Widziałam szczura koło Galerii Mokotów-fajnie!

15.09.05, 11:06
Wczoraj ok.19.10 - już była lekka szarówa - dochodziłam do przystanku
autobusowego tuż przy Galerii Mokotów. No i przeciął mi drogę szczur -
wyleciał z kępy krzaków na trawniku i dopadł nierówno ułożonych kostek
chodnika. Leciał w takim pędzie, że wyglądał jak mechaniczny cel dla psów.
I to mi się podoba - szczury zamiast kotów w mieście! A z jednakową
zajadłością tępione są szczury (trudniej wytępić) i koty (te łatwiej złapać).
Widocznie szkody czynione przez koty są takie same jak przez szczury.
Chyba jednak szczurom lepiej - te jakoś bardziej są wypasione.
To miała być złośliwa wypowiedź na temat, dlaczego ludzie są tak okrutni dla
kotów, dlaczego administracje nie lubią na swoim terenie kotów - widocznie
wolą szczury.
Coś mi za słabo to wyszło.
    • mama007 Wiesiu natchnęłaś mnie :> 15.09.05, 11:12
      tak sobie myślę, że zamiast bronić kotów powinnyśmy raczej podrzucać wszędzie szczury!! żywe oczywiście suspicious najlepiej administracji do pokoiku, to tu, to tam. w końcu sami do nas przylezą czy jakiegoś kota nie ma coby im to zechciał uprzejmie wyłapać big_grinDDD
      pozdrawiam
      Aga
      • pixie65 Re: Wiesiu natchnęłaś mnie :> 15.09.05, 12:23
        Hej Mama!
        Też miałam taki pomysł, żeby "zapuścić" kilka parek do piwnicy, ale pomyślałam
        sobie, że szczurki niczemu nie winne, że zaraz zjawiłaby się ekipa i...Jak
        przyjdą same i zawładną osiedlem, będę miała złośliwą satysfakcję, bo ten
        problem już się w moim mieście pojawia...Nie przeszkadza to jednak bezmózgom
        walczyć z kotami.
    • groha Re: Widziałam szczura koło Galerii Mokotów-fajnie 15.09.05, 13:11
      Szczurki są inteligentne bestyjki i szybciutko same przyjdą tam, gdzie nie ma
      kotów. Do naszych piwnic sprowadziły się niemal natychmiast. No cóż, one, te
      szczurki nie rzucają się tak bardzo w oczy, raczej nie garną się do ludzi, więc
      łatwo można udawać, że nie wierzy się w ich istnienie. A kot większy, włazi pod
      nogi, bakterie rozrzuca, śmierdzi i jest w ogóle jest wredny. Niestety, to
      popularna opinia nie tylko wśród matołów, ale tzw. yntelygencji też. Wiecie co,
      dzisiaj to ja mam ciężki dzień i złośliwości wręcz pchają mi się na usta.
      Eech... Na niektórych ludzi, to nawet szczura szkoda, naprawdę. Tylko karaluchy
      i pluskwy.
      • pixie65 Re: Widziałam szczura koło Galerii Mokotów-fajnie 15.09.05, 13:47
        I PCHŁY, Groha i PCHŁY...Wyobraź sobie, takie wielkie jak MAMUTY...I one tak
        sobie idą w milczeniu, całą gromadą...Aż ziemia się trzęsie, zwłaszcza jak
        któraś podskoczy...Uszy do góry! To ta wszawa pogoda wykańcza takich wrażliwców
        jak MY...smile)
        • wiesia.and.company Re: Pixie65 - dziękuję za wesoły akcent 15.09.05, 15:13
          Znów jakieś złe wieści o kotach mnie osaczają... taki przerywnik bardzo się
          przydał. Hej!
          • umfana Re: Pixie65 - dziękuję za wesoły akcent 18.09.05, 10:15
            Ja bardzo lubie szczurki od momentu kiedy byłam "ciotką" jednego z nich...
            Prostego szczurka szaraczka. To mąrdre i kochane zwierzątka.
    • misia007 Re: Widziałam szczura koło Galerii Mokotów-fajnie 18.09.05, 11:09
      Szczura widziałam na mojej klatce schodowej. Nikomu nie powiedziałam, bo było mi
      go żal. Mam koty ,wielu sąsiadów również, więc do nas nie przyjdzie. Reszta
      lokatorów niech sobie radzi. Pozamykali piwnice, koty mieszkają w budkach pod
      blokiem więc dla szczurów jedyny ratunek do dostać się do środka. Widać wolą
      szczury.
      • vilanelle Re: Widziałam szczura koło Galerii Mokotów-fajnie 20.09.05, 09:58
        Hihihi, ja ostatnio widzialam szczura w dziale owocowo-warzywnym w Elei na
        Broniewskiegosmile
Pełna wersja