proszę o pomoc! pilne!!

12.07.05, 21:43
Kochani pomóżcie mi bo nie wiem co zrobić!
Mam roczną kotkę - persa, niedawno wysterylizowaną, no i dziś kupiłam drugą-
ośmiotygodniową, myślałam, że się polubią, starsza zaopiekuje się Nową, a
tymczasem ona tylko fuczy na nią, syczy, warczy.
Boję się, że może zrobić jej krzywdę. Co mam zrobić? Może oddać małą? Ale jest
taka śliczna, myślałam, że lepiej im będzie we dwie...
Proszę o jakieś rady, bo martwię się okropnie i nie wiem co zrobić???????
Dzięki
    • orissa Re: proszę o pomoc! pilne!! 12.07.05, 21:49
      Nie zmuszać do natychmiastowej przyjaźni, przeczekać, nikt się nie
      zaprzyjaźnia "na śmierć i życie" po jednym dniu smile Uważaj tylko, żeby nie
      zrobiły sobie krzywdy, daj czas starszej kotce na zaakceptowanie nowego
      domownika, ale nie zaniedbuj jej. Powodzenia!
      • striga Re: proszę o pomoc! pilne!! 12.07.05, 21:55
        Mialam ta samą sytuacje!!smilesmile
        Ja małą przetrzymalam pierwszą i drugą noc w osobnym pomieszczeniu. Na początku starsza fuczała i stawiala sie na mała a ta na drugą, myślalam ze bedę musiała jedna zrezygnowac z maleństwa, do tygodnia sytuacja całkiem sie wyjasniła, teraz za soba przepadają.
        Jakkolwiek na początku wyglada to stasznie , nie poddawaj sie, Strasza wie ze to jej teren , jej miski i jej pani i muszą same ze soba dojsc do ładu.
        Weterynarka kiedys poradzila mi, ze jezeli nie bedą długo chciały sie tolerowac to zby młodsza potrzymac troche w osobnym pokoju, zeby sei "obwąchały" i przyzywczaiły do siebie.

        Nie rezygnuj łatwo, uda Ci sie !!smilesmile Zobaczysz potem jaka to radość jak koty mają towarzystko , razem sei myją i bawią smile!!



        Oto dowód www.taygah.pupile.com/
        • wiorka_mrau Re: proszę o pomoc! pilne!! 12.07.05, 22:09
          dzięki Wam bardzo za słowa otuchy, zobaczę co będzie jutro ;-0
          Przeczytałam chyba wszystki wątki o tym,ale boję się dalej.
          Pozdrawiam serdecznie Was i kociaki!
          • smillaaraq Re: proszę o pomoc! pilne!! 12.07.05, 23:35
            Będę teoretyzować, bo jestem w trakcie podejmowania dezycji podobnej wink
            Ale z tego, co opowiadały dziewczyny, to rzadko się zdarza, że kotulce się nie
            dotrą. Beali ostatnio wprowadziła Maję do swojego stada i też było chwilami
            niefajnie uncertain A z czasem się ułożyło.

            Na pociechę Ci jeszcze powiem (bo to akurat wiem z autopsji wink, że fukanie i
            syczenie jest nie tyle oznaką agresji, ile sygnałem ostrzegawczym. Moja Balbina
            potwornie warczy i syczy, jak robi się coś, co jej akurat nie pasuje; tyle, że
            nic poza tym się nie dzieje - ot, wyraźny komunikat, ze wolałaby, aby dać jej
            spokój (np. przy zabiegach zaleconych przez weta).

            Intuicja mi podpowiada, żeby Kotkę -rezydentkę dopieszczać. NIe rezygnuj szybko.
            Zresztą, pewnie za jakiś czas to ja tu będę płakać nad apokalipsą w domu, a Ty
            będziesz juz miała ułożone stosunki dyplomatyczne wink

            smil
    • carmella Re: proszę o pomoc! pilne!! 13.07.05, 09:10
      wiorko, takie sa poczatki. Prawie zawsze, szczegolnie przy pierwszym dokoceniu.
      U mnie bylo to samo. POnad roczna kotka zostala "obdarowana" 12 tygodniowym
      maluchem. Warczala na niego, syczala, stroszyla siersc. Pierwsze dwa dni - kiedy
      mnie nie bylo w domu koty byly odseparowane. Potem widzialam, ze poza warczeniem
      nic malemu nie robi juz je zostawialam "luzem" Z tym, ze mam ten konfort, ze
      mieszkam w domku z tesiowa, ktora zajmuje poziom mizszy i w sumie kotki u niej
      spedzaja czas kiedy mnie nie ma w domu. Ona zagladala czy maly jest caly.
      Po kilku dniach kotka przestala warczec jak zobaczyla malego,ale zastrajkowala i
      nie jadla. Doszlo do tego, ze dostawala saszetki royala Waltham Convalescence -
      to bardziej energetczna karma, ktorej zjedzenie juz niewielkiem ilosci daje kotu
      co trzeba.
      Powiem szczerze, bylo fatalnie. Mialam tez myli, ze zle zrobilam biorac drugiego
      kota (wiedzac, ze moja kotka to indywidualistka), ze skrzywdzilam moja koteczke
      najukochansza. Tki najgorszy czas trwal ok 2 tygodnie.
      Potem zaczelo sie normowac. Milosci wielkiem miedzy moimi kotami nie ma. Tym
      bardziej, z eIrys teraz ma ponad 6 miesiecy i zaczynaja mu buzowac hormony. Goni
      za Pola, niby napada na nia, czego ona nie lubi. Ale juz zaakceptowala mysl, ze
      koty sa dwa i tak byc musi. kiedy Lilkowi dzieje sie "krzywda" np obcinamy
      pazurki to staje w jego obronie walac mnie lapa po rekach lub nodze.

      Takze musisz wykazac cierpliwosc, nic na sile. Uwazac na mala, zeby duza jej nie
      zrobila krzywdy. 8 tygodni to badz co badz malenstwo (swoja droga kto ci je
      sprzedal, wszelkie zwiazki fenologiczne nakazuja zostawienie kociaka przy mamie
      do co najmniej 10 tygodnia zycia,a dobrzy hodowcy wydaja kocie jak ma co
      najmniej 12 tygodni)
      Kotki musze sie obwachac, obsyczec, pobic po pysku (byle nie leci krew) i potem
      juz bedzie dobrze!
    • annskr Re: proszę o pomoc! pilne!! 13.07.05, 09:17
      Muszą mieć miski w oddzielnych miejscach i oddzielnie kuwety - przynajmniej na
      poczatku smile)
      • wiesia.and.company Re: proszę o pomoc! pilne!! 13.07.05, 09:56
        Co do fukania do smilaraaq ma całkowitą rację. Moje koty zaakceptowały
        całkowicie nowe maleństwo (w zeszłym roku). Jedna z kotek małą zaadoptowała i
        uczyła wszyskiego. Teraz maleństwo jest już roczne i okropnie rozrabia, a
        energię ma niespożytą. Czasem tak umęczy starszą, że ta ucieka i fuka co chwila.
        Ale to na zasadzie: odczep się teraz, daj mi teraz spokój.
        Ale będzie u Ciebie OK. Znam to, znam.... siódemka nie wzięła się z jednego
        zrzutu.
        Pozdrawiam. Wiesia
    • beali Re: proszę o pomoc! pilne!! 13.07.05, 09:59
      Na podstawie własnych doświadczeń wydaje mi się,
      że koty nie lubią z reguły maluszków,wszędobylskich,
      ciekawskich,pragnących zawierać znajomości.Nie lubią,
      bo się ich boją i nie wiedzą,co z takim szkrabem zrobić.
      Inaczej potrafi zachować się kota,która choć raz była mamą.
      Tak było przynajmniej u mnie z wszystkimi maluchami,nawet tymi
      urodzonymi u nas.Z miarę upływu czasu,kiedy rezydent zauważa,
      że jego pozycja nie zmienia się,maluch rośnie,zachęca do zabawy,
      zapachy zdążyły już się przeniknąć,starszy godzi się z faktem,
      daje wciągać do szaleństw i dobrze mu to robiwinkPo jakimś czasie
      już nie pamięta,że kiedyś był sam i raczej nie chciałby do
      takiego stanu wrócić,a my mamy dwa/lub więcej/szczęśliwe
      kociaki,którym we dwójkę jest o wiele lepiej w życiu,tak jak
      każdemu żyjącemu stworzeniu.Powinno się i u Ciebie ułożyć,
      tylko potrzeba czasu.Syczenia,fuczenia u mnie do tej pory słychać,
      wystarczy,że jedna stanie drugiej na drodze,ale to nie przeszkadza
      im za chwilę razem bawić się.
    • oxygen100 Re: proszę o pomoc! pilne!! 13.07.05, 10:26
      Bipi mojej siostry tak samo reaguje na malutka. gdzies tu jeszcze przeczytalam
      ze moze warto wytrzec pyszczek starszej kotki w jakas szmatke/recznik tym
      recznikiem obsmarowac malutka wtedy bedzie pachniala starsza kotka i moze
      szybciej sie ulozy. My jeszcze dalysmy Bipi recznik na kotrym siedziala malutka
      kotka. na poczatku warczala syczala a pozniej podobno mruczala surprised Co prawda
      omija recznik szerokim lukiem ale niech sie zapoznaje powoli z zapachem
      -
      • wiorka_mrau Re: proszę o pomoc! pilne!! 13.07.05, 14:04
        zero poprawy ;-(
        Sytuacja napięta, nawet jeść za bardzo nie chce jak mała w pobliżu, więc
        zamknęłam drzwi żeby się najadła, ale obrażona dalej jest, śmiertelnie...
        Dzięki za wszystkie rady, gdyby komuś się cos jeszcze przypomniało to proszę o
        posta ;-0
        • sliwka1977 Re: proszę o pomoc! pilne!! 13.07.05, 14:18
          E... nie ma co się dziwić, bo to dopiero drugi dzień. Jak my kupiliśmy Tytusa,
          to Bilbo przez tydzień był obrażony na małego i na nas. Potem zaczęło się
          wąchanie, przytulanie i teraz to po prostu miłość jakich mało! Zobaczysz, że to
          kwestia czasu, cierpliwośći!!! smile)))
          • wiesia.and.company Re: proszę o pomoc! pilne!! 13.07.05, 14:33
            Ech, sytuacja napięta trwała pomiędzy moimi dwoma samcami i Kiciusią przez
            miesiąc. Potem sypiały na sobie.
            Wytrzymasz, same sobie życie ułożą...
            Pozdrowienia
    • annskr Re: proszę o pomoc! pilne!! 13.07.05, 15:17
      Zajrzyj na forum miau, tam jest wątek o dokacaniu - dużo wiadomości smile
      • biealka Re: proszę o pomoc! pilne!! 13.07.05, 15:34
        Mam 8-miesięczną Karmelkę, dwa tygodnie temu adoptowaliśmy 3-miesięcznego
        Anakina (zresztą za waszą radą znalazłam do na forum miau). Na początku
        Karmiśka strasznie była obrażona, troche fukała na niego i uciekała gdzie
        pieprz rosnie. Teraz juz razem śpią, jedzą z jednej miski i biegają nam po
        głowach o czwartej rano. Wyglądają razem cudnie: ona kudłata norweżka gorzka
        czekolada, on pręgowany rudy dachowiec.
        Wszystko się ułoży, zobaczysz.
    • wiorka_mrau Re: proszę o pomoc! pilne!! 13.07.05, 18:25
      Oto koty o których piszę. Ruda Chrumcia dalej strasznie syczy na Pchełkę. Czekam
      na poprawę stosunków smile

      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=41406
      • beali Re:Koty są mniam mniam;-) 13.07.05, 18:52
        Dama Chrumcia piękna,a mała Pchełecka zrobiła u nas
        furoręwinkZawołałam męża,on pana Kazka-znajomego
        i całej trójce mordy się do monitora uśmiechaływink))
        Po chwili dostałam oczopląsu od jej super oryginalnie
        umaszczonego pysiawinkPomyziaj,proszę pomyziaj ode mnie
        obydwie panienki.Moja Majusia też trzy kolorki,tylko
        że europejka,ale również ślicznawink
    • joannaxxx Re: proszę o pomoc! pilne!! 14.07.05, 08:39
      Ale śliczna Pchełeczka, a i Chrumcia piękny kot ! Dużo głasków dla kiciusiów.
      Pozdrawiam
      • wiorka_mrau Re: proszę o pomoc! pilne!! 14.07.05, 10:31
        Witajcie! Dziękuję za wszystkie mile słowa, strasznie kocham tę naszą Chrumcię,
        mała na razie ogromnie lubię, bo przegina - normalnie robi do kuwety, a w nocy
        już drugi raz podczas przytulania si do moich nóg zrobila SIKU! nie nadążam z
        pocielą, bo mamy dość duże wyro... Jak jej to wyperswadować z małego kolorowego
        łebka?????
        KOlejny raport o wzajemnych stosunkach - bez zmian- znaczy żle ;-((
        • carmella Re: proszę o pomoc! pilne!! 14.07.05, 10:50
          mala jst po prostu mala. Moze wstaw na noc kuwetke kolo lozka - wtedy powinna
          zejsc i sie zalatwic gdzie trzeba. Moze kuweta jest daleko od waszego lozka i
          mala ma za daleko, a moze jej sie nie chce taka podorz wykonywac w srodku nowy.
          Z wiekiem jej powinno przejsc
          • wiorka_mrau Re: proszę o pomoc! pilne!! 16.07.05, 11:54
            no nie - wścieknę się! Dziś znów rano zasiusiana niespodzianka! To już po raz
            trzeci Pchlica robi mi taki numerek - jutro obydwie śpią za drzwiami sypialni!
            Mąż się wścieka powoli i zaczyna mowić czy to był dobry pomysł, a ja tak chcę
            zostawić tą małą winkWiem, że moja mama teżby ją chętnie wzięła, więc nie ma
            problemu, ale szkoda by było.

            Uwaga- Chrumcia zaczyna obwąchiwać mała, ale ciągle syczy. Mam nadzieję że to
            krok w dobrą stronę?
            Ale też zdarza się ,że ją trzepnie lapą, boję się czy nie zrobi jej krzywdy
            kiedyś????
            • beali Re: proszę o pomoc! pilne!! 16.07.05, 12:26
              Z czasem nauczy się siusiać tam gdzie trzeba, malizna jeszcze
              więc zdarza się jej.Pierwsza noc mojej Kacper u nas,kota wybrała
              do spania moją Mamę,która akurat u nas była i zsiurała Jąwink
              Poza tym mam wrażenie,że każdy mąż toleruje i lubi zwierzaki
              dopuki jest ok.Problemik i odzywa się w nich zrzęda,oczywiście
              pretensje do żony,bo to zazwyczaj jej pomysł.
              Ja już nie reaguję,mówię tylko,że lepiej zrobi,jak mi pomoże
              i wyłączy zrzędzącą,bo w końcu nic mu na siłę nie wepchnęłam.
              Nie dodaję,że podstępna ze mnie żmija i czasem były łezki w oczkach,
              byle tylko kotek został u naswink))
              Muszę bronić Twojej Pchlicy,bo zakochana w niej jestemwink))
              A i moja Majuśka chyba coś wyczuła,bo przyszła do mnie ze swoim
              słodkim miauuuu.
              Miej baczenie na maluszka,choć u mnie też zdarzają się karcenia
              łapką i w najgorszym razie jest maleńkie zadrapanie,które szybko się goi.
              Pozdrawiam i głaski dla panienek
              • wiorka_mrau Zmiana frontu ;-)))) 18.07.05, 09:14
                Kochani!!!! Wczoraj Chrumcia się przełamała, zaczęła z wielkim miaukiem
                wylizywać Pchełkę!! Teraz ją molestuje, wywracając na grzbiet i wylizując non
                stop. A przed chwilą jak wyłożylam puszkę dla starszej (codzienna dawka trującej
                kociej przyjemności) to mała zaczęła z nią jeść z jednej miski (zamieszczę potem
                to cudne zdjęcie wink. Jestem w szoku wink)
                Co do siusiania to zgodnie z obietnicą męża - wylatują obydwie z sypialni co noc
                , może to rozwiązanie? (coś mi się nie wydaje).
                pozdrawiam serdecznie.
                • beali Re: Zmiana frontu ;-)))) 18.07.05, 12:34
                  Ależ miła wiadomośćwink))Zamykaj sypialnię,zabezpieczaj
                  punkty będące potencjalnym miejscem ataku siuśkami,rób
                  co chcesz i daaaawaj zdjęciewink))Jak razem jedzą to jest
                  już naprawdę dobrze,mała została zaakceptowanawink
                  Pozdrówka i miziania
                • sliwka1977 Re: Zmiana frontu ;-)))) 18.07.05, 13:23
                  No, jak ją wylizała, to już jest zaakceptowana smile U mnie było podobnie, Bilbo
                  boczył sie na Tytusa, dopóki go w końcu nie dopadł i nie wylizał całego smile
                  • wiorka_mrau nowe fotki 18.07.05, 15:05
                    Chrumcia przegina już z tą miłością- albo śpi albo je albo... wylizuje Pchlicę!!
                    Z donośnym pomiaukiwaniem, to normalne?? Hi hi hi = śmieszna sprawawink
                    Załączyłam nowe zdjęcia - najlepsze to- pchełka w dokumentach męża. Pozdrowionka
                    • wiorka_mrau Re: nowe fotki <a href="http://foto.onet.pl/albumy/album.ht" targe 18.07.05, 15:06
                    • beali Re: nowe fotki 18.07.05, 18:56
                      Foty widziałam oczywista - Pchlica taka maleńka
                      w porównaniu z Chrumciąwink
                      Dlaczego liże małą i miauczy pojęcia nie mam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja