wielkie odliczanie - jestem sztywna ze strachu!

28.07.05, 09:24
Witajcie! To już jutro! Jutro moja kita idzie pod nóż! Strach mnie paraliżuje.
A i jeszcze coś - wychodzę na potwora, bo zdecydowanie sprzeciwiłam się
najazdowi rodzinnemu w dniu zabiegu. Pewnie trochę spanikowałam, ale żal mi
się zrobiło koty, która otumaniona narkozą miałaby wrócić do domu, gdzie
zastałaby "obcych" ludzi. Pomyślałam, że dodatkowy stres nie jest jej
potrzebny. I w ten sposób stałam się chyba wyrodną córką... (co to nie chce
przyjąć pod dach stęsknionej matki...) Wizytę w każdym razie przesunięto o
dwie dobywink A ja dzisiaj pędzę do apteki po coś na uspokojenie...
    • tosia_4 Re: wielkie odliczanie - jestem sztywna ze strach 28.07.05, 09:27
      Spokojnie, będzie dobrze!
      Tak myślę, że dobrze zrobiłaś odwołując wizytę w dniu zabiegu, kot zaraz po
      narkozie jest marniutki i potrzebuje spokoju i twojej opieki i czułości. Może
      sobie rzygnąć - to normalne po narkozie, może się zsusiać, będzie łaził jak
      pijany. Nie denerwuj się, a wszystko będzie w porządku smile
      • umfana Re: wielkie odliczanie - jestem sztywna ze strach 28.07.05, 11:13
        Bardzo dobrze zrobiłaś, że odwołałaś wizytę rodzinną. Wszystko będzie dobrze.
        Tryzmama kciuki! :o)
        • wiesia.and.company Re: wielkie odliczanie - jestem sztywna ze strach 28.07.05, 11:25
          Dobrze zrobiłaś odwołując wizytę. I tak podczas i po wizycie mieliby pretensję,
          że cały czas wpatrzona byłaś w pacjentkę i nie słuchałaś.
          Kup te środki (ja lubię Persen - aaa i jeszcze moje koty lubią ten zapach, on
          się przydaje, kiedy chcę odwrócić ich uwagę od jakiejś nieprzyjemnej czynności).
          Tobie się teraz przyda, a kto wie, czy i małej kiedyś pod nos nie podsuniesz,
          żeby się tylko tą atrakcją chwilowo zajęła.
          Trzymamy kciuki i łaputki. Jest ciepło, ale nie zapominaj jej okrywać (nosek
          nie).
          Pozdrawiam
    • kotolub Re: wielkie odliczanie - jestem sztywna ze strach 28.07.05, 19:47
      Trzymaj się mocno, Bajka miała sterylkę 20 dni temu. Bardzo się bałam - ale już
      jest dobrze, po 10 dniach w kubraczku (niestety szarpała szwy), wyskoczyła z
      niego jakby nigdy nic się nie stałosmile)) Nie martw się - będzie dobrze, choć
      wiem że teraz to łatwo mówić...
      Jak mi się przewracała po narkozie i przeraźliwie miauczała to też musiałam
      wziąć na uspokojenie, a ona przewracając się poszła do kuwetki, czym mnie już
      do końca rozczuliła. Będzie dobrze, pamiętam że szukałaś dobrego weta, więc się
      nic nie martw.
      Pozdrowienia
      Bajka i ja
    • groha Re: wielkie odliczanie - jestem sztywna ze strach 28.07.05, 19:56
      Trzymam kciuki za was obiesmile Będzie dobrze.
      • hobotnica wielkie odliczanie - paraliż 28.07.05, 22:11
        Dzięki wszystkim za słowa otuchy. Byłam dzisiaj trochę zajęta, co pozwoliło mi
        oderwać myśli od problemu zabiegu. Teraz jednak wróciłam do domu, kota dostała
        jeść, a ja myślę, że to już ostatni jej posiłek "przed" i że jutro cały dzień
        będę musiała udawać, że nie widzę, jak bardzo jest głodna... Nie wiem, jak to
        zniosę (a co dopiero kota!). Poza tym boję się panicznie!!! Nie panuję nad tym!
        • smillaaraq Re: wielkie odliczanie - paraliż 28.07.05, 22:27
          Hobo smile a wzięłaś ten Persen? Może juz czas? smile
          Wszystko będzie dobrze, zobaczysz - jutro o tej porze nie będziesz wiedziała, w
          co ręce włożyć, ale będzie JUŻ PO. Też w to nie wierzyłam te trzy miesiące temu,
          ale udało się. Teraz łatwo mi gadać, byłam jak w stuporze.
          Ale w chwili odebrania kociny w człowieku siły sie odradzają, zobaczysz - jutro
          dasz z siebie wszystko smile

          Będę o Was myśleć, chcesz?
          smile smil
          --
          nic wam nie powiem, nawet jeśli odetniecie mi głowę. a zwłaszcza wtedy.
    • beali Re: wielkie odliczanie - jestem sztywna ze strach 28.07.05, 23:00
      Hobo,ja również trzymam mocno kciuki za Was.
      Pozdrawienia i głaski dla kiciuniwink
    • groha Re: wielkie odliczanie - jestem sztywna ze strach 28.07.05, 23:48
      Strach ma wielkie oczy, wiem coś o tym. Ja byłam tak przerażona tym, żeby kota
      po narkozie, w amoku i pobudzona, nie zrobiła sobie krzywdy, że... zrobiłam
      sobie legowisko na podłodze i czuwałam, półdrzemiąc, obok delikwentki. Taki sam
      nocleg zafundowałam sobie po kastracji Frycka, bo też był mocno trachnięty po
      wybudzeniu. Oczywiście nic złego się nie działo. Koty z natury są silne. Na
      drugi dzień wracały do normy, no, może Frotka na trzeci, za to mnie bolały
      wszystkie koścismile
Pełna wersja