kawka74
18.07.05, 14:10
przybywa dziś wieczorem albo jutro rano. Już ją dziś widziałam, jest beżowa z
domieszką rudego, ma piękne bursztynowe oczy i bardzo jest spłoszona
I teraz - jak to załatwić? Pokazać nową mieszkankę starej rezydentce i
odizolować kocice? W ogóle ich sobie nie przedstawiać? Puścić obie na żywioł?
Co prawda temat już przerabiałam, ale wyglądało to inaczej, staruszka miała w
nosie, a młoda była tygodniowym kocięciem. Teraz nastąpi zetknięcie dwóch
wysterylizowanych kocic: dwuletniej zasiedziałej psycholki, która robi
wszystko, co chce, i siedmiomiesięcznej wystraszonej kociny zgarniętej gdzieś
z podwórka, po przejściach z jakimiś parszywymi istotami ludzkimi.
Jak to załatwić, żeby Bambucha (nowa) nie dostała na dzień dobry zawału ze
strachu?