągle zamykany? Naprawdę tak jest, czy
        to tylko był "temacik ogórkowy"?
        Pozdrawiam poprzedniczki rozmówczynie.
    • yoma Re: Samotny 06.07.05, 18:04
      Cześć Joanna, my się chyba znamy (idziesz na piwo?)

      No więc...

      mój siedzi sam bardzo często, ach ten nienormowany czas pracy... ale nie wydaje
      mi się, żeby był nieszczęśliwy z tego powodu. Mam co prawda wyrzuty sumienia z
      powodu balkonu, który zamykam wychodząc, boję się jednak złodzieja.
      Rekompensuję mu to w całości (a kot jest słoneczny), kiedy nie wychodzę.

      Na pociechę wyślę ci koci-rozkład-dnia-jak-opiekuna-nie-ma-w-domu (jeśli znajdę)

      No i - może zabezpieczcie balkon? Bo opiekunowie w domu, kot w łazience to
      jednak mi tak trochę nie tego.
      • joko5 Re: Samotny 07.07.05, 08:30
        Okna przecież można uchylać. Nie wyobrażam sobie zamykania mojej kici na noc w
        łazience. Sama jedynie zamykam na dzień pokój stołowy, reszta czyli sypialnia,
        pokój córki, łazienka i kuchnia jest do dypozycji Schili. Kicia przesypia cały
        dzień, a życie zaczyna w nocy.
Pełna wersja