joanna.c
11.10.05, 18:57
Witam

Mam kocurka Mruczka od lipca-tygrysek rasy dachowiec. Ma teraz trochę ponad 6
miesięcy.Jest bardzo ruchliwy, wszędzie go pełno, wszystko go ciekawi. Kiedyś
przeczytałam,że kotom trzeba organizować zabawę, żeby się nie nudziły. I
chyba za mocno się przejęłam tą radą

Owszem, na początku wystarczył mu jakiś świecacy koralik, na sznurku
zawieszone futerko, kasztan, chodniki, pod które wskakiwał ochoczo itd. -
miałam chwile spokoju. Ale po pewnym czasie zabawy niektóre już mu się
nudziły i wymyslałam nowe.Dodam tylko,że kocik wychodzi z domu, więc świat
dla niego tez jest bardzo ciekawy.
Pewnego dnia przygotowywałam jakieś doświadczenia fizyczne z wykorzystaniem
lasera. Są teraz w sprzedaży tanie laserki. Chiałam sprawdzić , co kocik na
to. No i się zaczęło!
Kot po prostu dostał fioła! Myslałam,że się na mnie obrazi,że robię sobie z
niego żarty. a skąd! doszło do tego,że już spostrzegł, że taka mała ruchoma
plamka jest wtedy , gdy trzymam w ręku określony przedmiot. i sam zrzuca ten
przedmiot ze stołu i piszczy-mam wziąć i świecić.
No i mam za swoje. chiałam go rozweselić, a teraz to juz staje się moim
obowiazkiem

Po tym lataniu za czerwona kropka jest tak zmęczony,że juz nie
piszczy,że chce na podwórko w nocy, kładzie się i śpi. Tylko trzeba pamiętać,
by nie świecić komuś tym laserkiem w oczy-to nic nie boli,ale działa
szkodliwie.
Pozdrawiam
Joanna