joisana 03.10.05, 15:37 Czy to prawda, że rudzielce źle znoszą narkozę i w ogóle wszelkie farmaceutyki? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
groha Re: Rudy kotek-problemy z narkozą? 03.10.05, 15:51 Dlaczego akurat rudzielce? Przyznam, że pierwsze słyszę. Mam w otoczeniu dwa rudasy, oba po kilku narkozach (kastrowanie, usuwanie kamienia), a jeden właśnie wyszedł z choróbska dzięki farmaceutykom. Nie zauważyłam, by reagowały na leczenie jakoś wyjątkowo i inaczej, niż koty pozostałej maści. Skąd masz takie wieści? Bo mnie to zaciekawiło. Odpowiedz Link
misia007 Re: Rudy kotek-problemy z narkozą? 03.10.05, 16:12 Miałam rudego Rysia i wiem od weterynarza, że podaje im się słabsze dawki lekarstw i słabszą narkozę. Poza tym są bardziej podatne na choroby. Z rudymi ludżmi jest ponoć podobnie.p. P.s. Nie chodzi o to ,że żle znoszą leki, tylko, że mocniej na nie działają. Odpowiedz Link
joisana Re: Rudy kotek-problemy z narkozą? 03.10.05, 20:27 Mój weterynarz twierdził, że miał kilka niespodziewanych zgonów rudasków mimo właśnie mniejszych dawek leków. Nadwrażliwe są biedulki (faktycznie jak ludzie). Chciałam się upewnić jak to jest w realu zwłaszcza z narkozą. Dzięki za odzew. Odpowiedz Link
pixie65 Re: Rudy kotek-problemy z narkozą? 04.10.05, 09:13 Ja już też kiedyś pisałam o Rudym...Też usłyszałam od pani doktor, że rude mają jakiś niefart, jeśli chodzi o choroby...Nie wiem, czy jest to NAUKOWO udokumentowane, ale np. mój ma słabszy układ immunologiczny i z drobnej ranki, której nawet nie zauważyłam zrobił mu się potężny ropień, no i ogólnie jest jakiś taki DELIKACIK )) Tu go strzyka, tam mu pika, nereczki też nie tego...A ma dopiero pięć lat. Odpowiedz Link
joisana Re: Rudy kotek-problemy z narkozą? 04.10.05, 09:28 Oj, a ja się przygotowuję do adopcji rudaska, i boję na zapas . Zawsze mi się takie rude cudo marzyło, i akurat jest. Po przejściach z ostatnią (i jedyną kotką) która odeszła z powodu nowotworu w 13 roku życia ponad rok temu, chciałaby aby moje nowe kocie-słoneczko żyło w zdrowiu do późnej starości. Boję się, że będę nadopiekuńcza . I wogóle czuję się jak przed ważnym egzaminem, nigdy nie miałam takiej tremy. Odpowiedz Link
pixie65 Re: Rudy kotek-problemy z narkozą? 04.10.05, 09:50 Ojej! Ale RUDE SA PIEKNE!!! Nie przejmuj się, ja JESTEM nadopiekuńczą mamusią i strasznie przeżywam każdą kocią niedyspozycję, ale też może dlatego, że mój Miecik jest moim Pierwszym Kotem. Poza tym nie masz ŻADNEJ gwarancji (takiej na 1000%) że inaczej umaszczony Kociej nie będzie zupełnie chorował, prawda? Nie bój się, bierz Rudego! Odpowiedz Link
joisana Re: Rudy kotek-problemy z narkozą? 04.10.05, 09:58 Boję się, bardziej niż o córkę-moja czteroletnia "bestia" sobie zawsze poradzi . Brać kotka wezmę o ile maluch nas zaakceptuje, bo wychodzę z założenia, że to kot powinien sobie wybrać właściciela, a nie na odwrót. Mam okropną tremę, i trochę czuję się winna, że zdradzam nieżyjącą Maszę, bo u nas w domu zwierzak jest członkiem rodziny, a nie czymś co można zastąpić klin, klinem. Liczyłam na to, że jakiś kotek będzie wymagał ratunku i los mi go wskaże, ale nic takiego dramatycznego się nie zdażyło, do schroniska mąż mnie nie puszczał, bo bał się , że zmięknę na widok nieszczęścia i wrócę z całym stadem. A tu wczoraj na forum adopcyjnym zauroczyła mnie kocia trójeczka z mojej okolicy, zwłaszcza najodważniejszy rudasek, no i czekam na namiary gdzie i kiedy go odebrać, o ile nie będzie oponował. Odpowiedz Link
pixie65 Re: Rudy kotek-problemy z narkozą? 04.10.05, 10:12 Twoja Kocia przeżyła swoje życie i nie może być tu mowy o jakimś "klinie"...Niestety koty żyją krócej, więc teraz masz okazję dać Dom innemu maluchowi i w ten sposób uczcić pamięć Maszki )) A tak na marginesie: a może DWA???? )) Odpowiedz Link
joisana Re: Rudy kotek-problemy z narkozą? 04.10.05, 10:40 Nie wykluczam drugiego, ale jak zamieszkamy na stałe w domu, bo teraz zimną część roku spędzamy w mieście, w dużym, ale jednak -mieszkaniu, a na ciepłą część przeprowadzamy się na Jurę do domu z wielkim ogrodem. A co do długości życia kotów, koty w rodzinie żyły i ponad 20 lat, i na tyle liczyłam, a ciężka choroba i konieczność pomocy w odejściu spowodowało u mnie uraz i galimatias uczuciowy. Odpowiedz Link
pixie65 Re: Rudy kotek-problemy z narkozą? 04.10.05, 10:44 Ups...strasznie mi przykro...mam nadzieję jednak, że skoro minęło już trochę czasu nowy domownik będzie dla Was samą radością, i może nawet łatwiej Ci będzie pogodzić się z przeszłością? Pozdrawiam bardzo serdecznie! Odpowiedz Link