misia007
25.09.05, 13:19
Jestem tu od niedawna ,więc może pomyślicie, że się wymądrzam, ale co tam
muszę o tym napisać i koniec.Przez kilka lat mieliśmy tylko jednego kotka
Freda i myśleliśmy, że tak musi być.Kotek kocha nas,my jego ,on jest
szczęśliwy my też.
Dopiero, gdy w sposób zupełnie niezaplanowany w naszym domu pojawiła się Misia
zrozumieliśmy w jakim byliśmy błędzie.Kochani, kot stworzenie wybitnie
inteligentne musi mieć towarzystwo na poziomie. Żebyśmy nie wiem jak się
starali nie damy mu tego, co kolega czy koleżanka.A ile przy tym uciechy.Te
ich zabawy,
przytulanki, utarczki, wzajemne mycie futerek,rywalizacja o nasze względy- po
prostu rozkosz dla oczu i serca.Fredek i Misia już dawno w krainie wiecznych
łowów, ale nauka, która nam dali w las nie poszła.W naszym domu od tej pory
zawsze jest dwójka(był okres, że trójka) ich godnych następców i to dopiero
jest pełnia szczęścia.