Decyzja podjęta, nowa mieszkanka przybywa ;)

18.07.05, 14:10
przybywa dziś wieczorem albo jutro rano. Już ją dziś widziałam, jest beżowa z
domieszką rudego, ma piękne bursztynowe oczy i bardzo jest spłoszona smile
I teraz - jak to załatwić? Pokazać nową mieszkankę starej rezydentce i
odizolować kocice? W ogóle ich sobie nie przedstawiać? Puścić obie na żywioł?
Co prawda temat już przerabiałam, ale wyglądało to inaczej, staruszka miała w
nosie, a młoda była tygodniowym kocięciem. Teraz nastąpi zetknięcie dwóch
wysterylizowanych kocic: dwuletniej zasiedziałej psycholki, która robi
wszystko, co chce, i siedmiomiesięcznej wystraszonej kociny zgarniętej gdzieś
z podwórka, po przejściach z jakimiś parszywymi istotami ludzkimi.
Jak to załatwić, żeby Bambucha (nowa) nie dostała na dzień dobry zawału ze
strachu?
    • annskr Re: Decyzja podjęta, nowa mieszkanka przybywa ;) 18.07.05, 14:22
      Zabezpiecz te kąty, z których w razie czego nie wyciagniesz kota - np. pod
      wanną, ostatnio wypłukiwałam kotkę prysznicem, nie bacząc na sąsiadów, i
      koniecznie spryskiwacz pod ręką - najlepiej się z nim nie rozstawaj. I
      powodzenia smile)
      • kawka74 Re: Decyzja podjęta, nowa mieszkanka przybywa ;) 18.07.05, 14:27
        pod wannę nie da się wejść, na szczęście
        a po co spryskiwacz? mam nim doprowadzać koty do porządku? a jak Bambucha się
        zdenerwuje?
        • wiesia.and.company Re: Decyzja podjęta, nowa mieszkanka przybywa ;) 18.07.05, 14:48
          A popatrz poniżej jest post "Proszę o pomoc" od wiórka_mrau - to właśnie o
          adopcji młodszego do zasiedziałego.
          Na razie to bym pozwoliła młodszemu posiedzieć w transporterze w trochę
          odosobnionym miejscu, ale tak, żeby starsza kotka mogła podchodzić i wąchać.
          Jednak nowince przydzieliłabym inny pokój, dała na razie drugą kuwetkę
          (najtańszą na razie) i oddzielne miski. Niech się przyzwyczai i wie, że ma azyl
          w ciemnym kąciku (pudełko do góry nogami z wyciętym wejściem, może stamtąd
          parskać, ale jest u siebie)
          Potem sesje z przemiennym głaskaniem i mieszaniem zapachów.
          A potem i tak pójdzie....
          Pozdrawiam
          • kawka74 Re: Decyzja podjęta, nowa mieszkanka przybywa ;) 18.07.05, 15:57
            jakoś przeoczyłam ten post, zaraz przeczytam, dzięki za wskazówki, życzcie nam
            szczęścia smile
            • annskr Re: Decyzja podjęta, nowa mieszkanka przybywa ;) 18.07.05, 16:08
              Spryskiwacz właśnie do ew pacyfikacji w razie konfliktu, rękami nie można,
              służą do głaskania, a poza tym kocie w konflikcie mogą dotkliwie podrapać lub
              pogryźć rozejmcę (wiem, sprawdzałam, boliii). I nie faworyzuj nowej - starsza
              nie może poczuć się pokrzywdzona. Powodzenia smile)
Pełna wersja