margerita75
01.07.05, 14:47
Oto plon 2,5 miesiąca mieszkania z moją śliczną, kochaną Kasieczką:
1. Kluczyk od drzwi do szafy - zaniesiony po schodach na piętro i schowany
pod jej kocykami; myślałam, że już będę drzwi rozwalać, bo nie miałam nic do
ubrania na następny dzień

.
2. Futrzasta kulka-zabawka - jak wyżej, kiedy znoszę ją na dół, żeby kicia
się bawiła, po paru minutach jest wniesiona na górę i ukryta.
3. Zegarek - jw., w dodatku część skórzanego paska kompletnie przeżuta,
sprzączka w kawałkach. Tak samo małe łyżeczki, szpulki, ołówki itp. Była też
próba zawłasszczenia pilota od TV, ale okazał się za duży

.
4. A co ostatnio było najlepsze - korek do zatykania zlewu, również
odnaleziony w tym samym miejscu.
Teraz, jak coś mi zginie, to już na 100% wiem, gdzie szukać... Pękam ze
śmiechu, ale Kasiunia jest strasznie zawiedziona jak jej się te skarby
odbiera...